03:52 21 Listopad 2017
Warszawa+ 0°C
Moskwa+ 1°C
Na żywo
    Flagi Rosji i USA

    Czeski analityk: kto jest zagrożeniem dla świata - USA czy Rosja?

    © Fotolia/ KLimAx Foto
    Opinie
    Krótki link
    8641181622

    Czy rzeczywiście Rosja jest agresorem, który zniszczył świat arabski, wspierając syryjskiego prezydenta al-Asada? Czy faktycznie Rosja zaatakowała militarnie Ukrainę, jak twierdzą media typu Reuters, CNN, BBC i krajowe kanały? Te pytania zadaje sobie komentator czeskiej gazety „Svobodne Noviny” Jaromír Petřík.

    Największe zagrożenie dla pokojowego procesu stanowią Stany Zjednoczone, a nie Rosja, jak tego chcą zachodnie media – uważa komentator czeskiej gazety „Svobodne Noviny” Jaromír Petřík.

    — Sztuka propagandy polega na umiejętnym rozpowszechnianiu półprawdy. Ale jak Putin mógł wywołać wojnę na Ukrainie? – pyta autor.

    „Czy nie było tak: amerykańscy „dyplomaci”, skoncentrowani w Kijowie, grozili Janukowyczowi,  jeśli użyje siły wobec demonstrantów? I czy nie ci sami „demonstranci”, którzy po bezprawnym, siłowym zamachu stanu w Kijowie, zaaprobowali wojnę przeciwko mieszkańcom Ukrainy Wschodniej?  I czy nie ci sami amerykańscy „dyplomaci, nie oskarżyli o wywołanie tej wojny Rosję?”, — pisze Petřík.

    Autor jest przekonany, że działania „NATO na czele ze Stanami Zjednoczonymi” w Iraku i Libii „pogrążyły te kraje w chaosie”. Natomiast zamordowanie prezydentów tych krajów porównuje on do metod III Rzeszy: „Czegoś takiego nie robił nawet Hitler, jeśli prezydenci i rządy zajętych przez niego krajów uległy mu”.

    Ponadto czeski dziennikarz uważa, że Stany Zjednoczone zmusiły Unię Europejską do wprowadzenie wobec Rosji „bezsensownych” sankcji, które niszczą partnerskie relacje między Rosją a Europą, a także zmuszają Rosję do nawiązania bliższych stosunków z Chinami.

    — Tym wyjaśnia się również entuzjastyczny stosunek Rosji do grupy BRICS. Te same przyczyny leżą u podstaw sojuszu z Chinami, który w długoterminowej perspektywie nie jest korzystny dla Moskwy – pisze Petřík.

    Jego zdaniem, osoby, które posiadają wiedzę o Rosji, dziś potępia się jako „protegowanych Putina”. — Fakt, że  doświadczeni analitycy ds. Rosji, którzy rozumieją ten kraj, zostali zamienieni przez neokonserwatywnych idiotów, którzy stawiają Rosję w jednym szeregu z Syrią, Państwem Islamskim i Koreą Północną, szczerze mówiąc, jest alarmujące. Rosja militarnie nie należy do wagi piórkowej. Jest drugim najsilniejszym mocarstwem militarnym na świecie”.

    — Stany Zjednoczone swoją militarną agresją, inicjowaniem i wspieraniem konfliktów zbrojnych coraz bardziej destabilizują znaczną część świata. Właśnie dlatego największym zagrożeniem dla świata są Stany Zjednoczone, a nie Rosja” – podsumowuje Petřík.

    Zobacz również:

    Gazprom wystawił na aukcji gaz dla Europy
    „Rosja walczy w Syrii? To absurd!”
    Sondaż: w Polsce rośnie liczba niezadowolonych z przypływu uchodźców
    Tagi:
    NATO, USA, Rosja, Ukraina
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz