13:36 23 Październik 2017
Warszawa+ 8°C
Moskwa+ 1°C
Na żywo
    Prezydent Rosji Władimir Putin

    Forbes: Rosja udowodniła, że należy się z nią liczyć

    © Sputnik. Sergey Guneev
    Opinie
    Krótki link
    51093644

    Wrzesień 2015 roku stał się tym momentem, gdy zaczęto znowu słuchać Rosji – uważa dziennikarz „Forbes” Kenneth Rapoza. Jego zdaniem sukcesy Władimira Putina w Syrii przypomniały Zachodowi o konieczności liczenia się ze stanowiskiem Moskwy.

    Niezależnie od tego, czy podoba się to zachodnim liderom czy nie, ale Rosję należy traktować poważnie – pisze dziennikarz „Forbes” Kenneth Rapoza.

    Jego zdaniem z Rosją ponownie zaczęto się liczyć we wrześniu 2015 roku, kiedy prezydentowi Władimirowi Putinowi udało się osiągnąć znaczne sukcesy w polityce zagranicznej. Rapoza sugeruje, że mogą one doprowadzić do zniesienia sankcji.

    — Zachód będzie słuchał Rosji lub Rosja zignoruje go i zrobi, co zachce. Tak się stało w przypadku rosyjskiej operacji w Syrii – pisze dziennikarz „Forbes”.

    Wywiad Władimira Putina dla telewizji CBS, przemówienie na sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ o walce z terroryzmem w Syrii, zmiana stanowiska Francji i Niemiec w sprawie Ukrainy świadczą o tym, że Rosja wyszła z trudnej sytuacji i zaczęto słuchać Putina. 

    W szczególności, zdaniem analityka „Forbes”, spotkanie liderów normandzkiej czwórki w Paryżu pokazało, że w kwestii ukraińskiej Francja i Niemcy uwzględniły rosyjskie stanowisko, nalegając na realizację Mińska-2 i przeprowadzenie wyborów w Donbasie. Kijów prawdopodobnie będzie musiał się z tym pogodzić.

    – Mapa polityczna świata nadal jest podzielona między Zachód i Rosję – stwierdził Rapoza.

    Zobacz również:

    Białoruś wybiera prezydenta
    Opinia: zamach w Ankarze miał destabilizować sytuację w kraju
    Zespół tańca ludowego im. Moisiejewa wystąpi w Polsce
    Tagi:
    Forbes, ONZ, Format normandzki, Władimir Putin, Zachód, Syria, Donbas, Rosja, Ukraina
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz