00:41 20 Wrzesień 2017
Warszawa+ 13°C
Moskwa+ 10°C
Na żywo
    Członkowie radykalnych organizacji Prawy Sektor i Swoboda podczas pochodu w Kijowie z okazji Dnia Obrońcy Ukrainy

    „Obserwator Polityczny”: Czy mrok faszystowskiej nocy ominie Ukrainę?

    © REUTERS/ Gleb Garanich
    Opinie
    Krótki link
    151682752

    Czy mrok faszystowskiej nocy ominie Ukrainę? Czy kraj przekształci się w autorytarną quasi-dyktaturę rządzoną przez grupę przestępców i feudałów, wiernych swoim wkładom w zagranicznych bankach? Donbas za straszną cenę dał odpór, Odessie się nie udało.

    W wyniku decyzji władz ukraińskich komunikacja lotnicza pomiędzy dwoma państwami została wstrzymana, pisze „Obserwator Polityczny”. Rosjanie niechętnie – musieli zastosować symetrię, tak żeby nie doszło do zachwiania konkurencji na rynku przewozów lotniczych pomiędzy liniami lotniczymi z Ukrainy, a tymi z Rosji. Władze Ukrainy wymyśliły bardzo błahy powód do wprowadzenia swoich sankcji, które w istocie uderzają bardziej w ukraińskich obywateli, ponieważ łącznie loty na najpopularniejszej trasie Moskwa-Kijów były zajmowane w około 70% przez ukraińskich pasażerów.

    Żołnierze z batalionu Azow
    © Sputnik. Evgeny Kotenko
    W istocie nie chodziło tutaj o nic innego, jak o zasłonięcie w mediach problemów z krajowymi wyborami do władz lokalnych, które z tego, co wiadomo nawet z mediów ukraińskich nie były wolne od nadużyć, pomyłek, uważa „Obserwator Polityczny”. W istocie były to wybory, dokonane przez oligarchów, albowiem to głównie ich ludzie kandydowali w tych wyborach. Przy braku dostępu do wolnych mediów – jakie to ma znaczenie, na kogo się głosuje?— zastanawia się „Obserwator Polityczny”.

    Przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk
    © AP Photo/ Geert Vanden Wijngaert
    Władze ukraińskie przewidując problemy i protesty części jeszcze wolnej opinii publicznej, prawdopodobnie zdecydowały się „przykryć” problem we własnych mediach a w konsekwencji w percepcji społeczeństwa przez „sankcje” nałożone na „państwo agresora” – pisze „Obserwator Polityczny”. Oczywiście nie ma znaczenia, że w ten sposób Kijów odciął się od komunikacji lotniczej z Moskwą, czym szkodzi głównie własnym obywatelom – liczy się chwilowa korzyść polityczna. Formalnie sprawę przedstawiono tak, jakby Rosjanie dopuścili się nie wiadomo czego, na co Kijów musiał zareagować, a oni oczywiście odpowiedzieli „niesprawiedliwie”.

    Właśnie dlatego warto było to zrobić, ponieważ większość zdroworozsądkowo myślących Ukraińców bardziej przejmie się brakiem dostępu lotniczego do Rosji, niż „jakimiś” nieprawidłowościami w wyborach. Cel był określony i prawdopodobnie został osiągnięty.

    Ludzie zarówno na Ukrainie, jak i w Rosji odczują po braku bezpośrednich lotów, że pomiędzy ich krajami stało się coś poważnego. Nie ma znaczenia, że bardziej na złej polityce swoich władz stracą Ukraińcy, ich rząd nie szczególnie się przejmuje ich losem. Nacjonaliści i tak będą winić za wszystko Rosję.

    Według „Obserwatora Politycznego” wnioski nie są potrzebne, ponieważ ten proces trwa. Władze Ukrainy zrobią bardzo wiele, żeby oddalić się jak tylko będzie się dało od Federacji Rosyjskiej. „Mur” już wybudowano, na granicy pełno jest umocnień ziemnych. Odcięto połączenia kolejowe na Krym, komunikacja z nim stoi pod znakiem zapytania. Wprowadzono przymus paszportowy, chociaż do tej pory obywatele obu krajów ich nie potrzebowali. Palono książki rosyjskich autorów, wielu zakazano wjazdu na Ukrainę i wyświetlania ich filmów na Ukrainie lub wydawania książek. To niesamowity przykład „kulturkampfu”, niewidziany w Europie od czasów hitlerowskich Niemiec, które również miały indeks, paliły książki i zakazywały filmy. Dzisiaj to samo dzieje się na Ukrainie wobec rosyjskich autorów, pisze „Obserwator Polityczny”. Teraz doszło to nieszczęście związane z zakazem lotów rosyjskich samolotów na Ukrainę i jego konsekwencje.

    Władze w Kijowie budują coraz więcej barier, żeby izolować Ukraińców od Rosjan, dzieje się to na płaszczyznach czysto fizycznych w formie utrudniania komunikacji, rozerwania więzi kulturowych, próbach rugowania języka rosyjskiego z życia publicznego.

    Całość napawa pesymizmem, właśnie w ten sposób buduje się nacjonalizm ukierunkowany na wrogości do sąsiada. Ukraina pogrąża się w ciemnej nocy nacjonalizmu. Miejmy nadzieję, że zło nie zwycięży. Czy mrok faszystowskiej nocy ominie Ukrainę? Czy kraj przekształci się w autorytarną quasi-dyktaturę rządzoną przez grupę przestępców i feudałów, wiernych swoim wkładom w zagranicznych bankach? Donbas za straszną cenę dał odpór, Odessie się nie udało. Tam niestety wszystko jeszcze może się zdarzyć, żeby tylko nie było wojny! Chociaż czasami nie ma innej alternatywy, co samo w sobie jest straszne — stwierdza „Obserwator Polityczny”.

    Zobacz również:

    WIDEO: Na Ukrainie nacjonaliści z portretami Bandery uczcili rocznicę utworzenia UPA
    The Times nazwała Prawy Sektor „faszystowskimi bojownikami"
    Na Ukrainie rośnie liczba zwolenników UPA...
    Tagi:
    Obserwator Polityczny, Donbas, Odessa, Rosja, Ukraina
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz