12:26 24 Wrzesień 2017
Warszawa+ 14°C
Moskwa+ 15°C
Na żywo
    Stosunki rosyjsko-japońskie

    Rosja i Japonia powinny omawiać nie problemy terytorialne, a separację graniczną

    © Sputnik. Dmitry Astachov
    Opinie
    Krótki link
    6679211

    MSZ Japonii wyraziło swoje oburzenie z powodu wizyty na Kuryłach kolejnego rosyjskiego urzędnika, a mianowicie ministra transportu Maksima Sokołowa. W gruncie rzeczy nie ma nic nowego w reakcji strony japońskiej, uważa znany rosyjski orientalista, profesor MGIMO Dmitrij Strelcow.

    Przypomniał on o niedawnej wypowiedzi wiceministra spraw zagranicznych Rosji Igora Morgułowa. Według rosyjskiego dyplomaty, problem Wysp Kurylskich został „rozwiązany 70 lat temu” i „z Tokio nie prowadzi się dialogu w sprawie „kurylskiego problemu”. Rosja nie zmieniała swego pryncypialnego stanowiska, które sprowadza się do tego, że Kuryle Południowe, będące integralną częścią Wysp Kurylskich, trafiły do Rosji po wojnie i wszelkie spory na ten temat nie mają sensu. Zdaniem Dmitrija Strelcowa, wtedy Japonia wyraziła swoje oburzenie, choć japońscy dyplomaci i politycy powinni zastanowić się nad sensem tej wypowiedzi.

    Ekspert uważa, że Igor Morgułow mógł złożyć takie oświadczenie, bo Rosję zaczęło drażnić to, że japońscy politycy, mówiąc o stosunkach z Federacją Rosyjską, przede wszystkim wspominają o problemach terytorialnych.

    — Strona japońska dąży do tego, by podczas oczekiwanej wizyty Putina w Japonii  najważniejszymi tematami były traktat pokojowy i Kuryle Południowe. Najwidoczniej, Abe chce „dożąć” ten problem i przejść do historii jako premier, który rozwiązał spór terytorialny z Rosją. Jednak nie ma postępu w przygotowaniu wizyty Putina i winę za to ponosi strona japońska. Japonia mocno łączy przygotowania do wizyty  i ogólny rozwój stosunków z Rosją z postępem w rozwiązaniu sportu terytorialnego, choć rosyjsko-japońskie stosunki nie ograniczają się do tej kwestii.

    Ponadto, zdaniem Strelcowa, w Rosji uważa się, że rozmowy w sprawie sporu terytorialnego nie mogą trwać bez końca, bo omawianie tej kwestii w mediach jedynie zwiększa napięcie w relacjach. Dlatego trzeba albo rozwiązać ten problem, albo, jeśli nie jest to możliwe, odłożyć decyzję na czas nieokreślony.

    Dmitrij Strelcow uważa, że nie oznacza to, iż Moskwa nie chce omawiać terytorialnej separacji, czyli dokładnego określenia linii granic. I granice mogą być przeprowadzone w zgodzie z radziecko-japońską deklaracją z 1956 roku, która przewiduje przekazanie Japonii wysp  Szykotan i Habomai po podpisaniu traktatu pokojowego. Jednak, zdaniem orientalisty, omawiając granice, Rosja i Japonia nie powinny używać takich pojęć geograficznych jak Kuryle Południowe lub „północne terytoria”.

    Profesor jest przekonany, że deklarując dążenie do rozwiązania problemu traktatu pokojowego i sporu terytorialnego, strona japońska nie chce kontaktów na wyższym szczeblu.  W tym kraju nic się nie robi wokół przygotowań do wizyty Władimira Putina. Nie urzeczywistniono i perspektywy spotkania Putina z Shinzō Abe w Pekinie, kiedy japońskiego premiera zaproszono do udziału w obchodach 70. rocznicy zakończenia II wojny światowej. Abe nie przyjechał na nie. Dmitrij Strelcow uważa, że to niekonsekwentne stanowisko strony japońskiej również utrudnia rosyjsko-japoński dialog. 

    Zobacz również:

    Nie chcesz pracować? Ratunek znajdziesz w Szwecji!
    Roskosmos będzie rozwijać turystykę na kosmodromach Bajkonur i Wostocznyj
    Czwarta tajemnica fatimska: żyjesz na podsłuchu
    Tagi:
    Shinzō Abe, Władimir Putin, Wyspy Kurylskie, Japonia, Rosja
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz