03:59 25 Czerwiec 2018
Na żywo
    Giorgos Stathakis

    „W końcu wszystko jest dobrze, wszystko w porządku”?

    © flickr.com / Heinrich-Boll-Stiftung
    Opinie
    Krótki link
    7290

    Jednym ze skutków kryzysu w Grecji jest spadek zainteresowania integracją pod auspicjami UE, uważają eksperci.

    Po negocjacjach, które trwały prawie całą dobę, nową umowę Grecji z międzynarodowymi kredytodawcami przekazano do zatwierdzenia w parlamencie. Eksperci uważają: suma, którą główny dłużnik Europy utargował w zamian za obietnice „mocnego zaciskania pasa”, jest niezbędna, ale niewystarczająca — wystarczy maksymalnie na sześć miesięcy.

    Opuszczając po rozmowach hotel Hilton, gdzie znajduje się siedziba misji wierzycieli, minister finansów Efklidis Tsakalotos i minister gospodarki Giorgos Stathakis powiedzieli dziennikarzom: „W końcu wszystko jest dobrze, wszystko w porządku, porozumienie zostało osiągnięte”.

    Grecki parlament będzie musiał zaakceptować niepopularne środki oszczędnościowe. Są to zaostrzenia warunków ekonomicznych dla sektora rolniczego, wzrost podatku od floty, zniesienie ulg dla dostaw paliwa dla rolników, uściślenie warunków udzielania zniżek na paliwo na ogrzewanie mieszkań w 2016 roku, zniesienie ograniczeń w zakresie 25% odpisu środków z wynagrodzeń i emerytur w przypadku długów i wiele innych.

    Gabinet Tsiprasa oczekuje, że porozumienie zostanie podpisane przed 18 sierpnia, aby 20 sierpnia z nowej transzy pomocy „pożyczyć, aby oddać” — wypłacić 3,2 miliarda euro jednemu z trzech wierzycieli — Europejskiemu Banku Centralnemu.

    Kwota kolejnego programu pomocy dla Aten powinna wynieść około 86 mld euro. Jednak MFW uważa, że wielkość programu powinna wynieść około 90 miliardów euro. Dyrektor zarządzający MFW Christine Lagarde powiedziała, że kwestia wyjścia Grecji ze strefy euro z późniejszym powrotem została usunięta z porządku obrad. Szefowa MFW uznała, że 18 krajów — członków eurogrupy „niezbyt skłania się” ku idei umorzenie części długu publicznego Grecji.

    Niemniej jednak były minister finansów Grecji Janis Warufakis powiedział, że plan Unii Europejskiej w celu ratowania Grecji przed bankructwem i wyjściem ze strefy euro jest skazany na niepowodzenie. Eksperci również są zdania, że obecne rozwiązania nie kończą „greckiej historii”.

    „Kredytodawcy nie chcą, aby w tym roku miał miejsce kolejny kryzys gospodarczy w Grecji. W związku z tym oni nie tworzą dodatkowych przeszkód dla Aten. Grecy dostaną pieniądze i będą w stanie na pewien czas ustabilizować sytuację. Należy zauważyć, że stabilność potrzebna jest także samym kredytodawcom, ponieważ oni swoimi działaniami wywołali panikę”, — powiedział w rozmowie z gazetą Wzgljad dyrektor Centrum Badań Ekonomicznych Instytutu Globalizacji i Ruchów Społecznych Wasilij Koltaszow.

    Rozmówca zaznacza, że kredytodawcy są skłonni dać pieniądze dlatego, aby nie stracić kontroli nad sytuacją, a jednocześnie zwiększyć zależność Grecji. „W najbliższych latach będziemy obserwować bardzo prosty obraz: uzależnienie Grecji od Niemiec, EBC i MFW będzie rosło. Wszystko to doprowadzi do nowej rundy greckiego kryzysu w Unii Europejskiej”,- dodaje ekspert.

    „W greckim gabinecie nie pozostała ani jedna profesjonalna kadra, która mogłaby negocjować z wierzycielami na wysokim poziomie. Nie ma tam z kim rozmawiać. Co więcej, naród zaczyna mieć wątpliwości w stosunku do rządzącej partii SYRIZA i premiera Tsiprasa”, — podsumował ekonomista.

    Ostatnie porozumienia z Grecją wskazują na obecność ostrego kryzysu wewnątrz UE, powiedział prezes Centrum Komunikacji Strategicznej Dmitrij Abzałow.

    „Jest to rozwiązanie tymczasowe. Oczywiście kwota prawie 90 miliardów dolarów to duże wsparcie. Ale biorąc pod uwagę zadłużenie Aten kwota ta wystarczy na rozwiązanie problemów finansowych w ciągu najbliższych miesięcy, maksymalnie na pół roku. Równolegle do tego będą podnoszone podatki i płatności w sektorze turystyki, co pogorszy sytuację Grecji. Ponadto będą zmniejszane wydatki rządowe i wypłaty społeczne”, — powiedział Abzałow.

    Zależność europejskich instytucji od Grecji będzie rosnąć, a nie odwrotnie, uważa analityk. „W SYRIZA dochodzi do rozłamu. Tsipras jest pod ogromną presją. Pozostałe kraje UE wiedzą, że mogą one działać w ten sam sposób, jak Grecja. To jest bardzo złe dla UE. Co więcej, zmniejszy to zainteresowanie Europy Wschodniej europejskim projektem i integracji pod auspicjami Brukseli”, — podsumował ekspert.

    Zobacz również:

    9 zagrożeń dla światowej gospodarki
    Partia Tsiprasa chce od UE nowego programu kredytowego
    27 września Katalonia wybierze parlament
    Tagi:
    kryzys, dług, Unia Europejska, MFW, Europejski Bank Centralny, Janis Warufakis, Giorgos Stathakis, Efklidis Tsakalotos, Christine Lagarde, Aleksis Tsipras, Niemcy, Grecja
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz