16:32 18 Wrzesień 2020
Opinie
Krótki link
2711
Subskrybuj nas na

„Wiele państw występujących przeciwko Baszarowi al-Asadowi zaczyna udzielać Rosji poparcia w rozwiązaniu konfliktu syryjskiego, tym samym „przetasowując karty w relacjach międzynarodowych" - odnotowuje gazeta.

„Teraz gdy syryjski konflikt dobiega końca, większość państw walczących całe cztery lata z władzą Baszara al-Asada zmienia swój pogląd na rzeczy i zbliża swoje pozycje z dwoma nowymi światowymi graczami: Rosją i Iranem" — pisze włoskie wydanie.

„Konflikt w Syrii dobiega końca. Akty terrorystyczne w Bejrucie i w Paryżu dowodzą temu, że Kalifat wycofuje się z Iraku i Syrii, gdyż w rezultacie rosyjskiej interwencji nie otrzymuje już niezbędnego mu wsparcia gospodarczego, dyplomatycznego i informacyjnego".

Gazeta dodaje też, że akty terrorystyczne w dwóch stolicach były „krzykiem rozpaczy", a zemsta terrorystów poprzedza ich bliską ostateczną kapitulację.

„Czyżby obrzydła im izolacja?" — takimi słowami skomentował propozycje Stanów Zjednoczonych przewodniczący komitetu ds. międzynarodowych Dumy Państwowej Federacji Rosyjskiej Aleksiej Puszkow.

Dziś dokonuje się nieoczekiwane przetasowanie w relacjach międzynarodowych" — czytamy w gazecie. Ci, którzy występowali wcześniej przeciwko Asadowi zaczynają udzielać poparcia Kremlowi. I tak, we Francji czworo liderów ugrupowań plasujących się między prawicą a centrum — Dominique de Villepin, François Fillon, Alain Juppé i Nicolas Sarkozy — nazwali absurdem dalszą walkę z Rosją po tym jak w Brukseli odbyło się głosowanie w sprawie przedłużenia sankcji wobec Rosji. „Neutralne" Niemcy wysuwają postulat nawiązania dialogu z Moskwą i Teheranem. W USA na pierwszy plan wysuwa się republikański senator Rand Paul, otwarcie oskarżający swój kraj o utworzenie terrorystycznego ugrupowania ekstremistów IS. We Włoszech wielu wysoko postawionych urzędników apeluje o udzielenie pełnego poparcia dyplomacji Kremla. Dziennik zauważa też, że:

Nawet amerykański prezydent Barack Obama, dla ratowania własnej skóry, znajduje dwadzieścia minut na spotkanie z Władimirem Putinem, pod którego adresem ciągle jeszcze kieruje ostre słowa i napomnienia.

Taka zmiana priorytetów wysuwa na pierwszy plan Iran i Rosję — dwóch graczy, którym zachodnia prasa wydała już wyrok recesji gospodarczej, a którzy są w danej chwili wiodącymi potęgami wojskowymi na poziomie globalnym i regionalnym.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Amerykańskie stany odmawiają przyjmowania uchodźców z Syrii
Syria przełamała lody między Moskwą a Waszyngtonem
Syria: ciąg dalszy ofensywy na pozycje „Państwa Islamskiego”
„To nie uchodźcy są powodem zwiększania zagrożenia terrorystycznego"
Tagi:
atak terrorystyczny, Baszar al-Asad, Barack Obama, Władimir Putin, USA, Rosja, Syria
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz