00:54 25 Listopad 2017
Warszawa+ 8°C
Moskwa-5°C
Na żywo
    Mapa świata

    GFP: USA, Rosja i Chiny – trójka liderów rankingu siły wojskowej

    © Fotolia/ Sergey Nivens
    Opinie
    Krótki link
    3611170

    Zgodnie z rankingiem, który uwzględnił ponad 50 czynników, włącznie z liczebnością sprzętu wojskowego oraz skalą infrastruktury, Rosja i Chiny z minimalnym odstępem znalazły się za USA, których pierwsze miejsce pod wieloma względami zagwarantowały wysokie wydatki wojskowe.

    Stany Zjednoczone, Rosja i Chiny w 2015 roku stanowiły trójkę najsilniejszych pod względem wojskowym mocarstw, jak wykazał Globalny Indeks Siły Wojskowej oparty o badania specjalistów portalu Global Firepower.

    Pierwsze miejsce na liście, jak i w zeszłym roku, zajęły Stany Zjednoczone. Kluczowym czynnikiem dla nich był rozmiar wydatków wojskowych, przewyższający analogiczne wskaźniki Rosji i Chin, bez względu na redukcję budżetu Pentagonu z 612 miliardów dolarów do 577 miliardów.  

    Pekin wydaje na obronę więcej niż Moskwa, ale GFP ocenia potencjał Rosji wyżej, a to dzięki przewadze liczebnej sprzętu technicznego, na przykład czołgów: 15 398 wobec 9 150.

    Czwarte miejsce zajmuje członek BRICS – Indie. Wśród państw europejskich najwyżej GFP ocenił Wielką Brytanię (piąte miejsce), w pierwszej dziesiątce znalazły się również Francja, Niemcy i Turcja.

    Metodologia obliczeń uwzględnia ponad 50 czynników, wśród nich wydatki na obronę, siłę marynarki wojennej i lotnictwa, rozmiar wydobycia zasobów naturalnych oraz logistyczne właściwości państw, na przykład liczbę portów morskich i działających lotnisk oraz długość dróg. Ważną rolę w obliczeniach odgrywają także zasoby ludzkie.

    W rankingu nie uwzględnia się potencjału jądrowego, a także charakteru wojskowego i politycznego liderstwa ocenianych państw.

     

    Zobacz również:

    GFP: USA, Rosja i Chiny to trójka liderów rankingu siły wojskowej
    Tagi:
    Chiny, USA, Rosja
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz