17:48 21 Październik 2017
Warszawa+ 13°C
Moskwa+ 3°C
Na żywo
    Syryjscy uchodźcy czekają w kolejce po jedzenie w mieście Hanau

    Coraz więcej Europejczyków jest niezadowolonych z „polityki otwartych drzwi”

    © REUTERS/ Kai Pfaffenbach
    Opinie
    Krótki link
    6540180

    Według najnowszego sondażu „Sputnik.Opinie”, przeprowadzonego w USA i Europie przez znaną firmę Populus dla międzynarodowej agencji informacyjnej i radia Sputnik, ponad połowa respondentów (51%) stwierdziła, że władze ich krajów nie powinny przyjmować uchodźców.

    W odpowiedzi na pytanie „Jak uważasz, czy rząd Twojego kraju powinien przyjąć uchodźców, czy też nie?” 62% mieszkańców Europy Wschodniej, które znajdują się na drodze uchodźców – są to Węgry, Bułgaria, Czechy, Polska —  uważa, że władze nie powinny przyjmować uchodźców. W krajach Europy Zachodniej (Niemcy, Francja, Wielka Brytania) przeciwników przyjmowania uchodźców jest mniej — 42% mieszkańców.

    Największy odsetek respondentów, którzy sprzeciwiają się przyjmowaniu uchodźców, jest w Czechach, na Węgrzech i w Bułgarii — odpowiednio 73%, 63% i 62%, podczas gdy w USA odsetek przeciwników przyjęcia uchodźców wynosi 35%. Jednocześnie Węgry i Bułgaria należą do 10. krajów, które przyjęły najwięcej uchodźców w przeliczeniu na 1 milion mieszkańców. Największy odsetek respondentów, którzy uważają, że rząd powinien przyjmować uchodźców, jest w Niemczech —  58%. 

    62% mieszkańców Europy Wschodniej uważa, że władze nie powinny przyjmować uchodźców
    © Sputnik.
    62% mieszkańców Europy Wschodniej uważa, że władze nie powinny przyjmować uchodźców

    Zastępca dyrektora Rosyjskiego Instytutu Studiów Strategicznych, politolog Michaił Smolin uważa, że wysoki odsetek respondentów, którzy opowiadają się za przyjęciem uchodźców w Niemczech, można wytłumaczyć przede wszystkim większym przystosowaniem kraju do przyjęcia imigrantów.

    Kraj jest znacznie większy, niż na przykład mała Republika Czeska i w większym stopniu zdolny do przyjęcia dużej liczby imigrantów — to z jednej strony. Z drugiej strony myślę, że w tych 58%, które ze spokojem odnoszą się do imigrantów, jest wysoki odsetek ludzi, którzy są pod wpływem propadandy, że obowiązkiem Niemiec jest przyjęcie imigrantów u siebie w ojczyźnie. Większość Niemców czuje takie egzystencjalne poczucie winy za to, co się dzieje na świecie”, — powiedział Michaił Smolin.

    Jednocześnie negatywny stosunek do imigrantów w małych krajach Europy Wschodniej tłumaczy on tym, że tam wcześniej niż w Niemczech odczuli na sobie ich napływ.

    „Wydaje mi się, że małe kraje raczej w pełniej mierze zdały sobie sprawę z niebezpieczeństwa i kontrproduktywności jednorazowego przyjęcia dużej liczby imigrantów na swoje terytorium. Są to ludzie z innej kultury, wiele z nich ma korzenie formacji wojskowych z krajów, z których oni uciekli. Dlatego liczba wypadków rośnie. Wydaje mi się, że tutaj różnica wynika akurat z tego, że główna fala jeszcze nie dotarła do Niemiec, a imigranci w większości nadal są w Bośni, na Węgrzech, w krajach na drodze do Niemiec”, — uważa politolog.

    Jednocześnie Michaił Smolin nie wyklucza, że w przyszłości stosunek mieszkańców Niemiec wobec uchodźców może zmienić się na gorsze.

    „Myślę, że jeśli fala imigrantów wzrośnie, to także w Niemczech wywoła to podobne protesty, jak w krajach, przez które dzisiaj kieruje się ten strumień. Niemcom pozostaje jeszcze odczuć w przyszłości rzeczywisty napływ imigrantów i ich rolę w nowym życiu kraju”, — podsumował politolog.

    A oto, co na ten temat myśli Clemens Fues, prezes Centrum Europejskich Badań Gospodarczych w Mannheim.

    „Poradzimy sobie”, powiedziała Angela Merkel — to oczywiście prawda. Opanowaliśmy integrację tych, którzy przyjeżdżają do nas. Musimy troszczyć się o ludzi, którzy już są tutaj, to nie budzi wątpliwości. Ale to nie oznacza, że​można po prostu szeroko otworzyć wszystkie drzwi i przyjąć dowolną liczbę imigrantów. Należy rozumieć, że Niemcy i Europa mają ograniczone możliwości przyjęcia uchodźców. W skrócie, motto „poradzimy sobie” nie powinno być błędnie interpretowane jako „otwieramy szeroko drzwi”. W Niemczech trzeba jak najszybciej ustalić, kto może, a kto nie może ubiegać się o o status uchodźcy. Na poziomie UE niezbędna jest koordynacja, a ostatecznie trzeba walczyć z przyczynami napływu uchodźców. Europa musi bronić swoich granic. Jest nie do przyjęcia zupełnie stracić kontrolę nad nimi”, — powiedział w wywiadzie dla Sputnika Clemens Fues.

    Zobacz również:

    Migranci w Paryżu
    Finlandia rozpoczęła w sieciach społecznościowych kampanię przeciwko uchodźcom
    Imigranci strącą UE
    Tagi:
    uchodźcy, Czechy, Wielka Brytania, Francja, Bośnia, Węgry, Bułgaria, Niemcy, Europa
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz