06:35 27 Listopad 2020
Opinie
Krótki link
121244
Subskrybuj nas na

To, co się dzieje obecnie na Ukrainie, to prawie na pewno początek drugiej wojny domowej, powiedział amerykański historyk profesor Stephen Cohen w programie Johna Batchelora.

Z punktu widzenia Cohena będzie to wojna między rządem w Kijowie, który popiera Waszyngton, a ruchem ultranacjonalistów, których liczba na Ukrainie rośnie.

Cohen wyjaśnił, że prawdopodobnie największą władzę w ruchu mają bojownicy grupy „Prawy Sektor”, wśród których według niego są także neonaziści.

„Prawy Sektor” to ukraińskie stowarzyszenie radykalnych organizacji nacjonalistycznych zakazane w Rosji. Przeciwko przywódcy ruchu Dmitrijowi Jaroszowi w Rosji została wszczęta sprawa o podżeganie do terroryzmu. W styczniu i w lutym 2014 roku bojownicy ruch brali udział w starciach z policją i zajęciu budynków administracji, a od kwietnia w tłumieniu protestów na wschodzie Ukrainy.

Historyk uważa, że Poroszenko jest już zmęczony wojną i dąży do wykonania postanowień z Mińska rozumiejąc, że jest to jedyny sposób, aby zachować prezydenturę. Jednak ultraprawicowe siły nie pozwolą mu na negocjacje z przedstawicielami Donbasu, choć jest to jeden z punktów umowy zawartej w lutym.

W związku z tym Cohen prosi tych przedstawicieli Stanów Zjednoczonych, którzy wzywają do wysłania broni na Ukrainę o przemyślenie tego, komu właściwie oni pomagają: reżimowi Poroszenki czy „Prawemu Sektorowi”. Na oficjalnym szczeblu nikt nie chce omówić tej kwestii, zaznacza historyk.

Rozważając postrzeganie ukraińskiego konfliktu ze strony Stanów Zjednoczonych i Europy Cohen przyznaje, że podział między nimi rośnie, co oznacza, że polityka Waszyngtonu wobec Rosji i Ukrainy ponosi porażkę.

Jednym z powodów jest niezadowolenie z sankcji wobec Rosji. Według Cohena, jeśli spytać kilku kongresmenów o powody sankcji, to oni daliby trzy różne odpowiedzi, ponieważ nie mają pewności w tej kwestii. Historyk zauważa, że żaden z tych wyżej wymienionych powodów nie będzie wystarczającą podstawą do nałożenia sankcji.

Jeden z członków Kongresu jako przyczynę wymieniłby przyłączenie Krymu do Rosji, ale jasne jest, że półwysep już nie stanie się ponownie częścią Ukrainy, czyli sankcje, przekonuje Cohen, byłyby wieczne. Ktoś powiązałby sankcje z katastrofą Boeinga pod Donieckiem, ale eksperci wciąż nie ustalili dokładnie, kto ponosi winę za jego katastrofę.

Trzecim możliwym powodem jest „inwazja” Rosji na Ukrainę. Jednak, jak zaznacza Cohen, kryzys na wschodzie kraju rozpoczął się od wojny domowej i w tym czasie, kiedy Rosja, jego zdaniem, wspierała wschód kraju, Zachód wspierał Kijów. Czyli działania Zachodu, jego zdaniem, też można w tym przypadku porównać z wtargnięciem.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Ani kroku wstecz: Kijów i powstańcy nie dogadali się odnośnie wycofania czołgów
Poroszenko obiecał Ukraińcom „otwarte drzwi do Europy"
Times: Ukraińscy radykałowie chwalą się łamaniem rozejmu
Tagi:
sankcje, konflikt, Prawy Sektor, Petro Poroszenko, USA, Donbas, Rosja, Ukraina
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz