01:23 17 Luty 2020
Opinie
Krótki link
Autor
69750
Subskrybuj nas na

Aspirujący polski polityk działa na zakłamanej islamofobii i rozwija się na rasizmie.

Sylwester Tajl jest mało znanym, bezimiennym polskim politykiem, który ma aspiracje, aby stać się członkiem parlamentu z okręgu Gdańska po niedzielnych wyborach w kraju. Nikt nigdy nie słyszał od Tajlu wcześniej, z wyjątkiem tego, że on działa w partii ekscentrycznego polityka Janusza Korwin-Mikkego. Mimo upodobania lepiej niż dobrze znanego polityka do skandali, on nigdy, przenigdy nie został oskarżony o podżeganie do nienawiści etnicznej i religijnej i on jest stanowczo przeciwko tego typu sugestiom. Dlatego jest prawdopodobne, że nie ma pojęcia, że ten właśnie Sylwestr, który działa pod nazwą jego partii, wydrukował islamofobiczne ulotki w rozpaczliwej próbie propagowania swojej kandydatury. Więc co dokładnie napisał Tajl w swoich „materiałach promocyjnych”? Spójrz na dwa z pięciu najważniejszych filarów, z których on prowadzi kampanię, a następnie zastanów się, czy ta osoba jest z „cywilizowanej Europy” i czy jej faszystowska era to przeszłość:

Muzulmanie obcinają głowy - Ja obcinam podatki. Sylwester Tajl
© Zdjęcie :
Muzulmanie obcinają głowy - Ja obcinam podatki. Sylwester Tajl

Niestety, najbardziej narażoną grupą demograficzną w kraju na zagrożenia przemocy na tle nacjonalistycznym są rosyjskojęzyczni muzułmanie, z których duża część żyje i studiuje w kraju, a język nienawiści Tajla nie rozluźnia napiętej atmosfery. Wręcz przeciwnie, poprzez fuzję islamofobii z polityką on umieszcza na plecach każdego z nich tarczę z celem i po cichu sugeruje, że można ich atakować.

Najbardziej ironiczne jest to, że muzułmanie są traktowani jako równi obywatele w Federacji Rosyjskiej, a islam jest jedną z czterech w kraju oficjalnie uznanych religii. Udział rosyjskich muzułmanów w rozwoju państwa jest powszechnie znany i uznawany i żaden muzułmanin nie żyje w strachu przed państwem. Europejska, a zwłaszcza polska wojna informacyjna uwielbia skupiać się na temacie, że mniejszości nie są bezpieczne w Rosji i że nacjonaliści rosną w siłę.

Rosyjska operacja w Syrii
© Sputnik . Dmitriy Vinogradov
Dlaczego więc to polski polityk wspiera islamofobię, a nie rosyjski? I dlaczego polskie społeczeństwo, europejskie państwo „graniczne” na wschodzie, które jest podobno gotowe bronić „europejskich wartości” przed „rosyjskim autorytaryzmem”, całkowicie milczy w tej sprawie i publicznie nie zawstydzi rasisty tak, aby wycofał się z wyborów i wylewnie przeprosił? Tego typu zachowanie, zarówno ze strony aspirującego polityka i ogółu społeczeństwa, nie byłoby tolerowane gdziekolwiek indziej w Europie i byłoby automatycznie skrytykowane przez globalne media, ale dlatego że Polska jest tak ważnym geostrategicznie partnerem Zachodu w Nowej Zimnej Wojnie (czytaj: z radością wita zwiększoną okupację NATO), reszta kontynentu milczy, a takie nienawistne postawy mogą jątrzyć się i ryzykują rozprzestrzenieniem się na resztę Europy tak samo, jak miało to miejsce prawie 80 lat temu.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Rosyjscy i zagraniczni eksperci podsumowują spotkanie z Putinem podczas klubu Wałdaj
Ukraina – Polska: romantyczne marzenia nie ziściły się?
Tagi:
islam, islamofobia, NATO, Janusz Korwin-Mikke, Europa, Rosja, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz