18:01 20 Listopad 2017
Warszawa+ 3°C
Moskwa+ 2°C
Na żywo
    Prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan

    Der Tagesspiegel: Rosja wskaże Turcji jej miejsce w świecie

    © AFP 2017/ Yuri Cortez
    Opinie
    Krótki link
    3639571624

    Cokolwiek by Ankara nie mówiła, nie może sobie pozwolić na spory z Moskwą. Rosja może nie tylko uderzyć w turecką gospodarkę, ale i przeszkodzić dążeniom Turcji do stania się wiodącą siłą na Bliskim Wschodzie.

    Premier Turcji Ahmet Davutoğlu i tureccy dowódcy wojskowi na corocznym posiedzeniu Najwyższej Rady Wojskowej w Ankarze
    © AP Photo/ Prime Minister's Press Service
    Zaostrzenie stosunków z Rosją dla Turcji oznacza nie tylko sankcje gospodarcze, ale i negatywne konsekwencje dla jej roli w regionie – pisze Thomas Seibert z „Der Tagesspiegel”.

    — Na kartę postawiono nie tylko rosyjsko-tureckie stosunki, dostawy gazu z Rosji i plany Turcji odnośnie stworzenia strefy buforowej w Syrii. Erdogan popiera ideę „nowej Turcji”, która jako samodzielne regionalne mocarstwo promuje swoje interesy na Bliskim Wschodzie – stwierdza Seibert.

    Po incydencie z rosyjskim Su-24 doradca prezydenta Erdogana Yigit Bulut stwierdził na łamach gazety „Star”, że Turcja „jest wielkim krajem”, który nie pozwoli nikomu ingerować w swoje sprawy. Natomiast Erdogan oświadczył, że Turcja uważa ze strefę swoich wpływów cały region między Bałkanami, Kaukazem a Afryką Północną. – Jednak rzeczywistość wygląda inaczej. Erdogan niewiele może zrobić, by przeszkodzić działaniom Rosji w Syrii – pisze niemiecki dziennikarz.

    Uczestnicy akcji protestacyjnej przeciwko działaniom tureckich Sił Powietrznych przy budynku ambasady Turcji w Moskwie
    © Sputnik. Alexander Vilf
    Semih Idiz z „Hürriyet” nie wyklucza, że zwolennicy Turcji na północy Syrii teraz znajdą się pod jeszcze silniejszym ostrzałem rosyjskich sił powietrznych.

    – Ten, kto drażni rosyjskiego niedźwiedzia, płaci za to – stwierdza Idiz, którego cytuje Seibert.

    — Teza Erdogana, że Turcja jest samodzielnym mocarstwem na Bliskim Wschodzie, zachwiała się – ocenia niemiecki dziennikarz.

    Po katastrofie Su-24 w oświadczeniach tureckiego prezydenta słychać albo pojednawcze tony, albo ostre zgrzyty. Erdogan apeluje o „pokój, dialog i dyplomację” w stosunkach z Rosją. Jednocześnie podkreśla, że Turcja będzie zestrzeliwać rosyjskie samoloty, jeśli naruszą przestrzeń powietrzną kraju. – Wątpliwe, czy zrobi to wrażenie na Moskwie – sugeruje Thomas Seibert z „Der Tagesspiegel”.

    Zobacz również:

    W Mali bojownicy zaatakowali bazę sił pokojowych ONZ
    Francuskie media: USA zwiększają obrót handlowy z Rosją, a Europa traci z powodu sankcji
    Strzelanina w Kolorado. Ustalono tożsamość sprawcy
    Tagi:
    Su-24, Recep Tayyip Erdogan, Rosja, Turcja
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz