13:04 23 Wrzesień 2020
Opinie
Krótki link
361624
Subskrybuj nas na

Cokolwiek by Ankara nie mówiła, nie może sobie pozwolić na spory z Moskwą. Rosja może nie tylko uderzyć w turecką gospodarkę, ale i przeszkodzić dążeniom Turcji do stania się wiodącą siłą na Bliskim Wschodzie.

Premier Turcji Ahmet Davutoğlu i tureccy dowódcy wojskowi na corocznym posiedzeniu Najwyższej Rady Wojskowej w Ankarze
© AP Photo / Prime Minister's Press Service
Zaostrzenie stosunków z Rosją dla Turcji oznacza nie tylko sankcje gospodarcze, ale i negatywne konsekwencje dla jej roli w regionie – pisze Thomas Seibert z „Der Tagesspiegel”.

— Na kartę postawiono nie tylko rosyjsko-tureckie stosunki, dostawy gazu z Rosji i plany Turcji odnośnie stworzenia strefy buforowej w Syrii. Erdogan popiera ideę „nowej Turcji”, która jako samodzielne regionalne mocarstwo promuje swoje interesy na Bliskim Wschodzie – stwierdza Seibert.

Po incydencie z rosyjskim Su-24 doradca prezydenta Erdogana Yigit Bulut stwierdził na łamach gazety „Star”, że Turcja „jest wielkim krajem”, który nie pozwoli nikomu ingerować w swoje sprawy. Natomiast Erdogan oświadczył, że Turcja uważa ze strefę swoich wpływów cały region między Bałkanami, Kaukazem a Afryką Północną. – Jednak rzeczywistość wygląda inaczej. Erdogan niewiele może zrobić, by przeszkodzić działaniom Rosji w Syrii – pisze niemiecki dziennikarz.

Uczestnicy akcji protestacyjnej przeciwko działaniom tureckich Sił Powietrznych przy budynku ambasady Turcji w Moskwie
© Sputnik . Alexander Vilf
Semih Idiz z „Hürriyet” nie wyklucza, że zwolennicy Turcji na północy Syrii teraz znajdą się pod jeszcze silniejszym ostrzałem rosyjskich sił powietrznych.

– Ten, kto drażni rosyjskiego niedźwiedzia, płaci za to – stwierdza Idiz, którego cytuje Seibert.

— Teza Erdogana, że Turcja jest samodzielnym mocarstwem na Bliskim Wschodzie, zachwiała się – ocenia niemiecki dziennikarz.

Po katastrofie Su-24 w oświadczeniach tureckiego prezydenta słychać albo pojednawcze tony, albo ostre zgrzyty. Erdogan apeluje o „pokój, dialog i dyplomację” w stosunkach z Rosją. Jednocześnie podkreśla, że Turcja będzie zestrzeliwać rosyjskie samoloty, jeśli naruszą przestrzeń powietrzną kraju. – Wątpliwe, czy zrobi to wrażenie na Moskwie – sugeruje Thomas Seibert z „Der Tagesspiegel”.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

W Mali bojownicy zaatakowali bazę sił pokojowych ONZ
Francuskie media: USA zwiększają obrót handlowy z Rosją, a Europa traci z powodu sankcji
Strzelanina w Kolorado. Ustalono tożsamość sprawcy
Tagi:
Su-24, Recep Tayyip Erdogan, Rosja, Turcja
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz