16:14 20 Kwiecień 2021
Opinie
Krótki link
38685
Subskrybuj nas na

Grupa rosyjskich urzędników skierowała do rządu wniosek o wsparcie zagranicznych biznesmenów otwarcie występujących za zniesieniem antyrosyjskich sankcji. Wielu jednak nie wierzy w powodzenie tej inicjatywy.

Deputowany do Dumy Państwowej FR Igor Zotow i członkini Rady ds. Praw Człowieka przy prezydencie FR Jana Lantrowa zwrócili się do rządu z wnioskiem o wsparcie zagranicznych biznesmenów otwarcie występujących za zniesieniem antyrosyjskich sankcji. Propozycja zakłada opracowanie listy takich spółek i zezwolenie im na wznowienie handlu na rynku rosyjskim. „Boję się, że nic z tego nie będzie" — powiedział w wywiadzie dla radia Sputnik dyrektor wykonawczy czeskiej Izby Handlowo-Przemysłowej ds. krajów WNP František Masopust.

Już wyjaśniam, dlaczego uważam, że propozycja, w jakiej niewątpliwie zainteresowani są niezmiernie nasi eksporterzy, nie zostanie zrealizowana. Chodzi nie tylko o reakcję rządu rosyjskiego. Po prostu w Czechach ta inicjatywa od razu nabierze politycznego zabarwienia i… zada cios tym firmom, które wydadzą zezwolenie na handel z Rosją. Czeska scena polityczna jest dzisiaj na tyle rozchwiana, że każdy krok ze strony Rosji wywoła negatywną reakcję. Ucierpi ten, do kogo Rosja wyciągnie przyjazną dłoń.

Rosyjskie agencje informacyjne donoszą, że cały szereg spółek, w Czechach, w Bułgarii, na Węgrzech i w Czarnogórze, gotowe są zjednoczyć się wokół idei ponownego nawiązania współpracy z firmami rosyjskimi. Prawdopodobnie, chodzi o spółki, które utraciwszy rynek rosyjski, nie znalazły nowych partnerów do współpracy. Oto, co na ten temat powiedział dla Sputnika František Masopust:

Choć czescy eksporterzy zawsze starali się dywersyfikować swoje rynki zbytu, wiele jest takich spółek, w których produkcja kierowana był w 60 (a nawet więcej) % do Federacji Rosyjskiej. Oczywiście znajdują się one obecnie w trudnej sytuacji. W porównaniu z minionym rokiem wymiana towarowa między Czechami a Rosją zmniejszyła się o 30%. Sytuacja jest bardzo niepokojąca i to nie tylko ze względu na sankcje. Pogarsza ją również spadek cen ropy naftowej i spadek wartości rubla. Poszkodowani są wszyscy. Na mocy decyzji Unii Europejskiej musieliśmy wycofać się z rynku rosyjskiego i ponieśliśmy przy tym poważne staty. Jednak nasze miejsce natychmiast zajęli inni, kraje niezaangażowane w konfrontację z Rosją. Sankcje nigdy nie były skutecznym narzędziem w polityce, nie pomagały w rozstrzyganiu spornych kwestii. Każdy biznesmen dotknięty sankcjami jest ich kategorycznym przeciwnikiem i opowiada się za zniesieniem embarga. Ale ludzie biznesu nie mają dostępu do mediów, aby głośno sformułować swoje stanowisko. Są natomiast wybitni politycy, przedstawiciele rządu zajmujący wyważone stanowiska w kwestii sankcji. My wszyscy jednak, jako członkowie Unii Europejskiej, musimy podporządkować się odgórnym dyrektywom Brukseli. Od siebie powiem, że nie akceptuję aktualnej wojny handlowej, opowiadam się za negocjacjami, za otwarciem rynków, za poszukiwaniami wszelkich możliwości dla odtworzenia współpracy z Rosją. Krótko mówiąc, jestem zwolennikiem znalezienia, i to jak najszybciej, wyjścia ze ślepego zaułka, w jaki zabrnęliśmy.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Putin: Rosja uważa sankcje za narzędzie nierzetelnej konkurencji
Sankcje – test na niezależność Europy
Czechy nie chcą nowych sankcji wobec Rosji
Były ambasador Wielkiej Brytanii w Rosji: antyrosyjskie sankcje nie działają
Tagi:
sankcje, Frantisek Masopust, Rosja, Czechy
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz