Widgets Magazine
06:59 16 Wrzesień 2019
Jabłka

O polskich jabłkach i nie tylko

© Sputnik . Taras Litwinienko
Opinie
Krótki link
Autor Anna Sokołowa
20626
Subskrybuj nas na

Wzajemne utarczki pomiędzy polskimi i rosyjskimi urzędami państwowymi z powodu dostaw przemycanej produkcji do Rosji i jej utylizacji nie ustają.

Przypomnijmy, że powodem tego został list ministra rolnictwa Marka Sawickiego do prezydenta Rosji Władimira Putina, w którym polski minister, jeśli można tak powiedzieć, „prosi” rosyjskie władze o rezygnację z utylizacji objętych sankcjami produktów żywnościowych. Poslki minister nie poruszając problemu przemytu i wwozu do Rosji objętych zakazem produktów rolnych, de facto poucza Rosjan, jak nie należy obchodzić się z produktami wwożonymi na terytorium innego państwa z pominięciem obowiązujących zasad. 

Manewry NATO „Noble Jump w Polsce
© AP Photo / Alik Keplicz
Co więcej, minister Sawicki występując w roli autorytetu moralnego, przeprowadził analogię pomiędzy obecną sytuacją i głodem z lat 30-ych XX wieku w Związku Radzieckim, która, zdaniem rosyjskich dypomatów, jest zupełnie nie na miejscu. „Nie wydaje się, aby minister był poważnie zaniepokojony widmem głodu w Rosji. Na rosyjskim rynku nie brakuje produktów. I w Rosji, i w Polsce, jak w każdym innym państwie, istnieje problem biednych ludzi, którzy są niedożywieni. W swoim przemówieniu po objęciu stanowiska 6 sierpnia b.r. prezydent Polski Andrzej Duda mówił o dzieciach, które są niedożywione w Polsce, szczególnie w wiejskich regionach. Być może ten problem niepokoi ministra nie mniej niż widmo głodu w Rosji? Może tam przydałyby się produkty, które nieuczciwi przedsiębiorcy próbują przemycać do Rosji?” – pytają ironicznie rosyjscy dyplomaci. 

Pusty dom, Karelia
© Sputnik . Ilja Pitalew
Ambasada Federacji Rosyjskiej w Warszawie nazwała sankcje „przynoszącymi straty i pogłębiającymi ekonomiczne trudności włączając w to biedę, w obu państwach” nie omieszkując zauważyć, że początkowo Europa wprowadziła sankcje przeciwko Rosji i „wezwania ministra Sawickiego należałoby skierować do autorów sankcji, w tym do własnego rządu”.

Być może na tym incydent wyczerpałby się, jednak polskich władz takie wyjaśnienie nie zadowala, co więcej – ono je drażni. Ministrowie rolnictwa i gospodarki Polski nie powstrzymali się od życzenia rosyjskim dyplomatom „mniej komentarzy, więcej refleksji”. 

Nie ma jedności w ocenie sytuacji wśród władz Polski. Premier Ewa Kopacz zarzuciła nowowybranemu prezydentowi wyrażanie nieostrożnych słów o niedożywieniu polskich dzieci: „Zaczynamy kampanię parlamentarną, ja mówię zdecydowanie: dość kłamstw tych, którzy mówią, że Polska jest w ruinie, że Polska powiatowa się zwija, że dzieci w Polsce głodują. Ci, którzy mówią, że w Polsce głodują dzieci, dają ”niekoniecznie naszym przyjaciołom" argument, który w rosyjskiej propagandzie jest wykorzystywany przeciw Polsce.  - Czy to jest obywatelska i patriotyczna postawa?”

Ewa Kopacz skomentowała także słowa rosyjskiego premiera Dmitrija Miedwiediewa, który powiedział, że polscy sadownicy „oblewają chemikaliami jabłka, które kierują na eksport, a sami jedzą te dobre”. 

„Wiem jedno: polscy sadownicy mogą być dumni ze swoich jabłek, truskawek, porzeczek. Oni mogą być również dumni z receptur, których się trzymają, mam na myśli wysokie europejskie standardy bezpieczeństwa i jakości tych produktów, które wysyłane są zagranicę” – powiedziała polska szefowa rządu. 

Któż więc w Polsce mówi prawdę? Dogadajcie się między sobą! Wniosek jest prosty: jakość polskiej produkcji nie budzi niczyich wątpliwości, szczególnie wśród Rosjan, którzy według polskich mediów, powinni cieszyć się, że otrzymują ją za wysoką cenę dzięki polskim i nie tylko polskim przedsiębiorcom. To ironia. Bądźmy szczerzy i nie mieszajmy grzechów moralnych i grzechów kryminalnych oraz handlowych. Jestem przekonana, że oczyściwszy się z grzechów i wzajemnych obelg łatwiej nam będzie się wzajemnie zrozumieć. 

Zobacz również:

Opinia: antyrosyjskie sankcje prowadzą Europę od lokalnych problemów do poważnych
Finlandia sprzeciwia się wprowadzeniu nowych sankcji wobec Rosji
Kreml nie wyklucza, że odpowie na kolejne amerykańskie sankcje
Tagi:
sankcje, Marek Sawicki, Ewa Kopacz, Rosja, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz