14:55 18 Listopad 2017
Warszawa+ 6°C
Moskwa+ 3°C
Na żywo
    ISIL, Syria

    The Telegraph: Zachód nie pokonał Państwa Islamskiego, ale może uda się to Rosji

    © AP Photo/ Public Domain
    Opinie
    Krótki link
    41653500

    W ciągu roku walk z bojownikami Państwa Islamskiego Zachód nie wypracował efektywnego planu przeciwdziałania temu zagrożeniu. A kolei Władimir Putin zaprezentował poważne podejście do sprawy i wniósł jasność w sytuację, pisze analityk Con Coughlin w The Telegraph.

    Zachodowi nie udało się pokonać Państwa Islamskiego, dlatego trzeba poprzeć Rosję, jeśli przystąpi ona do walki z tym ugrupowaniem, pisze brytyjski analityk, ekspert ds. międzynarodowego terroryzmu i Bliskiego Wschodu Con Coughlin w The Telegraph.

    „Jeśli Putin chce wydać wojnę Państwu Islamskiemu, to powinniśmy w pełni go w tym poprzeć" — zauważył.

    „Dobrze, że jest Władimir Putin" — tę myśl nieczęsto można przeczytać na stronach tej gazety, pisze analityk. Niemniej jednak, kiedy coraz wyraźniej widać, że nastąpiła granica możliwości Zachodu w jego próbach pokonania Państwa Islamskiego, zdrowe podejście Putina może okazać się kluczowe w tym, co dotyczy rowiązania konfliktu syryjskiego.

    Caughlin przypomina: od tej pory, gdy siły powietrzne USA rozpoczęły kampanię wojenną przeciwko bojownikom „Państwa Islamskiego", które do swoich terenów w Syrii przyłączyło kilka dużych rejonów na północy Iraku, minął rok.

    Jednak bez względu na tysiące nalotów Stanów Zjednoczonych i ich partnerów koalicyjnych, Państwo Islamskie tylko umocniło swoje pozycje. Kontroluje ono coraz większe terytoria w Iraku i Syrii, ma w swoich szeregach coraz więcej bojowników i nawet udało mu się wypromować w takich państwach, jak Libia i Afganistan. 

    Jednocześnie nadzieje Zachodu na powstrzymanie bliskowschodniego konfliktu zostały rozwiane, pisze dalej Coughlin. Europa nie utrzymała tego konfliktu w granicach świata arabskiego i teraz próbuje poradzić sobie z falami zdesperowanych uchodźców.

    Z punktu widzenia analityka, jedną z przyczyn „żałosnych porażek" Zachodu w walce z Państwem Islamskim jest brak wśród polityków z obu stron Atlantyku zamiaru opracowania racjonalnego i efektywnego planu przeciwdziałania temu zagrożeniu. 

    Między innymi zarówno Waszyngton, jak i Londyn, według Coughlina, wolą prowadzić wojnę na odległość, powierzając to zadanie głównie samolotom bojowym oraz dronom. Próby przeciwstawić się Państwu Islamskiemu na Bliskim Wschodzie ograniczyły się do szkolenia miejscowych prozachodnich sił, np. Wolnej Armii Syryjskiej. Jednak realizacja tego programu okazała się „kompletnym fiaskiem", a władze Stanów Zjednoczonych niedawno same to przyznały.

    Pentagonowi udało się przeszkolić tylko kilkudziesięciu powstańców, a wydano na ten cel 500 milionów dolarów. I na dodatek, jak pisze analityk, w amerykańskich i brytyjskich władzach ukorzeniło się pełne niezrozumienie tego, co jest głównym celem w Syrii: obalenie reżimu Baszara as Asada czy zniszczenie Państwa Islamskiego.

    Zobacz również:

    ISIL rozpoczęło wybijanie własnych złotych monet
    „Kulturowy terroryzm" na zamówienie: z czego utrzymuje się PI
    Tagi:
    Daesh (Państwo Islamskie), Con Coughlin, Rosja, USA, Syria
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz