22:35 24 Luty 2020
Opinie
Krótki link
341553
Subskrybuj nas na

W przededniu szczytu z prezydentem Turcji kanclerz Niemiec musi podjąć ważną decyzję: czy Europejczycy powinni zawrzeć umowę z krajem, który sprzyja finansowaniu terrorystów, kupując od nich ropę naftową? Politycy, którzy kierują się jeszcze jakimiś zasadami, odwołaliby to spotkanie.

Premier Polski Beata Szydło
© AP Photo / Czarek Sokolowski
Liderzy krajów Unii Europejskiej będą musieli w niedzielę stawić się przed prezydentem Turcji, by omówić umowę – miliardy euro w zamian za zgodę Ankary na rozwiązanie kryzysu migracyjnego. Bezradna Unia Europejska dąży do szybkiego rozwiązania i widzi w Erdoganie ratunek, ale to ogromny błąd – pisze „Deutsche Wirtschafts Nachrichten”.

Wydaje się, że fakt współpracy Turcji z dżihadystami Państwa Islamskiego jest wystarczający, by niedzielne spotkanie nie odbyło się. Tym nie mniej, Angela Merkel ostatnio coraz częściej daje do zrozumienia Ankarze, że jest jej przychylna. Układ i tak jest bardzo korzystny dla tureckiego prezydenta, ponieważ oprócz pieniędzy europejskich podatników otrzyma bonus, tj. milczenie kanclerz Niemiec w wszystkich niewygodnych dla niego kwestiach.

Zdaniem autora artykułu, Erdoganowi udało się uniknąć pytań, dlaczego Turcja zestrzeliła rosyjski samolot, nasilając wojownicze nastroje na świecie. Nie będzie musiał wyjaśniać, w jaki sposób jego rodzina jest związana z finansowaniem terrorystów i co się stało z dziennikarzami, którzy ujawnili współpracę Ankary z Państwem Islamskim. Nikt nie będzie więcej zastanawiać się nad tym, na jakiej postawie Turcja zamierza zostać członkiem Unii Europejskiej. I najważniejsze – nikt nie będzie pytać, czy rzeczywiście unijne miliardy zostaną wydane na uchodźców.

Merkel nie może gwarantować, że umowa z Erdoganem, biorąc pod uwagę jego powiązania z dżihadystami, nie spowoduje, że niczego nie podejrzewający Europejczycy staną się pośrednimi sponsorami Państwa Islamskiego. Umowa z Ankarą, jeśli zostanie zawarta, będzie wyrokiem dla ludzi, którzy ucierpią w wyniku kolejnej aktywizacji terrorystów. Oznacza to, że Merkel powinna temu zapobiec, dopóki nie jest za późno.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Rogozin: Kijów przedstawił „nowy czołg z kontenerów na śmieci”
Pieskow: nikt nie będzie zdradliwie strzelał do rosyjskich samolotów
Incydent z Su-24 zmartwił tureckiego prezydenta
Tagi:
Daesh (Państwo Islamskie), Unia Europejska, Recep Tayyip Erdogan, Angela Merkel, Turcja
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz