17:17 25 Wrzesień 2017
Warszawa+ 15°C
Moskwa+ 15°C
Na żywo
    Kreml o zachodzie słońca

    Politolog: USA zapłacą zbyt wysoką cenę za straszenie Rosji

    © Sputnik. Vladimir Astapkovich
    Opinie
    Krótki link
    21522763

    Marzenia Stanów Zjednoczonych o „nowym amerykańskim wieku” zamieniają się w proch na tle postępu sojuszu strategicznego pomiędzy Rosją i Chinami, potwierdzonego na szczytach SOW i BRICS w Ufie, uważa komentator „Asia Times”.

    Waszyngton staje się nerwowy, a jego retoryka pod adresem Rosji jest coraz bardziej agresywana z powodu strategicznego zbliżenia Pekinu i Moskwy, potwierdzonego sojuszem na najwyższym szczeblu, pisze indyjski politolog i były dyplomata Melkulangara Bhadrakumar dla gazety „Asia Times”. 

    Analityk zauważa, że w strategii wojskowej Stanów Zjednoczonych na 2015 rok Rosja i Chiny zostały nazwane dwoma światowymi mocarstwami, z którymi Waszyngton potencjalnie może rozpocząć wojnę z „nieprzewidzianymi skutkami”. Generał Danford występując w senackim komitecie ds. sił zbrojnych po raz kolejny powiedział o tym, że Rosja stanowi dla narodowego bezpieczeństwa Stanów Zjednoczonych „egzystencjalne zagrożenie”. 

    Szczyty SOW i BRICS w Ufie, zdaniem indyjskiego politologa, potwierdziły siłę sino-rosyjskiej „Ententy”: słowa Władimira Putina o zjednoczeniu wysiłków po raz pierwszy zostały wypowiedziane na tak wysokim szczeblu. 

    „Putin nie mówił otwarcie o USA, ale sygnał rosyjskiego prezydenta jest i tak całkowicie jasny: Waszyngton może pozbyć się nadziei na dominację nad Moskwą albo Pekinem, jeśli one staną ramię w ramię i zjednoczą się”, — uważa analityk. 

    Najważniejszym momentem obu szczytów w Ufie, jak pisze Bhadrakumar, było połączenie SOW, BRICS i Euroazjatyckiej Unii Gospodarczej we wspólną platformę dla wielostronnej współpracy na obszarze euroazjatyckim. Ponadto, rosyjski prezydent zauważył, że SOW może wyjść poza granice ekonomicznej agendy i stać się platformą dla rozwiązywania problemów międzynarodowych, zachowując przy tym rolę wiążącego ogniwa między chińskim projektem gospodarczego „Szlaku Jedwabnego” i rosyjskimi ekonomicznymi inicjatywami w ramach Euroazjatyckiej Unii Gospodarczej. 

    „Głębia strategiczna” stosunków pomiędzy Rosją i Chinami w sprawach euroazjatyckich pozbawia efektywności amerykańskie strategie powstrzymywania, uważa politolog. Osiągnąwszy wysoki poziom zrozumienia wzajemności interesów, Moskwa i Pekin mogą swobodnie budować stosunki ekonomiczne z Europą nie oglądając się na próby ingerencji ze strony Waszyngtonu. 

    „USA już nie są w stanie straszyć Chin i Rosji, nie mówiąc już o początku otwartej wojny z nieprzewidzianym skutkiem” – zauważa analityk. Jednocząc wysiłki Moskwa i Pekin dają Waszyngtonowi do zrozumienia, że za dowolną próbę narzucenia konfrontacji USA zapłacą wysoką cenę. 

    Zobacz również:

    Oficjalne i nieformalne spotkania podczas szczytu BRICS w Ufie
    BRICS i SOW w Ufie: obecny cały świat poza Zachodem
    Ufa gości szczyt BRICS
    Tagi:
    Euroazjatycka Unia Gospodarcza, BRICS, Szanghajska Organizacja Współpracy (SOW), Melkulangara Bhadrakumar, USA, Chiny, Rosja
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz