Widgets Magazine
02:09 17 Październik 2019
Baszszar al-Asad, prezydent Syrii

Francuski polityk: wypowiedzi USA i Francji na temat Syrii są dalekie od prawdy

© AFP 2019 / Atta Kenare
Opinie
Krótki link
91131
Subskrybuj nas na

Zdaniem francuskiego polityka, „umiarkowana opozycja”, o której mówią USA, istnieje jedynie w europejskich hotelach. W rzeczywistości oddziały Syryjskiej Armii Wyzwoleńczej, uzbrojone przez Amerykanów, już dawno przeszły na stronę Frontu Islamskiego.

Jacques Myard z francuskiej partii Les Républicains potępił antyrosyjską retorykę państw zachodnich w kwestii syryjskiej – pisze francuska gazeta „Le Figaro”.

Według niego, media rozpętały bezprecedensową wojnę przeciwko rosyjskiej operacji w Syrii. Jednak Rosja nigdy nie zmieniała polityki wobec Syrii, a logika francuskich i amerykańskich polityków jest bardzo trudna do zrozumienia.

— Rosja zawsze twierdziła, że reżim Baszara al-Asada jest najlepszą obroną przed fundamentalizmem islamskim, ale nie mówiła o wieczystym sojuszu. Celem Moskwy jest umocnienie Damaszku  i naloty rosyjskiego lotnictwa odpowiadają tej polityce – powiedział Jacques Myard.

Zdaniem francuskiego polityka, „należy zastanowić się nad logiką polityki Stanów Zjednoczonych i popierającej je Francji. Waszyngton chce obalić al-Asada i, podobnie jak Paryż, jest przekonany, że powstańcy należą do  Syryjskiej Armii Wyzwoleńczej, „umiarkowanej opozycji” wobec obecnego reżimu”.

Jednak, zdaniem francuskiego polityka, ten naszkicowany przez USA obraz jest daleki od prawdy. „Umiarkowaną syryjską opozycję”, o której oni mówią, teraz można spotkać jedynie w europejskich i amerykańskich hotelach. W rzeczywistości – jak twierdzi Jacques Myard – oddziały Syryjskiej Armii Wyzwoleńczej, uzbrojone przez Stany Zjednoczone, już dawno przeszły z całą bronią i wyposażeniem na stronę Frontu Islamskiego i ugrupowania Dżabhat an-Nusra.

Rosja 30 września rozpoczęła w Syrii operację powietrzną przeciwko Państwu Islamskiemu w odpowiedzi na prośbę prezydenta Baszara al-Asada. Koalicja międzynarodowa na czele ze Stanami Zjednoczonymi od września  2014 roku bombarduje pozycje ISIL w Syrii z pominięciem Rady Bezpieczeństwa ONZ i nie koordynując swoich działań z syryjskim rządem.

Amerykański prezydent Barack Obama oświadczył, że rosyjskie siły powietrzne w Syrii bombardują nie pozycje Państwa Islamskiego, a sunnickie oddziały, które w USA są uważane za „umiarkowaną opozycję”.  Jego zdaniem działania Rosji w tym kraju są szkodliwe.

Ambasador Syrii w Rosji Riyad Haddad oświadczył, że atakowani są terroryści, a nie opozycja czy cywile. Według niego, syryjska armia dysponuje dokładnymi współrzędnymi terrorystów.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

New Horizons przekazał na Ziemię pierwsze kolorowe zdjęcie „Mordoru” na Charonie
Dworkowicz: Rosja do 2018 roku zaprezentuje samosterowalny samochód
W Krakowie powstanie sojusznicze centrum doskonalenia kontrwywiadu NATO
Tagi:
opozycja, Daesh (Państwo Islamskie), Baszar al-Asad, Francja, USA
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz