00:41 23 Październik 2017
Warszawa+ 8°C
Moskwa+ 1°C
Na żywo
    Flagi Polski

    Prowokacyjne pytanie i nie mniej prowokacyjna odpowiedź

    © Zdjęcie: roovuu
    Opinie
    Krótki link
    Leonid Sigan
    402846976

    Na portalu Onet.pl ukazał się wywiad-rzeka z panem Marcinem Zaborowskim z Centrum Analiz Polityki Europejskiej w Waszyngtonie.

    Z wielorakości tematów polityki międzynarodowej dla nagłówka portal wybrał słowa rozmówcy: „To początek rosyjskiej rozgrywki".

    To tylko wątek wywiadu. A pytanie do Marcina Zaborowskiego brzmiało cytuję: „Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow komentując wyniki wyborów w Polsce powiedział, że Rosji zależy na jak najlepszych stosunkach z sąsiadami, a Polska jest dużym krajem, a przez to i ważnym graczem na arenie międzynarodowej. Jak, mając na uwadze język dyplomacji należy odczytać jego słowa? Prowokacja? Wyciągnięcie ręki? Początek rozgrywki?"

    A więc przytoczyłem pytanie autora wywiadu, które delikatnie mówiąc jest nieścisłe. Oto, co dosłownie powiedział Dmitrij Pieskow dziennikarzom cytuję: "My zawsze mamy nadzieję na budowę dobrych niezaangażowanych, wolnych od stereotypów, wzajemnie korzystnych stosunków z naszymi najbliższymi sąsiadami, do których zaliczamy również Polskę". Tyle Pieskow. A więc, o jakiej prowokacji ze strony Rosji może być mowa? Początek rozgrywki? Jakiej?

    Na te pytania starałem się znaleźć odpowiedź w rozważaniach tzw. analizatora polityki europejskiej pana Zaborowskiego. I bardzo się zawiodłem, bo protokolarne oświadczenie rzecznika Pieskowa skomentował po swojemu. Więc cytuję pana Zaborowskiego: „To początek rozgrywki, Rosja nie po raz pierwszy rozgrywa polską scenę polityczną. Zna nasze podziały. Wie o tym, jak wyglądają relacje między odchodzącą koalicją, a Prawem i Sprawiedliwością. Rosja najzwyczajniej próbuje to rozegrać na swoją korzyść… Nie wyobrażam sobie szczególnej zmiany w relacjach polsko-rosyjskich."     

    Ja osobiście podzielam pesymizm Marcina Zaborowskiego na najbliższą przyszłość w naszych relacjach. Nie znalazłem jednak powodu, żeby słowa rosyjskiego rzecznika uznać za prowokację lub próbę rozgrywki polskiej sceny politycznej.   

    Może państwo pomogą mi w zrozumieniu intencji pytania redaktora Onetu i odpowiedzi na nie znawcy polityki europejskiej zza oceanu.Bardzo na państwa liczę, bowiem dobre stosunki rosyjsko-polskie leżą mi bardzo na sercu.

    Zobacz również:

    Defense News: Rosja umacnia swoją pozycję na rynku zbrojeniowym Azji
    Amerykańscy instruktorzy wyszkolą 6 batalionów sił zbrojnych Ukrainy
    Polacy składają kwiaty pod ambasadą Rosji w Warszawie
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz