03:46 28 Styczeń 2021
Opinie
Krótki link
Autor
0 692
Subskrybuj nas na

„Możliwe rozmieszczenie przez USA ciężkiej broni w Europie Wschodniej to odpowiedź na działania rosyjskich wojskowych, którzy opracowali plan szybkiej inwazji na lewobrzeżną Ukrainę” – oświadczył doradca szefa ukraińskiego MSW Anton Heraszczenko. Zgodnie z tymi planami wojska rosyjskie miały, rzekomo, okazać się nad Dnieprem w ciągu 15 dni.

Tę bzdurę ochoczo wybiły tłustą czcionką polskie probanderowskie media, do których teraz ze smutkiem zaliczam „Gazetę Wyborczą” i TVN24. Sam Heraszczenko, który jest też deputowanym do parlamentu, utrzymuje, że ten plan został przechwycony przez ukraińskich hakerów (nie uwierzą państwo) z samego sztabu generalnego rosyjskiej armii… i podaje szczegóły tego ściśle tajnego dokumentu.

Sam ten fakt, jak ulał pasuje do sformułowania, jakiego użył publicysta Robert Stanisław Terentiew w felietonie, opublikowanym na łamach „Rzeczpospolitej” pod tytułem „Wskrzeszenie wampirów”. „Rozmaici jednodniowi eksperci masowo zapraszani do telewizyjnych studiów oceniają i opisują ukraiński konflikt w czarno-białych barwach i zupełnie nie liczą się z faktami… Nazywa się to wojną informacyjną” — stwierdza redaktor Robert Terentiew. I przytacza fakt, z którym pragnę zapoznać słuchaczy radia „Sputnik” i czytelników naszego portalu.

Otóż, „do Waszyngtonu przyjechała delegacja ukraińskiego parlamentu z posłem z ramienia partii Samopomoc i dowódcą batalionu „Donbas” Semenem Semenczenką oraz dowódcą innego znanego batalionu „Dnipro-1”, posłem Frontu Ludowego Jurijem Berezą. Posłowie przedstawili kilku komisjom senackim zdjęcia kolumn rosyjskich czołgów i ciężkiego sprzętu, wkraczających z Rosji do Donbasu.

Mieszczanin
© Sputnik . Aleksej Daniczew
To miał być dowód rosyjskiej agresji, którym poparto prośbę o amerykańską pomoc wojskową. Zdjęcia obiegły prasę i telewizję. I wybuchł skandal. Jeden z dziennikarzy agencji Associated Press rozpoznał własne zdjęcia zrobione w 2008 roku podczas pięciodniowej wojny w Gruzji. Podobnie było z pozostałymi fotografiami. Wszystkie pochodziły sprzed kilku lat i nie z Donbasu. Oburzył się na Ukraińców i przepraszał nawet znany „jastrząb” waszyngtoński, członek Komisji Sił Zbrojnych Senatu USA Jim Inhofe, który pierwszy został oszukany. W Ameryce to był news na pierwszą stronę gazet. Polska prasa i telewizja pominęły incydent całkowitym milczeniem.

Od siebie natomiast dodam: za to rzekome sensacje Antona Heraszczenki publikują bez komentarzy.

Trudno… przecież wojna informacyjna niestety trwa?

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Jaceniuk: Ukraina wyposażyła na granicy z Rosją ponad 100 km rowów przeciwpancernych
Ukraina oczekuje, że w III kwartale rosyjski gaz będzie tańszy od europejskiego
MSZ: FR podejmie działania w przypadku nieprawidłowości przy zajęciu mienia w Belgii
Gazprom, E.ON, Shell i OMV zbudują gazociąg z FR do Niemiec
Na Ukrainie rozpoczęła się ostateczna szósta fala mobilizacji
„Nocne Wilki” pozwały do sądu Straż Graniczną Polski
W Grecji na tle bankructwa ludzie masowo kupują bitcoiny
Tagi:
Gazeta Wyborcza, TVN 24, Gruzja, Donbas, USA, Ukraina, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz