00:15 20 Październik 2018
Na żywo
    Amerykańscy żołnierze przy systemie rakietowym Patriot w bazie wojskowej Morąg w Polsce

    Symbolika, od której ciarki przechodzą po ciele

    © AFP 2018 / WOJTEK RADWANSKI
    Opinie
    Krótki link
    Leonid Sigan
    0 6911

    Rozmieszczenie w Polsce i u jej sąsiadów amerykańskiego sprzętu wojskowego przypomina wzmacnianie zachodnich sektorów Berlina w czasach zimnej wojny.

    Rozbudowa obecności militarnej Sojuszu Północnoatlantyckiego we Wschodniej Europie to główny temat dwudniowego spotkania ministrów obrony NATO w Brukseli. Jak wynika z oficjalnych komunikatów, sojusznicy obradować będą nad zwiększeniem liczebności sił szybkiego reagowania, mają też zatwierdzić konfigurację ”szpicy”, czyli amerykańskiego planu „spearhead forces”. Dzisiejsze polskie media poświęcają sporo publikacji brukselskiemu spotkaniu. W „Rzeczpospolitej”, na przykład, szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Stanisław Koziej stwierdza, że już sama decyzja o rozlokowaniu składów sprzętu dla amerykańskiej armii (proszę zwrócić uwagę na sformułowanie amerykańskiej!!) jest ważniejsza niż wielkość sił, którym ma służyć. Według pana Kozieja to tylko sygnał polityczno-strategiczny.

    Sygnał ten został w Moskwie odebrany i Ministerstwo Spraw Zagranicznych Federacji Rosyjskiej ostrzegło w poniedziałek, że rozmieszczenie w państwach Europy Środkowej i Wschodniej ciężkiego uzbrojenia USA może doprowadzić do nowej konfrontacji militarnej z niebezpiecznymi skutkami. W ocenie rosyjskiego MSZ pojawienie się informacji o takich planach „potwierdza, że Stany Zjednoczone we współdziałaniu ze swymi sojusznikami najwyraźniej na poważnie nastawiły się na ostateczne przekreślenie Aktu Stanowiącego Rosja-NATO z roku 1997, zgodnie z którym Sojusz zobowiązywał się do nierozmieszczania na stałe znaczących sił bojowych na terytorium tych krajów”.

    Kilka wierszy o innej publikacji — a mianowicie w TVN24 „Polska i kraje bałtyckie jak Berlin Zachodni”. Rozmieszczenie w Polsce i u jej sąsiadów amerykańskiego sprzętu wojskowego przypomina według portalu TVN24 wzmacnianie zachodnich sektorów Berlina w czasach zimnej wojny. Nie przypomina natomiast obrony dawnych Niemiec Zachodnich, ponieważ do 1990 roku na tym terytorium stacjonowało kilkaset tysięcy żołnierzy USA Army i rozlokowana była amerykańska broń jądrowa.

    Ale tym razem, Waszyngton, według TVN24, za zgodą europejskich sojuszników, stawia bardziej na symbolikę, a symbolika ta ma oznaczać, że Polska, Litwa, Łotwa, Estonia, Rumunia i Bułgaria cieszą się protekcją amerykańskiego supermocarstwa.

    No, cóż, znowu symbolika. Co prawda, symbolika, od której u zwykłego zjadacza chleba przechodzą ciarki po ciele…

    Zobacz również:

    Stoltenberg: silna obrona NATO - jednym z warunków dialogu z Rosją
    Ministrowie obrony NATO omawiają rozszerzenie obecności sojuszu w Europie Wschodniej
    USA i Rumunia przeprowadziły ćwiczenia na Morzu Czarnym
    Tagi:
    TVN 24, NATO, Niemcy, Berlin, Rosja, USA, Polska
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz