02:18 18 Grudzień 2017
Warszawa0°C
Moskwa+ 1°C
Na żywo
    Manewry NATO „Noble Jump w Polsce

    Militarne ambicje Polski

    © AP Photo/ Alik Keplicz
    Opinie
    Krótki link
    Wiktor Bezeka
    441836

    Na tle hałaśliwej kampanii w zachodnich mediach na temat nasilającego się jakoby niebezpieczeństwa ze strony Rosji, konieczność rozbudowy zbrojeń krajów natowskich, w myśl strategów za oceanem, miała popchnąć najbardziej nawet skąpych członków sojuszu północnoatlantyckiego do zwiększenia wydatków na obronę.

    Polska niemal pierwsza zaczęła wykrzykiwać hasło „Rosjanie idą!" i pośpiesznie przystąpiła do wprowadzania zmian do budżetu na korzyść wojska, wzywając inne kraje europejskie do pójścia w jej ślady. Przy tym, że budżet militarny Polski jest jednym z największych w Europie. Na przykład, na program modernizacji wojska na okres do 2020 roku Polska zamierza wydać 36 miliardów dolarów.

    „Zwiększenie wydatków na wojsko to przykład dla sojuszników i odpowiedź na działania Rosji",  - powiedział Bronisław Komorowski 23 czerwca podczas ceremonii podpisania ustawy w sprawie zwiększenia budżetu woskowego kraju do wielkości 2 procent produktu krajowego brutto.

    "Te 2 procent to jest ogromny wysiłek państwa polskiego i ogromny wysiłek rządu. Mam tego pełną świadomość, że to zawsze są trudne wybory, gdzie dołożyć, gdzie ująć. Ale tym bardziej chcę przekazać moje głębokie przekonanie, że ta tendencja ze względu na rozwój wydarzeń międzynarodowych powinna być utrzymana", — dodał prezydent.

    Natomiast posłowie z ramienia opozycyjnej na dzień dzisiejszy partii „Prawo i Sprawiedliwość" są zdania, że nawet ta olbrzymia kwota jest niewystarczająca. Sugerują oni, że poziom budżetu wojskowego Polski nie odpowiada wymogom sytuacji geopolitycznej i proponowali jego podwyższenie do 3 proc PKB.

    Proponujemy więc bardziej szczegółowe przyjrzenie się korelacji sił między NATO a Rosją. Kto komu właściwie zagraża? O jaką konieczność dozbrojenia może chodzić, skoro w porównaniu do NATO liczebność sił Federacji Rosyjskiej jest mniejsza cztery razy, czołgów jest mniej 9,2 razy, systemów artyleryjskich 3,1 razy, śmigłowców uderzeniowych 5,8 razy, samolotów bojowych — 5 razy, okrętów wojennych 6,1 razy. Wydatki na wojsko w Rosji w bieżącym roku wynosiły 4,5 procent PKB, i to w sytuacji, gdy finansowanie armii i projektów w dziedzinie obrony w Rosji było zamrożone w ciągu prawie 20 lat. Tym nie mniej Rosja wydatnie nie nadąża za głównym obrońcą Europy — Stanami Zjednoczonymi. A jest to przecież jeden tylko z 28 krajów natowskich. Wydatki USA na cele militarne tylko w 2015 roku wynosić mają 610 miliardów dolarów wobec 84,5 miliarda wydatków w Rosji.

    Polska nie należy bynajmniej do najbardziej zamożnych członków sojuszu północnoatlantyckiego. Nawet bardziej prosperujące kraje Europy, takie, jak Czechy czy Niemcy nie śpieszą się z dokonywaniem cięć w swych budżetach na korzyść wydatków na cele militarne i nie   śpieszą się doprowadzać swego budżetu wojskowego do uzgodnionego przez NATO poziomu w 2 procent PKB.

    Ponadto, słono ją będzie kosztować również funkcjonowanie mieszanej brygady wojskowej, do której składu wejdą jednostki polskie, litewskie i ukraińskie. Po uzgodnieniu zagadnień natury technicznej podczas narady 24 lipca we Lwowie, gdzie spotkali się ministrowie obrony Siemoniak, Olekas i Połtorak, już przed upływem lipca zaplanowano podpisanie porozumienia w sprawie utworzenia mieszanej brygady wojskowej, która przeprowadzi ćwiczenia na przełomie lat 2015 —2016.

    Do jakich celów ma służyć ta kolejna polska inicjatywa? Na to pytanie radia Sputnik odpowiedział polski wiceadmirał w stanie spoczynku Marek Toczek — po wojskowemu krótko:

    — Odpowiedź jest prosta. Nie wiem, czemu to ma służyć. Przy czym, nie dlatego, że to ja tylko nie wiem. Po prostu bardzo trudno zrozumieć ten krok. Jest to w dalszym ciągu utrzymywanie formuły, którą prowadzi się już od kilku lat, a przynajmniej od dwóch, od momentu Majdanu. W moim odczuciu, to niczemu nie pomoże. Trzeba po prostu spojrzeć na to w kategoriach problemu politycznego a nie militarnego. Myślę, że pan minister obrony narodowej nie jest tą osobą, która ma w tej materii coś do zrobienia.

    Zobacz również:

    USA opracowują broń przeciwko samolotom bezzałogowym Rosji i Chin
    Amerykański generał zaapelował o dostarczenie na Ukrainę broni defensywnej
    OBWE: obie strony w Donbasie nadal wykorzystują ciężką broń
    Tagi:
    broń, Prawo i Sprawiedliwość, NATO, USA, Rosja, Polska
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz