19:22 24 Listopad 2017
Warszawa+ 8°C
Moskwa-4°C
Na żywo
    Uchodźcy

    Zrozumienie przychodzi z migrantami

    © REUTERS/ Laszlo Balogh
    Opinie
    Krótki link
    Nika Filimonowa
    0 492311

    W Europie coraz więcej osób rozumie: krzykliwa „wielokulturowość” skończyła się. Trzeba szukać nowych rozwiązań.

    Prezydent Polski Andrzej Duda i premier Ewa Kopacz
    © AFP 2017/ Janek Skarzynski
    Uchodźcy otwierają Europejczykom oczy na Rosję. Niewiarygodne, ale prawdziwe. Na razie koncepcja wielokulturowości, tak starannie budowana przez Brukselę, rozpada się na naszych oczach. Zupełnie nowe siły polityczne mogą wziąć ster i poprowadzić europejski okręt ku rosyjskim wybrzeżom. Nowa „wielka wędrówka narodów” do Starego Świata trwa — w ogóle to jest logiczne — do gwałtownego wzrostu popularności tradycjonalistycznych i konserwatywnych partii. Jednak jeśli we Francji popularność „Frontu Narodowego” jest zrozumiała i oczekiwana, to „Szwedzcy Demokraci”, którzy szokująco ostro sprzeciwiali się masowym napływom imigrantów, zdecydowanie zaskoczyli. Przecież zawsze wydawało się, że Szwecja jest tolerancyjna. Ale retoryka „Szwedzkich Demokratów” przypadła do gustu wielu wyborcom — jak wynika z najnowszego badania na partię zagłosowałoby ponad 20% Szwedów. Na Węgrzech partia „Jobbik”, która ma z grubsza to samo stanowisko, w ciągu ostatnich sześciu miesięcy zdobyła kolejnych 13% poparcia wyborców.

    Powstała sytuacja może być nieoczekiwanie korzystna dla Moskwy. Według wielu partii politycznych w Europie Rosja prowadzi odpowiednią  politykę zarówno w dziedzinie międzynarodowej zgody, jak i ogólnie w sferze socjalno-kulturowej. Czy którykolwiek z europejskich urzędników zastanawiał się nad pytaniem: w jaki sposób obecny kryzys imigracyjny zmieni etniczne, kulturowe, religijne, społeczne struktury Europy? Tej samej Europy, która przyzwyczaiła się do walki przeciwko religijnym symbolom i o małżeństwa homoseksualne? Raczej nie. I rozumieją to politycy w wielu krajach Starego Świata. Dlatego też mówią: Rosja jest „nową latarnią cywilizacji dla innych europejskich narodów”. Według Gábora Vona, lidera „Jobbika”, Rosja to „lepsza Europa”, ponieważ ona „strzeże tradycji i nie podąża za kulturą pieniądza i mas”. Takie wypowiedzi można usłyszeć także od partii lewicowych, takich jak grecka SYRIZA.

    Wielu w Europie nie ukrywa swojego szacunku dla ugruntowanej pozycji Rosji bezkompromisowości wobec presji USA i wzywa swoich przywódców do tego samego. Polski „Obsewator polityczny” zaskoczył publikacją o tym, że Europejczycy będą uciekać do Rosji, jako do ostatniej oazy tożsamości narodowej. Okazuje się, że niepowodzenie polityki wielokulturowości obróciło się przeciwko Europie wykształceniem ogromnej pustki: stary model upadł, a nowego nie ma.

    Więc jeśli nowe siły polityczne, nie obciążone podpowiedziami zza oceanu, zaczną realnie wpływać na bieg Europy, to ta z pewnością będzie starała się znaleźć wspólny język z Rosją. I ta opcja nabiera coraz bardziej widoczne kontury. Niesamowite historyczne sploty: w Europie kryzys migracyjny może radykalnie zmienić politykę Brukseli i otworzyć drogę do władzy nowym siłom politycznym. A Europie — drogę do dialogu z Moskwą.

    Poglądy autora mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji

    Zobacz również:

    Czechy chcą zakazać proimigranckiego przekazu dla dzieci
    Starcia na węgiersko-serbskiej granicy
    Super Mario został uchodźcą
    Tagi:
    uchodźcy, Jobbik, SYRIZA, Unia Europejska, USA, Węgry, Szwecja, Francja, Europa, Polska, Rosja
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz