12:29 18 Sierpień 2017
Warszawa+ 26°C
Moskwa+ 26°C
Na żywo
    Uchodźcy. Zamieszki na granicy serbsko-węgierskiej

    Kwoty mają „oswoić" Czechów z europejską dyscypliną

    © REUTERS/ Stoyan Nenov
    Opinie
    Krótki link
    Jana Petrová
    3391220

    Aktualny szczyt Unii Europejskiej - jest już czwartym w tym roku na temat problemów migracyjnych. W Europie nie ma jedności w tej kwestii.

    Premier Czech Bohuslav Sobotka żąda, na przykład, sprawozdania z wydatkowania środków, przeznaczonych dla Grecji na ochronę granic. Inna kwestia to czy będzie znaleziono rozwiązanie kwestii kwot? „Decyzja w zasadzie zapadła, jednak problem jest nadal nierozstrzygnięty", — powiedział w wywiadzie dla Sputnik Česká republika prorektor Instytutu stosunków międzynarodowych i społecznych w Pradze profesor Oskar Krejčí:

    — Jeśli Słowacja, jak ona nalega, zgłosi pozew do Europejskiego sądu przeciwko Komisji Europejskiej, to wprowadzenie obowiązkowych przydziałów na uchodźców ulegnie zahamowaniu. Nikt dokładnie nie wie, jaka ma być procedura podejmowania podobnych decyzji. Podczas szczytów unijnych można uruchomić mechanizm „weta", jeśli rozstrzygane są problemy międzynarodowe, związane z bezpieczeństwem unii. Jednak gdy temat jest poruszany w ramach wewnątrzpolitycznego porządku obrad, to głosowanie odbywa się w myśl zasady większości. W ten sposób jesteśmy po prostu przymuszani do tego"…

     — Dlaczego Czechy tak wyraźnie skupiają się wokół kwestii przydziału uchodźców, czy boją się ich?

    — Jest to swego rodzaju psychoza mająca za podstawę w pełni uzasadnione zaniepokojenie. Nikt przecież nie konkretyzuje, ile osób w wyniku znajdzie się na terytorium Czeskiej Republiki. Czeskie państwo występuje w obronie swej suwerenności, swego suwerennego prawa do podejmowania decyzji w sprawie tego, kogo i w jakiej liczbie chce przyjmować na swym terytorium. Powtarzam, że jest to kwestia suwerennych praw państwa.

    Dziwne normy dla uchodźców
    © Sputnik. Vitaly Podvitski
    Dziwne normy dla uchodźców

    Zresztą, dla wszystkich jest już jasne, że proponowany system przydziałów jest pozbawiony wszelkiego sensu. Przecież nie sposób za jego pomocą ustalić absolutnej liczby uchodźców. Sugeruje się, że musimy przyjąć 10 procent ogólnej liczby, a jaka to będzie „ogólna liczba" jutro, czy za rok lub dwa? Prawdą jest, że migranci nie zamierzają pozostawać w Czechach, w Słowacji, na Węgrzech — wszyscy bowiem dążą do Niemiec, co jest swego rodzaju psychozą.

    Jednakże wynika dla nas problem ich utrzymania — czy mamy zakładać obozy koncentracyjne? Bezsensowność tego pomysłu z przydziałami jest zrozumiała zarówno dla Niemiec, jak też dla Francji czy administracji w Brukseli.

    Uparli się z jednego względu: w ten sposób uczy się nas dyscypliny. Sugeruje się więc, że decyzja została podjęta, i każdy musi ją wykonać, czy życzy sobie tego, czy też nie. Wszystko to określa się jako „solidarność europejską".

     — Niedawny sondaż opinii publicznej, zorganizowany przez KE, wykazał, że większość Czechów nieżyczliwie ustosunkowuje się wobec mniejszości — poczynając od muzułmanów i Cyganów do homoseksualistów. Dlaczego Czesi są na tyle nietolerancyjni?

    — Po prostu Czesi są bardziej szczerzy w swych odpowiedziach. Chociaż nastroje ksenofobiczne na tle kryzysu migracyjnego nasilają się i to nie tylko w Republice Czeskiej. Ponadto dysponujemy już negatywnym doświadczeniem w zakresie adaptacji Romów. Negatywne doświadczenie koegzystencji z mniejszościami posiadają także Niemcy i Francja.

    W 2010 roku kanclerz RFN Angela Merkel oświadczyła o krachu koncepcji multikulturalizmu. Minęło 5 lat, i ona twierdzi o przydziałach, wzywa kraje do przyjmowania tysięcy ludzi należących do innej kultury cywilizacyjnej. Coś nadzwyczajnego! Nikt nie mówi o autentycznych sprawcach katastrofy, o Stanach Zjednoczonych, o Wielkiej Brytanii, zwłaszcza o Francji. Przecież ona bardzo sprzyjała zapaści sytuacji w Libii, z której obecnie do Europy podąża niekończący się potok uchodźców".

     — Napływają doniesienia, że w czeskich obozach dla osób internowanych warunki są gorsze, niż w więzieniach?

    — Są to już raczej plotki, chociaż tam również dochodzi do incydentów. Przecież zgromadzono tam ludzi, którzy popełnili wykroczenia wobec naszego ustawodawstwa, nie posiadają żadnych wiz. Każdego trzeba zbadać oddzielnie. Wypada dodać, że obozy nie są przepełnione. Zgodnie z logiką, nie powinno tam być żadnych potwornych warunków, jak na przykład, w Guantanamo…

     

    Zobacz również:

    Czechy chcą zakazać proimigranckiego przekazu dla dzieci
    Polska, Czechy i Słowacja powiedziały „nie" ws. podziału uchodźców
    Tagi:
    kwoty, migranci, uchodźcy, strefa Schengen, Unia Europejska, Czechy
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz