13:13 22 Sierpień 2017
Warszawa+ 17°C
Moskwa+ 29°C
Na żywo
    Starcia protestujących z milicją  na Majdanie w Kijowie

    Dwa lata od Euromajdanu: Ukrainie daleko do integracji europejskiej

    © Sputnik. Andrej Stenin
    Opinie
    Krótki link
    151167442

    Prezydent Petro Poroszenko rok temu podpisał dekret o świętowaniu 21 listopada na Ukrainie Dnia Godności i Wolności.

    Jednak mija już dwa lata od Euromajdanu, a namacalnych pozytywnych rezultatów procesu integracji europejskiej na Ukrainie nie widać, pomimo ogromu pracy, którą wykonał Kijów, by zbliżyć się z Unią Europejską.

    W oczekiwaniu stowarzyszenia

    Po dojściu do władzy była opozycja w pierwszej kolejności oświadczyła, że ponownie obiera kurs na integrację europejską. Już we wrześniu 2014 roku Rada Najwyższa i Parlament Europejski jednocześnie ratyfikowały umowę stowarzyszeniową między Ukrainą a Unią Europejską. Rezygnacja rządu Azarowa z jej podpisania doprowadziła do Euromajdanu.

    Jednak dotychczas umowa nie w pełni obowiązuje. W tym tygodniu zakończono procedury ratyfikacji dokumentu przez 28 krajów unijnych. Jako ostatnia zatwierdziła go Grecja.  Ale, aby umowa weszła w życie, muszą być zakończone niektóre aspekty proceduralne ratyfikacji.

    Ponadto Holandia postanowiła przeprowadzić referendum w kwietniu 2016 roku w sprawie zasadności stowarzyszenia Ukrainy z Unią Europejską. Referendum, jeśli odbędzie się i większość zagłosuje przeciwko stowarzyszeniu, nie będzie prawnie wiążące. Ale władze kraju nie będą mogły go też zignorować. Jeśli Holendrzy powiedzą „nie”, to Bruksela i Kijów będą zmuszone do poszukiwania wyjścia z sytuacji.

    Strefa wolnego handlu też nie działa

    Na samym początku pojawiły się trudności z wejściem w życie części ekonomicznej umowy o strefie wolnego handlu między Kijowem a Unią Europejską. W wyniku trójstronnych negocjacji (Ukraina-UE-Rosja) zdecydowano o odroczeniu obowiązywania tej części umowy do 1 stycznia 2016 roku. Powodem były obawy Moskwy odnośnie zalania rosyjskiego rynku wolnocłowymi towarami ze wspólnoty poprzez Ukrainę.

    W tym czasie Ukraina, UE i Rosja prowadziły rozmowy, podczas których starano się wyeliminować zagrożenie dla rosyjskiego rynku wynikające z wprowadzenia strefy wolnego handlu, ale Ukraina i UE nie zgodziły się na wprowadzenie zmian do umowy na korzyć Rosji.

    Strefa wolnego handlu ma zacząć obowiązywać od 1 stycznia 2016 roku. Rosja zapowiedziała, że wprowadzi embargo na ukraińskie towary, co może spowodować dodatkowe straty dla znajdującej się w głębokim kryzysie ukraińskiej gospodarki. Rosja nadal jest jednym z największych partnerów handlowych Ukrainy. 

    Ukraiński rząd stara się uspokoić społeczeństwo, zapewniając, że rosyjskie embargo spowoduje nieznaczne straty, które wyniosą od 400 do 600 milionów dolarów w skali roku.

    Wątpliwe korzyści

    W ciągu pierwszych sześciu miesięcy 2015 roku ukraiński eksport do Europy zmniejszył się o 35% pomimo tego, że Unia Europejska wprowadziła jednostronne preferencje handlowe dla firm z Ukrainy do wejście w życie strefy wolnego handlu.

    Komisja Europejska zapewnia, że spadek poziomu ukraińskiego eksportu spowodowała trudna sytuacja gospodarcza w kraju i na globalnym rynku i że Ukraina będzie miała możliwości polepszenia tego stanu po tym, jak zacznie obowiązywać strefa wolnego handlu. Jednak dotychczas nie wiadomo, czy Ukraina zdoła w najbliższym czasie zwiększyć eksport do UE choćby do wcześniejszego poziomu. Problem polega na tym, że większość ukraińskich towarów nie jest konkurencyjna na europejskim rynku, z wyjątkiem produktów rolnych. W tym sektorze Ukraina może nawet zwiększyć eksport, ale musi zastosować się do unijnych standardów i wymogów sanitarnych.

    Bezwizowy miraż

    Ukraina sprzedaje broń dla PI?
    © Sputnik. Vitalyi Podvitski
    Historia z wprowadzeniem ruchu bezwizowego między Ukrainą a Unią Europejską już przypomina serialowy tasiemiec. Od początku realizacji planu liberalizacji ruchu granicznego w 2010 roku ukraińskie władze cały czas obiecują obywatelom, że już niedługo ruch bezwizowy zacznie obowiązywać. Ale terminy ciągle są przesuwane ze względu na to, że nie udaje się przeprowadzić koniecznych reform.

    Prezydent Poroszenko w trakcie trwania kampanii wyborczej w 2014 roku obiecał, że stanie się to 1 stycznia 2015 roku. Potem mówił o maju 2015 roku, później o 1 styczniu 2016 roku. Teraz i ta data nie jest pewna.

    Kijów miał przeprowadzić reformy w zakresie walki z korupcją, migracji i stosunku pracy, ale parlament zatwierdził tych niektóre ustawy, wśród których są takie, których wspólnota może nie zaakceptować. Według danych MSZ Ukrainy, obecnie Kijów z 54 zaleceń unijnych odnośnie wprowadzenia ruchu bezwizowego całkowicie wypełnił tylko 18, reszta (36) znajduje się na etapie realizacji.

    24 listopada w Brukseli Kijów ma przedstawić postępy w liberalizacji ruchu granicznego, a 15 grudnia Komisja Europejska przedłoży raport na ten temat. Nie wykluczone, że wnioski UE znów będą rozczarowaniem dla Ukrainy. Oznacza to, że  termin zniesienia wiz znowu przesunie się w czasie.

    Nawet najbardziej optymistyczne prognozy przewidują wprowadzenie ułatwień w ruchu granicznym dopiero latem 2016 roku.

    Uzależnienie od kredytów

    W ciągu tych dwóch lat Ukraina zdążyła poważnie uzależnić się od pomocy finansowej z Zachodu i Stanów Zjednoczonych. Przeciągający się kryzys gospodarczy spowodował, że ten kraj znalazł się na skraju niewypłacalności. Kijów próbuje ratować sytuację przy pomocy zagranicznych kredytów.

    W 2014 roku od różnych międzynarodowych instytucji finansowych Kijów otrzymał 9 miliardów dolarów.  W tym roku już zadłużył się o kolejne 10 miliardów dolarów. Do końca roku ukraińskie władze liczą na jeszcze jedną pożyczkę w wysokości 4 miliardów.

    Śledztwa utknęły w martwym punkcie

    Nowemu rządowi nie udało się również wywiązać się z obietnic dotyczących pociągnięcia do odpowiedzialności winnych śmierci ludzi podczas Euromajdanu. Mija dwa lata od tragicznych wydarzeń, a sprawy utknęły w martwym punkcie.

    Dotychczas nikt nie stanął przed sądem, nie wspominając już o wysoko postawionych urzędnikach z poprzedniego rządu, na których obecne władze zrzuciły całą winę.

    Według Prokuratury Generalnej Ukrainy, śledczy badają powiązania z wydarzeniami na Euromajdanie ponad 1000 funkcjonariuszy, ponad 200 z nich otrzymało zawiadomienia o zarzutach. Jednocześnie nie wydano ani jednego skazującego wyroku sądowego w tych sprawach.

    Trudności w wyjawieniu winnych prokuratura tłumaczy zniszczeniem znacznej części dowodów, odmową współpracy ze strony świadków i opuszczeniem kraju przez głównych podejrzanych.

    Zobacz również:

    PI zapowiada nowe ataki terrorystyczne we Francji
    Leszek Miller: Dobry terrorysta to martwy terrorysta
    MSZ FR: Rosja nie chce, by Ukraina zeszła na drugi plan
    Tagi:
    Euromajdan, Unia Europejska, Petro Poroszenko, Ukraina
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz