16:12 21 Październik 2018
Na żywo
    Rosjanie

    Rosjanie nie wierzą, że są „otoczeni wrogami”

    © AFP 2018 / MAX VETROV
    Opinie
    Krótki link
    0 453

    Ostatni sondaż WICOM dał dość nieoczekiwany rezultat: 8 % Rosjan jest przekonanych, że Rosję otaczają wrogowie – pisze rosyjska gazeta „Wzgliad”.

    W opublikowanym sondażu WICOM na temat „Świat wokół: wrogi czy przyjazny?” Rosjan poproszono o odpowiedzenie na dwa pytania: „Niektórzy ludzie uważają, że nasze społeczeństwo, nasza kultura i nasze wartości mają wrogów, inni się z tym nie zgadzają. A jak Pan/Pani uważa?” i „Jeśli nasze społeczeństwo, kultura i wartości mają wrogów, to proszę ich nazwać”. 

    Wyniki sondażu są zaskoczeniem, zauważa rosyjska gazeta „Wzgliad”. „Oczywiście, w Rosji są zwolennicy odrodzenia Związku Radzieckiego, czy nawet Imperium Rosyjskiego, są ci, którzy gotowi są do wojny jądrowej, majdanu, wstąpienia do PI czy innych form masowego samobójstwa. Ale tacy ludzie są w każdym państwie, „procent wariatów w danym momencie” jest mniej więcej wszędzie jednakowy” – ironizuje gazeta publikując wyniki sondażu. 

    Tylko 8% badanych uważa, że „my (Rosja – przyp.red.) ze wszystkich stron jesteśmy okrążeni wrogami”. W Moskwie i Petersburgu liczba wrogo nastawionych jest jeszcze mniejsza – zaledwie 6%. Wyniki z obu stolic nie dziwią. Ale ten sam wynik 6 % dał sondaż w miastach o liczbie ludności 100-500 tysięcy, a w małych miejscowościach (do 100 tysięcy mieszkańców) jeszcze mniejszy – tylko 4%. 

    „Wychodzi na to, że „straszliwa antyzachodnia propaganda” najgorzej działa nie na stołecznych mieszkańców, ale na ludność w głębokiej prowincji, którą przyjęto uważać za najbardziej podatną na wpływ telewizji” – pisze „Wzgliad”. 

    Najwięcej ludzi czujących się w okrążeniu mieszka w milionowych miastach w rodzaju Nowosybirska czy Niżnego Nowgorodu – 13 %. „Trudno powiedzieć, co spowodowało, że Niżnyj Nowgorod czy Nowosybirsk tak bardzo różnią się od Petersburga. To mogłoby być tematem dodatkowych badań” – zauważa pismo. 

    Ci, którzy uważają, że Rosja ma wrogów, ale ma też przyjaciół, w rosyjskiej stolicy jest ponad połowa, a w całym państwie ten wskaźnik jest nieco niższy — 42%. Tylko 25% Moskwian i Petersburżan zgadza się z opinią, że przyjaciół Rosja ma więcej, niż wrogów, podczas gdy w miastach z 100-500 tys. mieszkańców przekonanych jest o tym 45% badanych, a w małych miejscowościach — 35% mieszkańców.

    Mieszkańcy na ulicy Soczi po ulewnym deszczu
    © Sputnik . Ekatherina Lyzlova
    12 % Rosjan uważa, że Rosja nie ma wrogów. „Ich (tych ludzi) jest więcej, niż „otoczonych wrogami”, a w stolicach ich liczba jest prawie trzy razy większa – 17%  wobec 6%. Prowincja jest mniej optymistyczna – od 11 % nie widzących wrogów w milionowych miastach do 10 % w małych miejscowościach – pisze „Wzgliad”. 

    „W ten sposób, jeśli wyeliminować ewentualnych „paranoików” i ewentualnych „pięknoduchów”, a także 4 % tych, którzy nie mieli zdania, wychodzi na to, że mamy 76% realistów, a spośród nich 34% to optymiści uważający, że bez względu na istnienie wrogów, przyjaciół również mamy sporo. Dla państwa obłożonego sankcjami, dla państwa, które zachodni politycy regularnie stawiają w jednym szeregu z Ebolą i Państwem Islamskim to bez wątpienia bardzo pozytywny wynik. Obywatele Rosji nie stali się źli, zamknięci w sobie, ani nie znienawidzili całego świata” – podsumowuje gazeta. 

    Zobacz również:

    Wrogiem są kraje, pragnące wojen, a nie Rosja
    Rosja i Polska stworzą wspólne centrum podwyższenia kwalifikacji lekarzy
    Putin: Rosja jest gotowa współpracować i z Zachodem, i z BRICS
    Tagi:
    sondaż, WICOM, Rosja
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz