03:51 21 Listopad 2017
Warszawa+ 0°C
Moskwa+ 1°C
Na żywo
    Ministerstwo Spraw Zagranicznych Ukrainy

    Liczba przeciwników stowarzyszenia Ukrainy z Unią Europejską rośnie

    © Fotolia/ bernanamoglu
    Opinie
    Krótki link
    81652770

    Jeden z najbardziej uprzemysłowionych krajów unijnych może powiedzieć „nie” porozumieniu stowarzyszeniowemu Unii Europejskiej z Ukrainą. W Holandii zainicjowano referendum dotyczące tego dokumentu.

    W Holandii zakończył się pierwszy etap podawania zgłoszeń na przeprowadzenie referendum w kwestii ratyfikacji umowy stowarzyszeniowej Ukrainy z Unią Europejską. Poinformowała o tym we wtorek rosyjska służba BBC.

    Zgodnie z obowiązującym aktualnie ustawodawstwem holenderskim, po złożeniu wstępnego zgłoszenia w ciągu sześciu tygodni — od 18 sierpnia do 28 września — do rady wyborczej powinny być przekazane jeszcze 300 tysięcy podpisów obywateli kraju. Jak donosi brytyjska agencja, inicjatywa przeprowadzenia referendum należy do grupy aktywistów „Komitet obywateli Unii Europejskiej„.

    Jego członkowie nie życzą sobie stowarzyszenia Ukrainy z Unią Europejską. Umowę stowarzyszeniową inicjatorzy referendum nazywają „prowokacją i zagrożeniem dla dobrobytu — ich własnego i Ukraińców". „Aktywiści podkreślają też, że w sumie nie zgadzają się z tym, jak Unia Europejska reaguje na udział Rosji w konflikcie na wschodzie Ukrainy", — podkreśla BBC.

    Umowa stowarzyszeniowa między Ukrainą i Unią Europejską nabierze mocy prawnej po zakończeniu procedury jej ratyfikacji przez wszystkie 28 krajów unijnych. Na razie porozumienie ratyfikowały 23 kraje. Przy tym decyzje nie były bynajmniej jednogłośne. Na przykład w parlamencie Szwecji „przeciwko" zgodnie głosowali prawicowi „Szwedzcy demokraci". W Niemczech przeciwko temu była partia „Die Linke".

    W chwili obecnej Grecja i Cypr jeszcze nie przystąpiły do rozpatrzenia tej kwestii. Trudno oczekiwać, że do grona zwolenników takiej formy współpracy z Kijowem wejdzie rządząca w Grecji partia Siriza, której przedstawicielka Eugenia Uzunidu uczestniczyła w zorganizowanym w DRL forum „Donbas wczoraj, dziś, jutro".

    W Czechach głosowanie wskutek zastosowania weta przez frakcję komunistów przeniesiono z maja na wrzesień. „Najpierw chcemy poczekać na rozpoczęcie reform, a dopiero potem gotowi jesteśmy do omawiania tego porozumienia. Na razie na Ukrainie niczego się nie rozpoczęto. Ponadto, sytuacja jedynie się pogarsza. Dlatego jestem osobiście przeciwny ratyfikacji", — oświadczył w wywiadzie dla Radia Praha deputowany do parlamentu czeskiego z ramienia partii prawicowych eurosceptyków Usvit Karel Fidler.

    We wrześniu swoje stanowisko ma sprecyzować także włoski senat. Głosowanie, przeprowadzone w czerwcu w izbie deputowanych, wykazało, że przeciwko jest 112 parlamentarzystów z 388 — są to deputowani z ramienia „Ligi Północnej", „Ruchu pięciu gwiazd" i partii Silvia Berlusconiego „Forza Italia".

    Jeśli podpisaną prawie przed rokiem umowę stowarzyszeniową uda się mimo wszystko przeforsować w parlamentach wszystkich krajów unijnych, to sam proces głębszej integracji Ukrainy z Europą wyraźnie utknął w martwym punkcie.

    Austriacki periodyk „Contra Magazin" zwrócił między innymi uwagę na jedną z przyczyn, skłaniającą kraje unijne do zwlekania z „otwarciem ramiom" dla Ukrainy. Unia Europejska musi walczyć przeciwko częściowej nadprodukcji w branży rolniczej, dlatego rywalizacja ze strony Ukrainy jest dla niej skrajnie niepożądana, — wyjaśnia komentator Marco Maier w artykule, opublikowanym na początku sierpnia.

    Prezydent Polski Andrzej Duda
    © REUTERS/ Lukasz Wegrzyn/Agencja Gazeta
    Jego zdaniem, jeśli kraje unijne jednak zaakceptują umowę stowarzyszeniową, to pociągnie to za sobą ciężkie konsekwencje dla samej Ukrainy. Umowa oznacza całkowite zaakceptowanie przez Ukrainę systemu prawnego Unii Europejskiej, „włącznie z radykalną prywatyzacją, która już się zaczęła i z kształtowaniem cen, zgodnie z wymogami rynku".

    Znaczy to, że należy wstrzymać subsydia kierowane na utrzymanie cen nośników energii, czyli gaz i prąd. Ci ludzie, którzy przed tym głosowali na Majdanie w Kijowie oraz ci, którzy jeszcze popierają aktualne władze, wkrótce uświadomią sobie wszystkie konsekwencje takiej krótkowzrocznej strategii politycznej, — podkreśla autor artykułu.    

    Zobacz również:

    Opinia: za rządów Janukowycza integracja Ukrainy z UE przebiegała bardziej pomyślnie
    Minister energetyki Ukrainy: nikt nie chce dać pieniędzy na zakup gazu
    UE zapowiedziała Ukrainie wysłanie afrykańskich imigrantów
    Tagi:
    referendum, Holandia, UE, Czechy, Majdan, DRL, Donbas, Rosja, Kijów, Ukraina
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz