13:39 23 Luty 2019
Wicepremier i minister obrony narodowej Polski Tomasz Siemoniak

„Jastrząb" Tomasz Siemoniak i inni...

© AP Photo / Czarek Sokolowski
Opinie
Krótki link
Leonid Sigan
0 767

O niektórych wynikach narady ministrów obrony państw NATO w Brukseli korespondent radia „Sputnik" Leonid Sigan rozmawiał z kontradmirałem w stanie spoczynku Markiem Toczkiem.

Zorza polarna na Alasce
© AP Photo / Bob Martinson
  W Brukseli zakończyły się dwudniowe obrady ministrów obrony krajów NATO. Podjęto tam decyzję, między innymi, o rozszerzeniu tzw. sił „szpicy" o komponent lotniczy, morski i sił specjalnych. Spotkania te poprzedziła zapowiedź z Waszyngtonu, że Stany Zjednoczone rozmieszczą 250 czołgów i inny ciężki sprzęt wojskowy w sześciu krajach Europy Środkowo-Wschodniej, w tym też w Polsce. Zabiegał o to wicepremier i minister obrony Tomasz Siemoniak. A dzisiaj na łamach „Rzeczpospolitej" minister Schetyna bardzo cieszył się, że amerykańskie czołgi będą w Polsce. Jak pan ocenia zaistniałą sytuację z punktu widzenia wojskowego, i czy wszyscy Polacy tańczą z radości z tego powodu?

— Dobre pytanie! Oczywiście, ja uważam, że jest to kolejny krok na drodze eskalacji napięć w sytuacji, którą mamy na Wschodzie Ukrainy. Zawsze uważałem, że tego typu sytuacje muszą wymagać jedynie, i przede wszystkim, negocjacji dyplomatycznych. Tego konfliktu nie da się załatwić drogą militarną. Tym bardziej w takiej skali, na jaką tutaj się zapowiada. Albo jest to pobrzękiwanie szabelką, albo zapowiedź czegoś, co może być dla całej ludności Europy Środkowo-Wschodniej, zresztą nie tylko tego obszaru, zapowiedzią hekatomby, jakiej jeszcze ludzkość nie doświadczyła. Jest w Polsce znaczne grono osób, trudno mi powiedzieć, ile procentowo, ale to jest na pewno większość, która jest przeciwna tego typu działaniom politycznym. I ta eskalacja, którą obserwujemy, jest prawdopodobnie podtekstem zbliżających się wyborów w Polsce i próbą zawłaszczenia sobie pozytywnej opinii w środowiskach, co prawda nielicznych, które właśnie stoją za taką polityką. Ja uważam, że to nie jest droga do rozwiązania tego konfliktu, i generalnie rzecz biorąc, martwi mnie bardzo, że władze mojego państwa decydują się na takie kroki i takie działania.

  Kilka tygodni temu sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg w norweskim radiu stwierdził: "Nie ma żadnego bezpośredniego zagrożenia ze Wschodu dla państw Sojuszu Północnoatlantyckiego. Naszym celem jest współpraca z Rosją". Jak pogodzić dwie wizje sytuacji? A może to bezpośrednia presja sekretarza obrony USA? A zebrani w Brukseli powiedzieli po wojskowemu "Tak jest!"

— Ja uważam, że mamy tutaj przykład swoistej schizofrenii. Akurat nie w odniesieniu do tego polityka, który wypowiedział takie słowa. Trudno się z nim nie zgodzić. Natomiast naciski różnego rodzaju lobby, które działają gdzieś z tylnego fotela, albo są bliżej niezidentyfikowane, stają się przyczyną tego, że wprowadza się medialny chaos i to jest też źródłem stosunkowo słabej orientacji dużej części społeczeństwa, o co tu właściwie chodzi. A są to na pewno interesy nie polskie i trudno to akceptować.

Beata Szydło, kandydatka na stanowisko premiera od PiS
© AP Photo / Czarek Sokolowski
  Swoje stanowisko określiła wczoraj pani Ewa Kopacz. Odpowiadając na pytanie o możliwym wpływie rozlokowania baz z ciężkim amerykańskim sprzętem wojskowym w Polsce na stosunki z Rosją, odpowiedziała lakonicznie: „Nie!". Czy pan admirał podziela to zdanie?

— Ja absolutnie nie podzielam tego zdania. Pani premier niejednokrotnie dawała dowody, że nie zawsze jej wypowiedzi są zgodne z jakąś logiką. Natomiast jestem przeciwny takim krokom, ażeby na terenie Polski instalować obce militarne bazy. To prowadzi tylko do napięć i obniżenia progu bezpieczeństwa, które w tej części świata jest najbardziej potrzebny.

Zobacz również:

Putin po raz pierwszy od lutego porozmawiał z Obamą
Strajk w obronie polskiej szkoły
Eurogrupa na posiedzeniu nie była w stanie wypracować decyzji w sprawie Grecji
Tagi:
Sojusz Północnoatlantycki, NATO, Leonid Sigan, Tomasz Siemoniak, Grzegorz Schetyna, Jens Stoltenberg, Stany Zjednoczone, Waszyngton, Bruksela, Europa, USA, Rosja, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz