02:58 20 Luty 2019
Kongres USA

Parenti: Stany Zjednoczone boją się rosnącej w siłę Rosji

© Sputnik . Igor Michalew
Opinie
Krótki link
5392

Aktywizacja Paktu Północnoatlantyckiego w Europie Wschodniej jest spowodowana przede wszystkim obawami Stanów Zjednoczonych wywołanymi wzmocnieniem pozycji Rosji, nie zaś chęcią pomocy Ukrainie – twierdzi amerykański politolog Michael Parenti.

Gry wojenne NATO, na tle pogarszającej się sytuacji na Ukrainie, przeprowadzane są po to, by wywrzeć presję na Rosję – uważa amerykański politolog, profesor Uniwersytetu Yale Michael Parenti.

Polityka Stanów Zjednoczonych w skali globalnej, zdaniem Parenti, ma na celu atakowanie i izolowanie każdego kraju, który nie jest amerykańskim satelitą. 

— Imperium może mieć tylko dwa rodzaje państw przy swojej granicy. To albo satelity, które są potencjalnymi wrogami – poprzez satelity rozumiem  posłusznie podążających za wami – albo obecnych lub przyszłych wrogów – wyjaśnia amerykański profesor.

Politolog uważa, że aktywizacja NATO w Europie Wschodniej jest spowodowana nie chęcią pomocy Ukrainie, a obawami Stanów Zjednoczonych odnośnie wzmocnienia wpływów Rosji.

— Robi się to, by uczynić świat bezpiecznym dla Fortune 500 (lista największych amerykańskich firm według czasopisma „Fortune” – przyp. red.) i dla międzynarodowych korporacji. Właśnie na tym polega sedno walki i konfliktu na Ukrainie – podkreśla  Parenti.

Według niego, aby usprawiedliwić swoją interwencję Amerykanie ciągle są karmieni fantazjami o globalnym zagrożeniu i demonicznym wizerunkiem prezydenta Rosji Władimira Putina.

— Nic o nim nie wiedzą, bo w naszych mediach nie publikuje się jego oświadczeń, propozycji czy inicjatyw. Żadna z tych rzeczy nie jest afiszowana – twierdzi profesor, dodając, że zamiast tego w mediach pojawia się całe mnóstwo informacji o tym, że Rosjanie rzekomo chcą zająć Ukrainę.

— Stany miały jedną receptę na zmianę reżimu w kolejnych krajach; podważały zaufanie do władz, wprowadzały ludzi, rozdawały tysiące bluzeczek jednego koloru, plakaty i flagi, jedzenie, pieniądze i małe grypy snajperów, kiedy pojawiała się potrzeba zrobienia czegoś. (…). Gdy dokonacie demonizacji wizerunku lidera, otrzymujecie licencję na zaatakowanie lub bombardowanie kraju. W przypadku Rosji to jest zbyt niebezpieczne – twierdzi Parenti.

W tym kontekście, zdaniem politologa, „Ukraina jest tylko częścią tego lalkowego przedstawienia”.

— Ich (NATO) wojska są bezpośrednio przy granicy Rosji na Łotwie, w Estonii i Polsce. Ukraina nie jest geopolitycznie ważnym punktem dla bezpieczeństwa narodowego Stanów Zjednoczonych. Jeśli stwarza zagrożenie dla kogoś, to dla Rosji – podkreśla amerykański profesor.

W największych od momentu zakończenia zimnej wojny ćwiczeniach powietrzno-desantowych NATO, które potrwają do 13 września uczestniczy ponad 4,8 tys. żołnierzy z Bułgarii, Francji, Niemiec, Grecji, Włoch, Holandii, Polski, Portugalii, Hiszpanii, Wielkiej Brytanii i Stanów Zjednoczonych.

Wcześniej kraje NATO na tle sporów z Rosją w sprawie Ukrainy podjęły kroki zmierzające do rozszerzenia aktywności wojskowej w Europie, w tym wzmocnienia sił szybkiego reagowania, zwiększenia liczby amerykańskiego kontyngentu, rozszerzenia programu ćwiczeń i patroli oraz zwiększenia wydatków na obronę. Dowódca Sił Zbrojnych Federacji Rosyjskiej Walerij Gierasimow oświadczył, że oskarżanie Rosji o prowadzenie agresywnej polityki są pretekstem dla Paktu Północnoatlantyckiego, by mógł on zintensyfikować działalność.

Zobacz również:

Sarkozy o Mistralach: Francja wyrzuca w błoto pieniądze podatników
Szef niemieckiej telewizji o programie z Rosji: nasi widzowie są zachwyceni
Bandera byłby zadowolony
Tagi:
NATO, USA, Rosja, Ukraina
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz