19:28 14 Sierpień 2020
Opinie
Krótki link
7992
Subskrybuj nas na

„Zwykle gadatliwy” Biały Dom jest niezwykle małomówny odnoście problemów humanitarnych, z którymi boryka się dziś Europa, a urzędnikom brakuje samoanalizy, by zrozumieć, jak bardzo działania Stanów Zjednoczonych powodują straszne konsekwencje dla świata – uważa były pracownik CIA.

Uchodźcy na serbsko-węgierskiej granicy
© Sputnik . Dmitrij Winogradow
Znaczna część winy za problemy humanitarne, z którymi boryka się współczesny świat, spoczywa na barkach Stanów Zjednoczonych z powodu ich agresywnej polityki zagranicznej – jest o tym przekonany były pracownik CIA Philip Giraldi. Wypowiedział się on na ten temat w artykule w „The American Conservative”.

— W Europie rosną oczekiwania odnośnie jednolitej strategii rozwiązania problemu imigrantów, w tym blokowania granic i zwalczania nielegalnej imigracji drogą morską. Pojawiły się również podejrzenia, że kryzys imigracyjny może być wykorzystany przez niektórych europejskich polityków, by usprawiedliwić „humanitarną” interwencję NATO w Syrii, krok, który powinien być poparty przez Waszyngton – pisze Giraldi.

Jednocześnie, kontynuuje były pracownik CIA, potencjalni imigranci to młodzi ludzie, którzy przedostają się do Europy w poszukiwaniu pracy, ale „większość z nich to rodziny ratujące się przed koszmarem wojny w Syrii, Iraku, Afganistanie i Jemenie”.

Stany Zjednoczone, zdaniem Giraldi, przyjęły niewielką liczbę uchodźców. „Zwykle gadatliwy” Biały Dom zachowuje się niezwykle małomównie odnośnie tego problemu. Prawdopodobnie, rozumiejąc, że przyjęcie dużej liczby uchodźców, to niewłaściwy polityczny krok na tle prowadzonych w kraju dyskusji na temat polityki imigracyjnej.

— Ale, być może, należy udzielić nieco uwagi przyczynie problemu, przeanalizować ją. Brakuje tego zarówno większości głównych mediów, jak i politykom – uważa Giraldi.

Według niego, znaczna część winy za to, co się obecnie dzieje, spoczywa na barkach Stanów Zjednoczonych.

— Co ciekawe, kraje, z których napływa większość uchodźców, to te miejsca, do których wdarły się USA, obaliły rządy, popierały rebeliantów lub ingerowały w wojnę domową – podkreśla autor.

I dodaje: „My, Amerykanie, w jakimś stopniu całkowicie nie zgadzamy się na zrozumienie tego, jak wielki jest wpływ naszego kraju na resztę świata”.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Tomasz Siemoniak: polski żołnierz zasługuje na najwyższy szacunek
Kanadyjski analityk wojskowy: Rosja może przyśpieszyć koniec wojny w Syrii
Sondaż: prawie 1/3 Amerykanów poprze przewrót wojskowy w kraju
Tagi:
imigranci, CIA, Bliski Wschód, Europa, USA
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz