23:57 14 Grudzień 2017
Warszawa+ 3°C
Moskwa+ 1°C
Na żywo
    Mleko

    Opinia: antyrosyjskie sankcje prowadzą Europę od lokalnych problemów do poważnych

    © AP Photo/ Christof Stache
    Opinie
    Krótki link
    19660

    Deputowani Parlamentu Europejskiego wzywają UE do pomocy Litwie, Łotwie i Estonii, które ucierpiały z powodu rosyjskich sankcji zwrotnych. Ekspert Władimir Bruter uważa, że Bruksela jest gotowa pomóc państwom bałtyckim tylko dlatego, aby stworzyć złudzenie stabilności politycznej.

    Straty Łotwy w ciągu roku z powodu rosyjskich sankcji wyniosły miliard euro. Poinformował o tym na swoim koncie na Facebooku europoseł tego kraju Andriej Mamykin.

    Głównie ucierpiały przemysł mleczarski i przetwórstwo rybne. Tysiące Łotyszy, którzy stracili pracę, masowo wyjeżdżają do innych krajów UE. Tylko w ubiegłym roku Łotwę opuściło 22 tysiące osób. W sąsiedniej Estonii przemysł mleczarski jest na skraju załamania. Spadek cen mleka spowodował, że jego produkcja jest nieopłacalna. Politycy państw bałtyckich, w szczególności europosłowie, wzywają UE do pomocy Litwie, Łotwie i Estonii.

    Zdaniem eksperta Międzynarodowego Instytutu Badań Humanitarno-Politycznych, politologa Władimira Brutera, UE w tej sytuacji „robi dobrą minę do złej gry”.

    „Bruksela mówi, że wszystkie straty spowodowane przez sankcje odwetowe kompensowała dostawami do krajów Azji Południowo-Wschodniej. Dlatego uważam, że Bruksela pomoże państwom bałtyckim, ponieważ nie może po prostu nie pomóc. Ale z drugiej strony Unia Europejska robi dobrą minę do złej gry. Zwiększając eksport do Azji Południowo-Wschodniej ukrywa fakt, że ceny produktów eksportowych są znacznie niższe od tych, które oferowano Rosji. W rzeczywistości oni dumpingują ceny w nadziei na podbój nowych rynków, ale rynki te nie są na tyle wypłacalne, jak rosyjskie”, — powiedział na antenie radia Sputnik ekspert Międzynarodowego Instytutu Badań Humanitarno-Politycznych Władimir Bruter.

    Według niego Łotwa od dawna jest na skraju bankructwa nie de iure, a de facto. „Gospodarka Łotwy już od dawna nie wytwarza niczego konkurencyjnego. Bruksela raczej jest gotowa pomagać Łotwie finansowo, niż próbować rozwiązać problemy jej gospodarki. Ona może częściowo zrekompensować jej straty. Dla Brukseli istotne jest, aby na Łotwie panowała iluzja stabilności politycznej, a wszystko inne jest dla niej bez znaczenia. Ona jest nawet zainteresowana, aby Łotwę opuszczali obywatele licząc, że czym mniej ludzi będzie w kraju, tym spokojniejsze będzie życie wewnątrzpolityczne”,- uważa ekspert.

    Według niego tylko nieliczni europejscy rolnicy przetrwają konsekwencje sankcji odwetowych, ale dla Unii Europejskiej ważne jest, aby liczba niezadowolonych nie przekroczyła krytycznego poziomu.

    „Można powiedzieć, że liczba niezadowolonych w krajach UE prawdopodobnie teraz osiągnęła szczyt. Dla UE ważne jest, aby liczba niezadowolonych nie przekroczyła krytycznego poziomu — jest to główny punkt, który przejawi się już jesienią w wyborach w Polsce, w Hiszpanii. Myślę, że sytuacja przechodzi od lokalnych problemów do bardziej poważnych”, — stwierdził Władimir Bruter.

    Zobacz również:

    Rok bez mozzarelli: podsumowanie embarga na żywność
    Kreml wzywa do niewyolbrzymiania problemu niszczenia produktów
    Sawicki apeluje do Putina: niech pan nie niszczy żywności
    Tagi:
    sankcje, Hiszpania, Polska, Estonia, Litwa, Łotwa, Rosja
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz