01:31 19 Styczeń 2021
Opinie
Krótki link
Autor
0 531
Subskrybuj nas na

Polacy na Litwie znowu musieli wziąć sprawy w swoje ręce. W pierwszym dniu czerwca zaprotestowali strajkiem szkolnym, by zwrócić uwagę władz litewskich na trudną sytuację szkolnictwa mniejszości narodowych na Litwie. Boją się zamykania kolejnych szkół z polskim językiem nauczania.

Trwająca od dziesięciu lat reforma oświaty popsuła funkcjonowanie tych szkół. Zostało ich na terenie całej Litwy zaledwie 90. Teraz walka toczy się o funkcjonowanie szkół średnich z językiem polskim i rosyjskim – 17 szkołom z nauczaniem od klasy 1. do 12. grozi przekształcenie w szkoły o niższym statusie – z nauczaniem tylko do klasy 10. Ze względu na malejącą liczbę uczniów, licea te nie mogą uzyskać akredytacji, która uzależniona jest od liczebności klas. Polacy, ale również Rosjanie, nie godzą się na to, bo przez rygorystyczne kryterium, oparte na liczbie uczniów, całkowicie wyeliminuje się szkoły obejmujące pełny cykl nauki w języku polskim – od klasy pierwszej aż do matury. W najstarszych klasach przerabiane są ważne treści z literatury czy historii, które pomagają identyfikować się ze swoim narodem. Gdy zamknie się średnie szkoły z polskim nauczaniem, ograniczony zostanie dostęp młodzieży do polskiej kultury. I oto chodzi litewskim decydentom!

Organizatorzy czerwcowego strajku zarzucają władzom Litwy, że utrudniają funkcjonowanie szkół mniejszości narodowych, zmuszając by ich dzieci uczęszczały do szkół litewskich. W ten sposób uderza się w siłę i żywotność mniejszości polskiej. Ograniczony dostęp do polskiej edukacji, to prosta droga do wynaradawiania Polaków na Litwie. Rząd litewski od szeregu lat ogranicza prawa mniejszości narodowych. Dotyczy to zarówno Polaków, jak i Rosjan czy Białorusinów. Sytuacja szkolnictwa na Litwie staje się coraz trudniejsza. Problemem jest brak podręczników do nauczania w języku polskim oraz wprowadzenie ujednoliconych egzaminów z języka litewskiego dla szkół mniejszości narodowych. Na maturze każdy polski uczeń musi zdać język litewski w tym samym zakresie, co uczeń litewskiej szkoły, czyli musi przeczytać wszystkie lektury, z którymi litewski uczeń zapoznawał się przez cały okres kształcenia. Nie ma żadnej ulgi dla uczniów polskich czy innych narodowości. Kiedyś było inaczej. Matury z języka litewskiego dla uczniów mniejszości narodowych miały zmniejszone wymagania dotyczące znajomości literatury litewskiej. 

Przyjęta w marcu 2011 r. nowelizacja ustawy oświatowej, wprowadziła wiele zmian niekorzystnych dla Polaków, m.in. nakazano, by w szkołach mniejszości narodowych lekcje dotyczące historii i geografii Litwy, a także wiedzy o świecie w części dotyczącej Litwy, były prowadzone w języku litewskim, natomiast przedmiot o nazwie „podstawy wychowania patriotycznego” miał być prowadzony w całości w języku litewskim. Obserwując narastającą niechęć Litwinów do Polaków, istnieje uzasadniona obawa, że na lekcjach wychowania patriotycznego będzie przedstawiana rzeczywistość nie z polskiego, ale z litewskiego punktu widzenia. Można by mnożyć przykłady wrogich zachowań Litwinów i przedstawicieli ich władz w stosunku do polskiej mniejszości. Kiedy posłowie Akcji Wyborczej Polaków na Litwie zasiadali jeszcze w koalicji rządzącej parlamentu litewskiego i zgłosili postulaty dopuszczenia napisów polsko-litewskich, wywołało to straszliwą furię antypolskich środowisk. Kilkuset manifestantów wyszło wtedy na wileński Plac Niepodległości, by wykrzykiwać antypolskie hasła. Wyzywali nas wtedy od okupantów i kolonistów. Rośnie niechęć Litwinów do Polaków, co wykazują badania. Ostatnio podały, że w 2006 r. przyjaźń do Polaków wyrażało 53 procent Litwinów, ale już w zeszłym roku, sympatia Litwinów spadła do 12 proc. Chyba jakieś fatum ciąży na relacjach Polski z jej sąsiadami ze Wschodu.  8 kwietnia 2010 roku ówczesny prezydent Polski Lech Kaczyński gościł w Wilnie u prezydent Litwy Dalii Grybauskaite. W tym samym dniu, sejm Litwy „uczcił” tę wizytę odrzuceniem kompromisowego projektu w kwestii pisowni nazwisk. Podobnie było niedawno, podczas wizyty polskiego prezydenta Bronisława Komorowskiego na Ukrainie. Właśnie w dniu, kiedy gościł w Kijowie, sejm Ukrainy „uczcił” tę wizytę przegłosowaniem ustawy gloryfikującej działalność organizacji nacjonalistów ukraińskich UPA. Dziwne i zastanawiające jest podobieństwo obu tych wydarzeń. Wrogość Litwinów i Ukraińców do Polaków jest taka sama.

Rząd litewski prowadzi otwartą wojnę z mniejszościami narodowymi łamiąc postanowienia unijne dotyczące praw mniejszości narodowych. Nie ma co liczyć na rząd polski w tej sprawie, bo prawie we wszystkich dziedzinach jest nieudolny, również w dbałości o swoich Rodaków na obczyźnie. Poza oświadczeniami rząd polski niczego do tej pory nie wyegzekwował ze strony litewskiej. Dlatego rodzice i nauczyciele zdecydowali się na strajk. 1 czerwca około 700 osób – uczniów, nauczycieli i rodziców zgromadziło się przed gmachem litewskiego rządu, by złożyć petycję na ręce litewskiej minister edukacji Audrone Pietriene. Pani poseł obiecała przyjrzeć się postulatom i zadeklarowała, że polskie licea otrzymają niezbędne akredytacje. Czy słowa te zamienią się w czyn? Czas pokaże. Pewne jest, że tym razem inicjatorzy strajku nie odpuszczą. Zapowiadają, że będą kontynuowali strajk do momentu otrzymania pisemnych gwarancji. Jeśli nie będzie akredytacji dla polskich liceów, 1 września, rodzice nie poślą dzieci do litewskich szkół. „Strajk pustych ławek” – bo tak nazwano ten strajk, popiera polska partia Akcja Wyborcza Polaków na Litwie. Do protestu przyłączyli się też Rosjanie, bo również ich dotyczy dyskryminacyjna polityka władz litewskich.

O problemach nękających Polaków wypowiedział się podczas strajku, Jarosław Narkiewicz – jeden z posłów parlamentu litewskiego reprezentujących Akcję Wyborczą Polaków na Litwie. Zwrócił uwagę na dyskryminujące traktowanie Polaków na Litwie, które stoi w kontraście do dobrej sytuacji Litwinów zamieszkujących Polskę: W Sejnach, w litewskiej szkole w klasach 1-12 jest tylko 67 uczniów, podczas, gdy w Wileńskiej Szkole Średniej im. Joachima Lelewela z polskim językiem nauczania, do której uczęszcza 462 uczniów, grozi degradacja i status szkoły podstawowej.

W Polsce mieszka tylko 17 tysięcy Litwinów, podczas gdy liczba Polaków na Litwie wynosi 230 tysięcy! Do polskich szkół uczęszcza na Litwie około 12 tysięcy uczniów. Polacy są najliczniejszą mniejszością na Litwie stanowiącą 6,6 procent mieszkańców. Nieco mniejszą grupę narodową stanowią Rosjanie. Razem mniejszości narodowe na Litwie liczą 40 procent ogółu mieszkańców. W ostatnim czasie zauważa się coraz większe zbliżenie pomiędzy mniejszościami narodowymi zamieszkującymi Republikę Litewską. Współpraca ta przełożyła się na sukces w marcowych wyborach do samorządów lokalnych. Koalicja Akcji Wyborczej Polaków na Litwie z Aliansem – partią skupiającą Rosjan, zdobyła aż 70 mandatów w ośmiu samorządach. Sukces ten daje nadzieję, że działając wspólnie z innymi mniejszościami, będzie można skuteczniej walczyć o prawa mniejszości narodowych.

Polacy oczekują, że wreszcie skończy się patologia, polegająca na nierównym realizowaniu wzajemnych zobowiązań. Rząd polski nie dbając o własnych Rodaków za granicą wypełnia wszystkie standardy unijne względem mniejszości narodowych, nawet przesadnie gorliwie, podczas gdy Litwa nie dotrzymuje większości zapisów konwencji o ochronie praw mniejszości narodowych. Nęka Polaków i bezkarnie łamie unijne dyrektywy.

Donald Tusk milczy, instytucje unijne udają, że problemu nie ma i nie wyznaczają żadnych kar. Skoro tak, to może i my zamkniemy litewskie szkoły, bo liczą za mało uczniów. Usuniemy dwujęzyczne napisy, skoro Litwini nakładają na Polaków horrendalne kary pieniężne, nawet za tablice z polską nazwą umieszczone na prywatnej posesji. Zobaczymy wtedy, jak działa unijne prawo.

Poglądy autora mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

BBC wytłumaczyło, dlaczego skróciło wywiad Janukowycza
Polska jest gotowa do solidarności w kwestii imigrantów na zasadzie dobrowolności
Warszawa stawia warunki Berlinowi
Powódź w Soczi: trwa ewakuacja mieszkańców
58 osób zrzekło się estońskiego obywatelstwa na rzecz rosyjskiego
Ćwiczenia taktyczno - inżynieryjne w Dalekowschodnim Okręgu
Ring trzech polskich kobiet
Tagi:
strajk, UPA, Lech Kaczyński, Bronisław Komorowski, Litwa, Rosja, Ukraina, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz