11:25 18 Listopad 2017
Warszawa+ 3°C
Moskwa+ 3°C
Na żywo
    Ośrodek treningowy dla pilotów samolotów pokładowych „NITKA”, samolot Su-25UTG (Krym, Rosja)

    NATO rękami Kijowa buduje żelazną kurtynę nad Morzem Czarnym

    © Sputnik. Sergey Malgavko
    Opinie
    Krótki link
    71346318

    Kijów usiłuje ponownie przejąć pod swoją kontrolę i zarządzanie ruch powietrzny nad Morzem Czarnym. Według pełniącego obowiązki szefa misji Ukrainy przy NATO Jegora Bożka, będzie to możliwe dzięki przystąpieniu do programu sojuszu północnoatlantyckiego do spraw regionalnego bezpieczeństwa powietrznego.

    Podkreśla się, że w ramach programu Ukraina nie wyda żadnych pieniędzy własnych: wszystkich wydatków podejmują się sojusznicy.

    Uchodźcy
    © AP Photo/ Santi Palacios
    W lutym 2014 roku Kijów zamknął przestrzeń powietrzną nad Krymem i ograniczył planowanie tras dla lotów we wschodniej części przestrzeni powietrznej w rejonie symferopolskim. Od 27 sierpnia 2015 roku, na mocy uzgodnień z ICAO i Eurokontrolą Ukraina wprowadziła specjalne warunki dla planowania lotów nad zachodnią częścią Morza Czarnego i ograniczony reżim planowania lotów nad częścią wschodnią, która, zdaniem Kijowa, znajduje się w strefie odpowiedzialności Ukrainy.

    Zdaniem doradcy Rosyjskiego Funduszu na rzecz rozwoju nowoczesnych technologii, politologa Nikołaja Dimlewicza, najnowsze oświadczenia Kijowa wiążą się z wizytą na Ukrainie sekretarza generalnego NATO Jensa Stoltenberga.

    „Wszystko to ma związek z wizytą Stoltenberga, który w ciągu pięciu dni nie tylko będzie rozstrzygać problemy z Piotrem Poroszenką na temat wspólnych ćwiczeń, lecz również omawiać będzie zagadnienia związane z zaangażowaniem się Ukrainy w tak zwanym programie NATO do spraw regionalnego bezpieczeństwa powietrznego. Biorąc pod uwagę ten fakt, że Ukraina nie będzie nic płacić, kształtują oni taką powietrzną żelazną kurtynę poczynając od Bałtyku do Morza Czarnego. Wszystko to zaplanowane było przez Amerykanów jeszcze w 2014 roku," — powiedział Nikołaj Dimlewicz w audycji radia Sputnik.

    Według niego, władze ukraińskie starają się wykonywać wszystkie wytyczne struktur natowskich:

    „Kijów liczy na to, że realizując w pełnym zakresie program NATO zostanie członkiem sojuszu północnoatlantyckiego. Pod tym względem od Kijowa praktycznie nie zależy nic, kierują tam Amerykanie. W tym także należący do struktur natowskich, wobec tego Ukraińcy będą wykonywać wszystkie wskazówki, jakie otrzymali", — uważa politolog.

    Zdaniem Nikołaja Dimlewicza, aktualne plany Ukrainy przewidujące wznowienie kontroli nad ruchem powietrznym nad Morzem Czarnym, stanowią kolejną prowokację wymierzoną przeciwko Rosji.

    „Wszystkie te kroki, rozmowy, dyskusje — stanowią prowokację władz ukraińskich wobec Moskwy. Jednym z ogniw tego łańcucha jest blokada żywnościowa Krymu, jaką obecnie widzimy", — powiedział politolog.

    Zobacz również:

    Egipt osiągnął porozumienie z Francją ws. kupna Mistrali
    Rosja ustaliła dla Ukrainy ostateczny termin spłacenia długu
    Słowacja zaskarży w sądzie decyzję UE ws. limitów uchodźców
    Tagi:
    NATO, Jens Stoltenberg, Petro Poroszenko, Morze Czarne, Krym, Rosja, Ukraina
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz