13:49 23 Luty 2019
Normandzka czwórka w Paryżu

Hedlund: Zachód prędzej dopuści do krachu Ukrainy, niż pójdzie na dialog z FR

© AFP 2018 / Patrick Kovarik
Opinie
Krótki link
0 380

Zachód prędzej pozwoli Ukrainie aby zbankrutowała, niż zdecyduje się na negocjacje z Rosją, pisze ekspert ds. Rosji i Europy Wschodniej profesor Stefan Hedlund w szwedzkiej gazecie Aftonbladet.

Z punktu widzenia profesora nacisk na prezydenta Ukrainy Petra Poroszenkę, mimo wszystkich jego prób przywrócenia porządku we własnym kraju, rośnie. I staje się coraz bardziej oczywiste, że jego „przyjaciele” na Zachodzie nie zamierzają zapewniać Ukrainie żadnej znaczącej pomocy.

Zamiast pomagać Ukrainie, zachodnie kraje koncentrują się na ukaraniu Rosji sankcjami i oskarżeniach pod adresem prezydenta FR, pisze Hedlund.

W politycznych sporach to może i dało punkty Zachodowi, ale Ukraina nie ma z tego żadnego pożytku. I próby piętnowania Putina tylko „zwiększyły ból” kraju niszcząc wszystkie drogi do kompromisu i pojednania, uważa Hedlund.

Profesor przypomina, że PKB Ukrainy w pierwszym kwartale 2015 roku spadło o 17,6% w porównaniu do poprzedniego roku, produkcja przemysłowa w maju 2015 była o 20% niższa niż w maju 2014 roku, a inflacja wynosi 60%. Kraj jest de facto bankrutem, a ryzyko nowego powstania ludowego, „Majdanu-2”, rośnie, uważa profesor.

Zachód zaś w odpowiedzi na taki rozwój wydarzeń postanowił obostrzyć sankcje wobec Rosji. Z punktu widzenia Hedlunda jest to „nadzwyczaj cyniczna gra”, „historyczny wyrok”, na podstawie którego będzie ciężko.

W dalszym rozwoju kluczową rolę odgrywają dwa czynniki, kontynuuje autor. Jeden z nich polega na tym, że akcja militarna w Donbasie powinna zostać zakończona. Drugim czynnikiem jest konieczność negocjacji z wierzycielami w sprawie redukcji zadłużenia.

Oba te czynniki są ze sobą ściśle powiązane — w szczególności „najbardziej katastrofalną konsekwencją” działań zbrojnych w Donbasie jest „pełna niepewności” w odniesieniu do przyszłości Ukrainy. Ta stała groźba eskalacji konfliktu zniechęca inwestorów, przez co krajowi grozi ruina.

Hedlund przypomina także o pertraktacjach Kijowa z wierzycielami: jeżeli one nie zakończą się sukcesem, co według niego jest w pełni prawdopodobne, Międzynarodowy Fundusz Walutowy znajdzie się w trudnej sytuacji i być może będzie zmuszony odroczyć wypłatę obiecanych kredytów.

Szwedzki profesor uważa, że zarówno wojenny, jak i ekonomiczny czynnik jest ściśle związany z Rosją. Przy tym, jego zdaniem, Rosja mogłaby wykazać się większą elastycznością w dialogu z Ukrainą. Ale czy Rosja powinno być tak usłużna? To jest dobre pytanie, powiedział ekspert.

Zobacz również:

Ukraina chce otrzymywać gaz na wcześniejszych warunkach
Strusie zawsze są ważniejsze!
Analitycy Goldman Sachs: Ukrainę czeka bankructwo już w lipcu
Tagi:
MFW, Unia Europejska, Petro Poroszenko, Ukraina, Rosja
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz