12:06 23 Sierpień 2017
Warszawa+ 14°C
Moskwa+ 22°C
Na żywo
    Moskiewski Kreml

    Prof. Bieleń: Rosja nie dąży do odgrywania takich ról mocarstwowych, jak czynił to ZSRR

    © flickr.com/ greg westfall
    Opinie
    Krótki link
    0 857354

    Zdaniem prof. Stanisława Bielenia z Uniwersytetu Warszawskiego „współczesny świat wymaga powrotu do Realpolitik, czyli uznania i poszanowania istniejących układów sił, bez krucjat ideologicznych po którejkolwiek ze stron”.

    — Wobec Bliskiego i Środkowego Wschodu Rosja Putina zachowuje się  powściągliwie i nie dąży do odgrywania takich ról mocarstwowych, jak czynił to Związek Radziecki. Wówczas współpraca polegała głównie na udzielaniu militarnego wsparcia państwom regionu — dostawy broni, przysyłanie doradców, budowa baz wojskowych. ZSRR traktował region jako ważny bufor i atut w konfrontacji zimnowojennej z Zachodem — mówi prof. Stanisław Bieleń z Uniwersytetu Warszawskiego w rozmowie z portalem Interia.

    Jego zdaniem za prezydentury Władimira Putina Moskwa podjęła próbę odzyskania wpływów na Bliskim Wschodzie, co potwierdzają wizyty rosyjskiego prezydenta w Izraelu, Autonomii Palestyńskiej i w Egipcie w kwietniu 2005 roku. — Rosjanie udzielając pomocy wojskowej Palestyńczykom, sprzedając broń rakietową Syrii i wspierając rozwój technologii jądrowych w Iranie rozgrywają swoje ambicjonalne interesy mocarstwowe, pokazując, że są jednym z głównych rozgrywających – twierdzi polski politolog.

    Arabska wioska, zdaniem profesora Uniwersytetu Warszawskiego, zachwiała stabilnością całego regionu. — Znowu okazało się, że w rozwiązywaniu dramatycznych problemów potrzebny jest udział wszystkich wielkich mocarstw. Rosja dystansowała się wobec zachodniego „eksportu demokracji" drogą zbrojną do świata muzułmańskiego, wskazując na negatywne doświadczenia  irackie. Po upadku dyktatur w Tunezji, Egipcie i krwawym rozprawieniu się z reżimem Kaddafiego w Libii, Rosja zdecydowanie stanęła po stronie Damaszku  - wyjaśnia prof. Bieleń w wywiadzie dla Interii.

    Politolog wspomina również o destabilizującej roli Stanów Zjednoczonych na Bliskim Wschodzie i sposobie, w jaki zachodnie i polskie media naświetlają wydarzenia w Syrii.

    — Większość aktualnych doniesień mediów zachodnich i polskich na temat sytuacji w Syrii ma charakter sensacyjny, czy wręcz histeryczny. Sprowadza się do kolejnej półprawdy, że to znowu Rosjanie zakłócają tam porządek międzynarodowy, dozbrajając syryjskiego dyktatora, wysyłając doradców i żołnierzy – twierdzi profesor.

    Jednak, jego zdaniem, na Bliskim Wschodzie cały czas są aktywne Stany Zjednoczone. USA wspierają antyreżimową rebelię i nie przeszkadza im, że rebelianci często są związani z radykalnym islamizmem. 

    Zwraca on również uwagę na to, że Rosja nawołuje, by walka z Państwem Islamskim odbywała się z poszanowaniem prawa międzynarodowego, „w tym suwerenności poszczególnych państw regionu i ich legalnych władz”.  - Rosja stoi na stanowisku, że w czasach katastrofy humanitarnej i ekspansji radykałów islamskich należy zwierać szeregi i zaprzestać rozgrywania egoistycznych interesów – zauważa Bieleń.

    Profesor dodaje, że Rosja ma coraz większe poparcie w tej kwestii, m.in. ze strony Niemiec. Nie wyklucza on również tego, ze Rosjanie stworzą nową koalicję do walki z Państwem Islamskim, w której znajdzie się Iran i inne państwa regionu.

    — Świat Zachodu musi skonsolidować się z tzw. Resztą Świata, tj. Rosją, Chinami, Indiami, Brazylią, Południową Afryką i tymi wszystkimi aktorami, którzy gotowi byliby przystąpić do "wielkiej koalicji". Zagrożone są bowiem nie tyle wartości Zachodu, ile wartości uniwersalne cywilizacji ludzkiej. Czas zrozumieć, że współczesny świat wymaga powrotu do Realpolitik, czyli uznania i poszanowania istniejących układów sił, bez krucjat ideologicznych po którejkolwiek ze stron — podkreślił prof. Bieleń w rozmowie z portalem Interia.

    Zobacz również:

    Mistrzowie fotografii podwodnej z całego świata spotkali się w Stambule
    Saakaszwili: gospodarka Ukrainy zbliżyła się do poziomu Gabonu
    Episkopat to nie imamat czyli Kościół jako zwierciadło państwa
    Tagi:
    Bliski Wschód, Syria, USA, Rosja
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz