18:46 03 Grudzień 2020
Opinie
Krótki link
Autor
6714
Subskrybuj nas na

Zmieniający się układ sił w chińsko-amerykańskich stosunkach zwiększa prawdopodobieństwo konfliktu między Pekinem a Waszyngtonem. Wydarzenia łatwo mogą wymknąć się spod kontroli i doprowadzić oba kraje do wojny – pisze „The National Interest”.

Amerykański prezydent Barack Obama i przewodniczący Chińskiej Republiki Ludowej Xi Jinping nie wierzą, że wojna między Waszyngtonem a Pekinem jest nieunikniona, ale na drodze współistnienia obu państw na arenie międzynarodowej znajduje się wiele pułapek Tukidydesa – pisze S.N. Jaffe z Wolnego Uniwersytetu w Berlinie.

Pułapka Tukidydesa to sytuacja opisana przez starożytnego greckiego historyka Tukidydesa w monografii „Wojna peloponeska”, kiedy obie strony konfliktu, Sparta i Ateny, stały się zakładnikami „pułapki” – nieuniknionej wojny, wywołanej wzrostem znaczenia Aten i wynikającym z tego strachem Sparty. Współcześni badacze i teoretycy stosunków międzynarodowych używają tego określenia, by opisać relacje między USA (rządzącym mocarstwem) a Chinami (wschodzącym mocarstwem).

Syryjka w akcji poparcia na rzecz Rosji w Damaszku, Syria
© AP Photo / Muzaffar Salman, File
Ekspert podkreśla, że przewodniczący Chin Xi Jinping ustosunkował się do tej teorii podczas swego wystąpienia w Seattle w ramach wizyty w USA: „Nie ma czegoś takiego, jak  pułapka Tukidydesa, ale kiedy duże państwa znowu i znowu popełniają strategiczna błędy, mogą tworzyć takie pułapki dla siebie samych”. Nieco później amerykański prezydenta Barack Obama oświadczył, że nie wierzy w nieuniknioną wojnę między Pekinem a Waszyngtonem. – USA z zadowoleniem przyjmują wschodzące Chiny, które są pokojowym, stabilnym, zamożnym i odpowiedzialnym graczem na armie międzynarodowej”.

I Obama, i Jinping zdementowali sugestie o „nieuniknionej wojnie” między obu państwami, ale, biorąc pod uwagę komentarze liderów, nie mają oni jasnego wyobrażenia, co Tukidydes miał na myśli pisząc o „nieuchronności”.

— Wpadnięcie w pułapkę Tukidydesa nie oznacza, że wojna jest nieunikniona. Oznacza to, że napięcie w chińsko-amerykańskich stosunkach nieuchronnie będzie narastać w postaci zmieniającej się równowagi sił i pojawianiu się atrakcyjnych, ale jednocześnie niebezpiecznych interpretacji „interesu narodowego” – pisze  politolog.

— Nieuchronność wojny wywołał wzrost potęgi Aten i strach, jaki wzbudziła ona w Sparcie — S.N. Jaffe cytuje Tukidydesa.

Jego zdaniem trudności w zrozumieniu pułapki Tukidydesa wynikają z niejednoznacznego zrozumienia greckiego słowa „anankazo” (ananke – nieuchronność, los, potrzeba, konieczność). – Wyjaśniając przesłanki do rozpoczęcia wojny, Tukidydes konsekwentnie podkreśla potęgę Aten, strach Sparty i koniczność lub przymus – wyjaśnia politolog.

Okręty Flotylli Kaspijskiej
© Zdjęcie : Ministry of Defence of the Russian Federation
Ekspert zaznacza, że termin „konieczność” (ananke) wielokrotnie pojawia się w „Wojnie peloponeskiej”. Odnosi się on nie tylko do „koniecznych” działań stron, ale i do zewnętrznych sił, np. równowagi sił. Jednak najczęściej dotyczy on sfery wpływów między obu siłami. „Konieczność” może być również używana w kontekście interesów narodowych, rozumianych jako strategiczne okoliczności lub postrzeganie tych okoliczności przez aktorów.

— Wojna peloponeska stała się nieunikniona (lub konieczna), gdy Ateny i Sparta już nie widziały innej alternatywy – pisze politolog. Jego zdaniem USA i Chiny powinny szczególnie wystrzegać się właśnie takiego scenariusza w warunkach wzajemnych powiązań i dróg rozwoju.

Zmiana równowagi sił między Stanami Zjednoczonymi a Chinami na pewno wpłynie na postrzeganie przez oba kraje swoich interesów narodowych. Wraz z pojawieniem się nieuniknionych konfliktów władze będą musiały stosować bardzo ostrożne metody zarządzania kryzysami, bo wydarzenia mogą łatwo wymknąć się spod kontroli. Strategiczne interesy obu krajów w tym przypadku będą wyrażane ostrzej, a pole poszukiwania kompromisów zwęzi się. Właśnie taka dynamika rozwoju chińsko-amerykańskich relacji zwiększy prawdopodobieństwo „strategicznych błędów” i nieuchronnie przekształci konflikt w wojnę.

— Obama i Jinping mieli rację odrzucając nieuniknioność wojny. Mogą wpaść w inną pułapkę Tukidydesa, jeśli nie uznają głębokich sprzeczności, których pojawienia nie uda się (co więcej już nie udało się) uniknąć w związku ze zmianami równowagi w stosunkach USA i Chin – podsumował politolog.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Poroszenko rozpatrzy petycję ws. mianowania na premiera Dartha Vadera
Die Welt: Szefowa Banku Centralnego Rosji uratuje rubel przed każdym kryzysem
Dzieci uchodźców: wykopać tunel!
Tagi:
Xi Jinping, Barack Obama, Chiny, USA
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz