05:37 21 Listopad 2017
Warszawa-1°C
Moskwa0°C
Na żywo
    Prezydent Polski Andrzej Duda

    Ewentualne niebezpieczne skutki polityki Dudy

    © REUTERS/ Lukasz Wegrzyn/Agencja Gazeta
    Opinie
    Krótki link
    481929658

    Prezydent Polski Andrzej Duda rozpoczyna w Europie kampanię, mającą na celu przekonanie sojuszników z NATO o konieczności umacniania wschodnich granic sojuszu. Kurs na zaostrzenie stosunków z Rosją jest drogą do "zimnej wojny" , - uważa senator Władimir Dżabarow.

    Prezydent Polski Andrzej Duda
    © REUTERS/ Kuba Atys/Agencja
    O tym, że rozbudowa skali obecności NATO w Europie Wschodniej i środkowej, w tym również w Polsce, będzie jednym z kierunków priorytetowych w polityce zagranicznej nowego polskiego prezydenta, sam Andrzej Duda mówił podczas ceremonii zaprzysiężenia. W kancelarii wyrażono nadzieję na to, że odpowiednią decyzję uda się zaakceptować już podczas obrad najbliższego szczytu sojuszu północno-atlantyckiego w Warszawie w 2016 roku.

    Zdaniem pierwszego zastępcy przewodniczącego Komitetu do spraw międzynarodowych Rady Federacji Rosji Władimira Dżabarowa, w oświadczeniach Andrzeja Dudy wyraźnie zarysowuje się próba wykorzystywania nastrojów antyrosyjskich.

    „W oświadczeniach Dudy obecny jest element gry pod publikę. Jest to właśnie wynikiem propagandy antyrosyjskiej, która z roku na rok zwiększa swoją skalę. Dziwne jest dla mnie słyszeć od polityka wysokiej rangi wypowiedzi na temat domniemanego zagrożenia rosyjskiego. Jako przykład wymienia się Krym. Jednakże wojska rosyjskie stacjonowały tam już po rozpadzie Związku Radzieckiego. Doszło do pokojowego połączenia Krymu z Rosją bez udziału wojsk. Co dotyczy prób zainstalowania nowych sił na terytorium Polski i innych krajów natowskich, to Polska w zasadzie przekształca się w dobrowolny cel, jeśli, nie daj Boże, wyniknie konflikt zbrojny między Rosją a krajami NATO" — powiedział Władimir Dżabarow.

    Jego zdaniem, antyrosyjska retoryka Andrzeja Dudy i kurs na zaostrzenie stosunków stanowią drogę prowadzącą do "zimnej wojny": „Jest to zła droga, droga donikąd. Polska retoryka jest znana — Polacy bardzo chcą oni być najbliższymi sojusznikami Stanów Zjednoczonych w Europie".

    Według senatora Władimira Dżabarowa, wśród krajów członkowskich sojuszu północnoatlantyckiego nie ma zgody w sprawie nasilenia obecności NATO w Europie Wschodniej, i polski prezydent nie potrafi ich przekonać.

    „Na wszystkich płaszczyznach w Europie — parlamentarnych i międzynarodowych — Polacy, obok krajów bałtyckich, są najbardziej aktywnymi rusofobami. Inne kraje są bardziej powściągliwe. Nawet Niemcy, Włochy i Francja — traktują te sprawy wystarczająco powściągliwie i nie dążą do dalszego pogarszania stosunków z Rosją", — powiedział Władimir Dżabarow.

    Zobacz również:

    Prezydent Duda na Grabarce: Wierzę w to, że będziemy umieli budować wspólnotę
    Prezydent Duda a Wróg Mojego Wroga
    Czy Duda zdecyduje się na nowe otwarcie z Rosją?
    Tagi:
    NATO, Andrzej Duda, Europa Wschodnia, Związek Radziecki, Włochy, Krym, Francja, Niemcy, USA, Rosja, Warszawa, Polska
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz