02:37 24 Listopad 2017
Warszawa+ 3°C
Moskwa-5°C
Na żywo
    Angela Merkel

    Analityk: Europa wpada w polityczny zastój

    © REUTERS/ Philippe Wojazer
    Opinie
    Krótki link
    3533161

    Sytuacja w Europie przypomina „przedwczesny paraliż”, a „supergwiazda” tego kontynentu, Niemcy, nie są zdolne do zostania liderem formułującym odpowiedzi na wyzwania bezpieczeństwa bez oglądania się na Waszyngton, uważa politolog Andrew Michta.

    Europejskie elity puściły na żywioł rozwiązanie aktualnych dla bezpieczeństwa kontynentu kwestii, ale kryzys ukraiński i grecki, a także problem z migrantami z Afryki i Bliskiego Wschodu nie rozwiążą się same, powiedział profesor uczelni marynarki wojennej USA i adiunkt Centrum Badań Strategicznych i Międzynarodowych Andrew Michta dla pisma The American Interest.

    Jego zdaniem nie ma żadnej pewności, że przedsięwzięte przez europejskich liderów kroki w zakresie tych trzech najwżniejszych dla bezpieczeństwa kierunków były efektywne: strzelanina wzdłuż linii demarkacyjnej w Donbasie nie ustaje, transakcja „uratowania Grecji” nie odjęła Europie obaw o strefę euro i europejską gospodarkę, a łodzie z migrantami z Bliskiego Wschodu i Afryki nadal przypływają (często z tragicznym skutkiem) do południowych wrót kontynentu. Jednocześnie w Niemczech i w pozostałych państwach Unii Europejskiej wolą zajmować wyczekującą pozycję, przypatrując się, jak Europa wchodzi w okres zastoju bez wyraźnego lidera. 

    „Przede wszystkim Niemcy coraz bardziej przypominają gasnącą gwiazdę na europejskim nieboskłonie w tym, co dotyczy liderstwa. (…) Berlin stopniowo odchodzi od typowego dla siebie modus operandi (sposobu działania), cokolwiek by niemieccy liderzy nie mówili o „kierowaniu ze środka” – uważa amerykański politolog. Jego zdaniem jedyne, co Niemcy w trudne dla Europy czasy mogą zrobić, to ręczne sterowanie, jednak stanowcze „nie” dla Aleksisa Tsiprasa to jedno, a zupełnie co innego – zaproponować Europie strategiczną wizję na dziesiątki lat naprzód, idącą dalej niż utarta mantra o „wielkiej Europie”. 

    Klasyczna europejska formuła „nie wiesz, jak rozwiązać problem bezpieczeństwa – zwróć się do Ameryki” daje teraz różne rezultaty. 

    Michta jest zdania, że brak woli przewodnictwa wśród europejskich polityków można częściowo wytłumaczyć ustalonym porządkiem rzeczy – tak się złożyło, że obowiązkowym warunkiem dla zdecydowanej odpowiedzi Europy na wyzwania bezpieczeństwa jest gwarancja Stanów Zjednoczonych odnośnie umocnienia pozycji NATO na północnym wschodzie i południowym wschodzie kontynentu. W tym czasie administracja Baracka Obamy dała Europejczykom do zrozumienia, że Waszyngton gotów jest do uczestniczenia w rozwiązywaniu europejskich kryzysów, ale interwencja Stanów Zjednoczonych ma swoje granice. Innymi słowy, Waszygnton gotów jest pomóc Europie, ale tylko, jeśli Europejczycy są gotowi powalczyć o siebie. 

    Zobacz również:

    Analityk: „Mińsk-2” zadowolił Rosję i UE, ale nie zadowolił USA i Ukrainy
    Analityk: UE wydaje miliony na propagandę z powodu nieufności obywateli
    Tagi:
    Andrew Michta, UE, USA
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz