19:14 22 Październik 2017
Warszawa+ 8°C
Moskwa+ 0°C
Na żywo
    Uliczny sprzedawca handlujący szalikami z wizerunkiem Tayyipa Erdogana

    Sytuacja międzynarodowa określi powyborczą politykę Turcji

    © AFP 2017/ Ozan Kose
    Opinie
    Krótki link
    2431119

    Umiarkowanie konserwatywna partia Erdogana uzyskała bezwzględną większość w parlamencie w wyniku wyborów przedterminowych. Uzyskawszy 49,4% głosów i 317 miejsc w parlamencie, partia zapewniła sobie możliwość sformowania jednopartyjnego rządu.

    Cieszący się uznaniem grecki politolog, profesor w dziedzinie stosunków międzynarodowych Ilias Kuskuwelis jest zdania, że zwycięstwo odniesione przez Partię Sprawiedliwości i Rozwoju stało się możliwe jedynie dzięki staraniom przywódcy kraju Recepa Tayyipa Erdogana. Politolog podkreślił przy tym, że „Erdogan nie zdołał osiągnąć swojego zasadniczego celu, jakim było uruchomienie procesu przekształcenia republiki parlamentarnej w prezydencką, gdyż, zgodnie z ustawodawstwem tureckim, wniosek o wprowadzenie zmian do konstytucji może zgłosić tylko partia posiadająca w parlamencie 330 mandatów, tj. większość konstytucyjną".

    Kuskuvelis podkreślił, że niestabilność w kraju, będąca rezultatem narastającego w Turcji w ostatnich miesiącach zagrożenia terrorystycznego, była na rękę Ergodanowi. Zdaniem Kuskuvelisa, fakt, że Zachód znów zainteresował się Ankarą pod wpływem najnowszych wydarzeń w Syrii (co wyraziło się choćby w wizycie Angeli Merkel w Istambule) dopomógł Partii Sprawiedliwości i Rozwoju w odniesieniu zwycięstwa.

    Politolog stwierdził jednakże, że pomimo bezwzględnego zwycięstwa, partia wkracza w nader trudny okres, gdyż Turcja boryka się w chwili obecnej z wieloma poważnymi problemami. „W sytuacji, gdy wewnątrz kraju nasila się presja polityczna, gdy Kurdowie starają się za wszelką cenę zapewnić sobie autonomię, a w Syrii trwa wojna domowa, partia Sprawiedliwości i Rozwoju może stworzyć jedynie pozory stabilności. W polityce wewnętrznej kraj stacza się w kierunku autokracji na turecką modłę, a na arenie międzynarodowej gotów jest uwikłać się w wątpliwe przedsięwzięcia. Erdogan będzie mocniej naciskać na Unię Europejską i Stany Zjednoczone, a także żądać ustępstw w kwestii Syrii, kryzysu imigracyjnego i walki z Państwem Islamskim. Ponadto, zdaniem Iliasa Kuskuvelisa, Ankara zajmie bardziej twarde stanowisko w kwestii uregulowania sytuacji na Cyprze.

    Zobacz również:

    UE i Turcja uzgodniły plan ws. ograniczenia napływu imigrantów
    Erdogan: między Rosją a Turcją nie ma konfliktu
    Turcja zażądała zwołania nadzwyczajnego szczytu NATO
    Tagi:
    terroryzm, wybory parlamentarne, Daesh (Państwo Islamskie), Recep Tayyip Erdogan, Turcja
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz