13:18 17 Październik 2017
Warszawa+ 18°C
Moskwa+ 11°C
Na żywo
    Barack Obama w Białym Domu

    Foreign Policy: Arabia Saudyjska, Izrael i Egipt dobijają się do drzwi Rosji, a nie USA

    © AP Photo/ Susan Walsh
    Opinie
    Krótki link
    832121172

    Wielu sojuszników Stanów Zjednoczonych coraz bardziej przekonują się o tym, że Obama traci znaczenie i wpływy z powodu wojny w Syrii i walki z Państwem Islamskim – pisze „Foreign Policy”.

    Syryjka w akcji poparcia na rzecz Rosji w Damaszku, Syria
    © AP Photo/ Muzaffar Salman, File
    Kluczowi sojusznicy Rosji zaczynają zwracać się w stronę Moskwy, a nie Waszyngtonu na tle ostatnich wydarzeń na arenie międzynarodowej – uważa dziennikarz „Foreign Policy” Dan de Luce.

    Jego zdaniem niedawna wizyta ministra obrony Arabii Saudyjskiej Muhammada ibn Salmana as-Sauda w Soczi świadczy o tym, jak bardzo zmieniła się „dynamika władzy” na Bliskim Wschodzie oraz o tym, że Władimir Putin  liczy na podebranie Obamie status „regionalnego lidera”. Jak pisze Dan de Luce, „wysokiego szczebla delegacje z Arabii Saudyjskiej i innych państw Zatoki Perskiej dobijają się do putinowskich drzwi, a nie do Gabinetu Owalnego (oficjalne miejsce pracy prezydenta Stanów Zjednoczonych – przyp. red.)”.

    Wizyta saudyjskiego ministra, uważa autor, nasuwa myśl, że ten kraj bada możliwości, które pozwolą syryjskiemu prezydentowi Baszarowi al-Asadowi pozostać u władzy przez dłuższy okres czasu w zamian za skonsolidowanie wysiłków w walce z Państwem Islamskim. Jednak byli dyplomaci i postronni obserwatorzy zastanawiają się, czy USA zgodziły się na to, czy była to niezależna decyzja saudyjskich władz.

    — Jeżeli saudyjska wizyta była koordynowana ze Stanami Zjednoczonymi – to jedno. Ale jeśli nie, to Arabowie znowu powiedzieli, że jesteśmy zbyteczni – powiedział były ambasador Stanów Zjednoczonych w Afganistanie, Iraku, Syrii, Libanie i Pakistanie Ryan Crockerm.

    Kluczowi sojusznicy Stanów Zjednoczonych, zaniepokojeni porozumieniem USA i Iranu, coraz częściej dochodzą do wniosku, że Obama traci znaczenie i wpływy, kiedy chodzi o takie kwestie, jak wojna domowa w Syrii lub walka z Państwem Islamskim.

    Podczas gdy USA wspierają wieloletnie sojusze na Bliskim Wschodzie i mają większą władzę militarną i gospodarczą, niektórzy partnerzy zabezpieczają się w świetle wydarzeń w Syrii, prywatnie wyrażając wątpliwości odnośnie amerykańskiego stanowiska i analizują rosyjskie inicjatywy.

    Wizyta saudyjskiego ministra zbiegła się w czasie z wizytą następcy tronu emira Abu Zabi, zastępcą Najwyższego Dowódcy Sił Zbrojnych Zjednoczonych Emiratów Arabskich Muhammada ibn Zaida an-Nahajana.

    Inny kluczowy sojusznik USA w regionie – Egipt – też stara się zacieśnić relacje z Moskwą. Prezydent Abd al-Fattah as-Sisi odwiedził Moskwę cztery razy od zamachu stanu w 2013 roku i raz gościł Putina w Kairze. Do Ameryki przyjeżdżał dwukrotnie i jeden raz miał być przyjęty w Białym Domu.

    Okręty Flotylli Kaspijskiej
    © Zdjęcie: Ministry of Defence of the Russian Federation
    Dan de Luce pisze, że Izrael też „dobija się do putinowskich drzwi”, mając na myśli wrześniowe spotkanie Putina z izraelskim premierem Benjaminem Netanjahu.

    Biały Dom ma nadzieję, że Rosja popełni błąd w Syrii. Jednak były wysoko podstawiony urzędnik w Departamencie Stanu  Vali Nasr uważa, że jeśli Moskwa osiągnie swoje cele i wykorzysta wygraną na polu walki w celu politycznego uregulowania wojny, to „przekształci to w wielkie regionalne wpływy na Bliskim Wschodzie”.

    — Wtedy wiele innych krajów w innych regionach świata może dojść do wniosku, że to nie Ameryka jest niezastąpiona – podsumowuje Dan de Luce.

    Zobacz również:

    Dzieci uchodźców: wykopać tunel!
    Były prezydent Afganistanu: obecność amerykańskich wojsk w kraju wzmocniła terror
    Andrzej Duda o odzyskaniu wraku tupolewa: Nie jest to dzisiaj kwestia najważniejsza
    Tagi:
    Baszar al-Asad, Władimir Putin, Barack Obama, Syria, Bliski Wschód, Izrael, Egipt, Arabia Saudyjska, Rosja
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz