19:59 20 Październik 2017
Warszawa+ 13°C
Moskwa+ 5°C
Na żywo
    Merkel wearing a veil

    Niemcy zmieniają stosunek do migrantów

    © Zdjęcie: ARD
    Opinie
    Krótki link
    61623502

    RFN od kilku miesięcy wstrząsają burze migracyjne, jednak dopiero teraz wielu Niemców zdało sobie sprawę z tego, że tuż tuż i ta fala zaleje ich ostatecznie. Istnieje już zrozumienie tego, że federalne władze w rzeczywistości nie mają żadnego sposobu na rozstrzygnięcie problemu uchodźców.

    Przez dłuższy czas Niemcy wmawiali sobie w celu uspokojenia, że Berlin posiada jakiś program działań. Obecnie już nie ma takiej pewności. Dowodem pojawiających są wątpliwości jest, na przykład, kolaż fotograficzny przedstawiony przez kanał telewizyjny ARD – zaprezentowano więc panią kanclerz Angelę Merkel w hidżabie na tle minaretów. Do niedawna na coś takiego mogła sobie pozwolić tylko brukowa prasa. Fakt, że w tym nurcie zaczyna już działać program ARD – czyli największa spółka telewizyjna Niemiec — jest faktem nader wymownym.

    Na przemówienie Angeli Merkel w Parlamencie Europejskim w kwestii migrantów czekały nie tylko Niemcy, lecz cała Unia Europejska. Pani kanclerz ograniczyła się w swym przemówieniu do rutynowych frazesów. Wygląda na to, że rozczarowanie było tak wielkie, iż media zacytowały tylko dwie tezy podstawowe: pierwsza – to uchodźcy stanową próbę na skalę historyczną dla Europy. Po drugie – trzeba z tym coś robić. Należy, jakoby zastanowić się nad tym.

    Zdaniem wielu Niemców, Angela Merkel tak naprawdę nie ma zielonego pojęcia, co robić w tej sytuacji. Skoro tak, to przyszła kolej na „inicjatywę oddolną”. Największa manifestacja protestu przeciwko migracyjnej polityce rządu odbyła się w Erfurcie. Na ulice wyszło prawie osiem tysięcy osób. Uczestnicy akcji domagali się nasilenia ochrony granicy, aby powstrzymać lawinę uchodźców, natomiast kanclerz Angelę Merkel wezwano do dymisji. Dla udziału w manifestacji zorganizowanej przez partię eurosceptyków, ludzie zjechali się ze wszystkich regionów, trzymali w rękach flagi swych landów. Wiece niezadowolonych obywateli odbyły się również w innych miastach, po raz kolejny podpalono ośrodek dla uchodźców.

    Angelę Merkel skrytykowali nawet jej towarzysze z partii – ich zdaniem, aktualna „polityka otwartych drzwi” nie zgadza się ani z prawem europejskim, ani z programem CDU — analizuje sytuację niemiecki politolog Aleksander Rahr:

    — Jeszcze parę dni temu panowała tu euforia. W różnych niemieckich talk-show i z trybun Bundestagu padały żądania wyróżnienia pani Merkel nagrodą Nobla za to, że zaprezentowała ona Niemcy od takiej oto ludzkiej strony. Jakoby uchodźców należy przyjmować, i im więcej ich przyjedzie, tym lepiej, gdyż jest to dobrze dla przyszłych losów gospodarki niemieckiej – starzejąca się ludność Niemiec zasilona zostanie przez tych, którzy będą tu pracować w ciągu trzydziestu najbliższych lat.

    — Teraz to wszystko poddano w wątpliwość – pani Merkel ma silną opozycję wewnątrz jej własnej partii. Na szczeblu regionalnym, na szczeblu landów, burmistrzowie, regionalni ministrowie po prostu szaleją z tego powodu, że w żaden sposób nie potrafią dać sobie rady z tą lawiną uchodźców, nie mogą znaleźć dla tych ludzi pomieszczeń, nawet łóżek brakuje.

    — Mogę przypuścić, że obecnie Hollande i Merkel zaczną kardynalnie zmieniać swoje stanowisko, aby obronić Europę przed tym potokiem uchodźców. Pierwszy krok polega na pozbyciu się tych, którzy nie mają prawa do azylu politycznego, po drugie, należy zmniejszyć potok uchodźców z Syrii, Jordanii, Iraku, czyli trzeba przyjmować ich selektywnie. Trzeci krok polega na zapewnieniu krajom, sąsiadującym z Syrią większych środków finansowych, aby zabierały ich do siebie z powrotem i tam zapewniały im warunki bytu.

    — Europa powinna zareagować na sytuacją, gdyż mimo całej swej ludzkiej postawy i miłosierdzia, które wykazują Niemcy, należy pilnować, aby własna ludność nie popadała w panikę i nie zaczęła by — broń Boże – wybierać prawicowe, radykalne partie, które z ich punktu widzenia mogłyby zrobić większy porządek w kraju — uważa Aleksander Rahr.

    Do uchodźców jeszcze nie mówi się otwarcie, że Europa wcale ich nie chce. Jednak dwuznacznie już to się robi. Opracowywane są więc plany masowej deportacji.

    Zobacz również:

    Wielka Brytania zdementowała doniesienia mediów o atakowaniu rosyjskich samolotów w Syrii
    Ławrow: Rosja wspiera wysiłki OBWE w rozwiązaniu kryzysu migracyjnego
    Komisja Europejska: wraz z migrantami do Europy starają się przedostać przestępcy
    Tagi:
    migranci, Angela Merkel, Syria, Niemcy
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz