22:31 18 Październik 2017
Warszawa+ 13°C
Moskwa+ 11°C
Na żywo
    Flagi USA i Chin

    The National Interest: USA i Chiny zmierzają ku wojnie, ale można jej uniknąć

    © AP Photo/ Ng Han Guan
    Opinie
    Krótki link
    The National Interest
    64191714

    Zmieniający się układ sił w chińsko-amerykańskich stosunkach zwiększa prawdopodobieństwo konfliktu między Pekinem a Waszyngtonem. Wydarzenia łatwo mogą wymknąć się spod kontroli i doprowadzić oba kraje do wojny – pisze „The National Interest”.

    Amerykański prezydent Barack Obama i przewodniczący Chińskiej Republiki Ludowej Xi Jinping nie wierzą, że wojna między Waszyngtonem a Pekinem jest nieunikniona, ale na drodze współistnienia obu państw na arenie międzynarodowej znajduje się wiele pułapek Tukidydesa – pisze S.N. Jaffe z Wolnego Uniwersytetu w Berlinie.

    Pułapka Tukidydesa to sytuacja opisana przez starożytnego greckiego historyka Tukidydesa w monografii „Wojna peloponeska”, kiedy obie strony konfliktu, Sparta i Ateny, stały się zakładnikami „pułapki” – nieuniknionej wojny, wywołanej wzrostem znaczenia Aten i wynikającym z tego strachem Sparty. Współcześni badacze i teoretycy stosunków międzynarodowych używają tego określenia, by opisać relacje między USA (rządzącym mocarstwem) a Chinami (wschodzącym mocarstwem).

    Syryjka w akcji poparcia na rzecz Rosji w Damaszku, Syria
    © AP Photo/ Muzaffar Salman, File
    Ekspert podkreśla, że przewodniczący Chin Xi Jinping ustosunkował się do tej teorii podczas swego wystąpienia w Seattle w ramach wizyty w USA: „Nie ma czegoś takiego, jak  pułapka Tukidydesa, ale kiedy duże państwa znowu i znowu popełniają strategiczna błędy, mogą tworzyć takie pułapki dla siebie samych”. Nieco później amerykański prezydenta Barack Obama oświadczył, że nie wierzy w nieuniknioną wojnę między Pekinem a Waszyngtonem. – USA z zadowoleniem przyjmują wschodzące Chiny, które są pokojowym, stabilnym, zamożnym i odpowiedzialnym graczem na armie międzynarodowej”.

    I Obama, i Jinping zdementowali sugestie o „nieuniknionej wojnie” między obu państwami, ale, biorąc pod uwagę komentarze liderów, nie mają oni jasnego wyobrażenia, co Tukidydes miał na myśli pisząc o „nieuchronności”.

    — Wpadnięcie w pułapkę Tukidydesa nie oznacza, że wojna jest nieunikniona. Oznacza to, że napięcie w chińsko-amerykańskich stosunkach nieuchronnie będzie narastać w postaci zmieniającej się równowagi sił i pojawianiu się atrakcyjnych, ale jednocześnie niebezpiecznych interpretacji „interesu narodowego” – pisze  politolog.

    — Nieuchronność wojny wywołał wzrost potęgi Aten i strach, jaki wzbudziła ona w Sparcie — S.N. Jaffe cytuje Tukidydesa.

    Jego zdaniem trudności w zrozumieniu pułapki Tukidydesa wynikają z niejednoznacznego zrozumienia greckiego słowa „anankazo” (ananke – nieuchronność, los, potrzeba, konieczność). – Wyjaśniając przesłanki do rozpoczęcia wojny, Tukidydes konsekwentnie podkreśla potęgę Aten, strach Sparty i koniczność lub przymus – wyjaśnia politolog.

    Okręty Flotylli Kaspijskiej
    © Zdjęcie: Ministry of Defence of the Russian Federation
    Ekspert zaznacza, że termin „konieczność” (ananke) wielokrotnie pojawia się w „Wojnie peloponeskiej”. Odnosi się on nie tylko do „koniecznych” działań stron, ale i do zewnętrznych sił, np. równowagi sił. Jednak najczęściej dotyczy on sfery wpływów między obu siłami. „Konieczność” może być również używana w kontekście interesów narodowych, rozumianych jako strategiczne okoliczności lub postrzeganie tych okoliczności przez aktorów.

    — Wojna peloponeska stała się nieunikniona (lub konieczna), gdy Ateny i Sparta już nie widziały innej alternatywy – pisze politolog. Jego zdaniem USA i Chiny powinny szczególnie wystrzegać się właśnie takiego scenariusza w warunkach wzajemnych powiązań i dróg rozwoju.

    Zmiana równowagi sił między Stanami Zjednoczonymi a Chinami na pewno wpłynie na postrzeganie przez oba kraje swoich interesów narodowych. Wraz z pojawieniem się nieuniknionych konfliktów władze będą musiały stosować bardzo ostrożne metody zarządzania kryzysami, bo wydarzenia mogą łatwo wymknąć się spod kontroli. Strategiczne interesy obu krajów w tym przypadku będą wyrażane ostrzej, a pole poszukiwania kompromisów zwęzi się. Właśnie taka dynamika rozwoju chińsko-amerykańskich relacji zwiększy prawdopodobieństwo „strategicznych błędów” i nieuchronnie przekształci konflikt w wojnę.

    — Obama i Jinping mieli rację odrzucając nieuniknioność wojny. Mogą wpaść w inną pułapkę Tukidydesa, jeśli nie uznają głębokich sprzeczności, których pojawienia nie uda się (co więcej już nie udało się) uniknąć w związku ze zmianami równowagi w stosunkach USA i Chin – podsumował politolog.

    Zobacz również:

    Poroszenko rozpatrzy petycję ws. mianowania na premiera Dartha Vadera
    Die Welt: Szefowa Banku Centralnego Rosji uratuje rubel przed każdym kryzysem
    Dzieci uchodźców: wykopać tunel!
    Tagi:
    Xi Jinping, Barack Obama, Chiny, USA
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz