13:13 21 Listopad 2017
Warszawa+ 0°C
Moskwa+ 0°C
Na żywo
    Flagi Ukrainy i UE na pomniku Tarasa Szewczenki

    Ukraina po dwóch latach: eksperci o celach i zwycięzcach Majdanu

    © AP Photo/ Sergei Grits
    Opinie
    Krótki link
    162125514

    W ciągu dwóch lat od rozpoczęcia masowych wystąpień w Kijowie wiele się zmieniło. Eksperci o tym, co Majdan przyniósł Ukrainie i kto ostatecznie okazał się zwycięzcą.

    Dziś nad tym, jakie były cele Majdanu i kto wygrał dzięki niemu, zastanawiają się znani ukraińscy politolodzy. Pięciu z nich zadano jedno pytanie: czy rewolucja godności (w innej wersji – zamach stanu), która miała miejsce od listopada 2013 do lutego 2014 roku, osiągnęła swoje cele?

    Na to pytanie odpowiadają sami Ukraińcy. Według ostatnich sondaży, większość z nich uważa, że za obecnego rządu, który doszedł do władzy w wyniku Majdanu, poziom życia pogorszył się. Nawet szeroko rozreklamowana „walka z korupcją”, zdaniem Ukraińców, za Janukowycza była lepiej prowadzona niż obecnie.

    Dlatego można powiedzieć, że zadeklarowane na  Majdanie cele nie mają nic wspólnego z realiami postmajdanowskiej Ukrainy.

    Co innego, że ci, którzy zorganizowali Majdan jako narzędzie technologii politycznej, osiągnęli swoje cele. Zdobyli władzę, dojścia, dostęp do coraz bardziej ograniczonego budżetu, rozdziału zachodnich kredytów i pomocy materialnej, o którą liderzy Majdanu ciągle proszą Zachód. Ci ludzie osiągnęli swoje cele.

    Dlatego przeciągali Majdan, dlatego poświęcili początkowo „niebiańską setkę”, a następnie tysiące mieszkańców Doniecka i ukraińskich żołnierzy. Rdzeń zwycięzców: Poroszenko, Jaceniuk, Parubij, Awakow, Najem, Leszczenko i wielu innych.

    Rusłan Bortnik, dyrektor Ukraińskiego Instytutu Analiz i Polityki Międzynarodowej

    Rewolucja osiągnęła swoje cele. Doszło do brutalnej i bezprawnej zmiany władzy. Osiągnęli swoje cele również niektórzy obywatele, którzy zdobyli władzę. Ale reszta Ukraińców, którzy wspierali Majdan, jak i sprzeciwiający się mu, dostali absolutnie nie to, na co liczyli: zamiast demokracji – politykę represji, zamiast polityki europejskiej, systemu prawnego i społecznego – ochlokrację i oligarchizację, nihilizm prawny, wojnę i gwałtowny spadek poziomu życia. W rezultacie współczesna Ukraina odsunęła się od Europy znacznie dalej niż Ukraina z 2013 roku, a nawet Ukraina z 2003 roku.

    Najważniejszy dzielący rezultat Majdanu – desuwerenizacja kraju: polityczna, gospodarcza i socjalna.

    Najważniejsze osiągnięcie Majdanu – kształtowanie nowego pokolenia ludzi – ochotników, działaczy, patriotów – uważających się za „państwo w państwie” i aktywnie uczestniczących w militarnych i socjalnych procesach.

    Największa porażka – utrata przez naród (działaczy Majdanu) mechanizmów kontroli nad władzą i „budowa nowej informacyjnej ukraińskiej ściany nieodpowiedzialności” między narodem a władzą.

    Kost Bondarenko, szef fundacji „Ukraińska polityka”

    Rewolucji godności nie udało się osiągnąć celów, bo nie zostały wyartykułowane. Nie było wspólnego programu Majdanu (choć należy zaznaczyć, że były próby sformowania takiego programu).

    Co więcej, różne programy posiadał zarówno czynnik polityczny Majdanu, jak i czynnik społeczny. Pierwsi chcieli uzyskać władzę, drudzy – realne zmiany. Pierwsi – zmianę „pilnujących” schematów biznesowych, drudzy – likwidację systemu oligarchicznego, demokratyzację, europeizację (modernizację kraju).

    I jedni, i drudzy niejasno rozumieli, jak osiągnąć wyznaczone cele. Ale drudzy pomogli pierwszym w realizacji ich celów i dojściu do władzy. Nie było zwrotnej odpowiedzi: nie doszło do zmian w społeczeństwie, deklarowano reformy, ale nie realizowano, system pozostał ten sam, demokracja stała się jeszcze większą fikcją niż za Janukowycza, wzrosła korupcja, gwałtownie spadł poziom życia ludności. Do tego utracono terytorium, wybuchła prawdziwa wojna, kraj znajduje się na skraju niewypłacalności.

    Właśnie dlatego można mówić o częściowej realizacji celów rewolucji, bo wąskie grono uczestników Majdanu rozwiązało swojej problemy.

    Reszta ma ich jeszcze więcej. Prawdopodobnie z tego powodu dziś obserwujemy niezadowolenie, nastroje protestacyjne i to, że potrzebny jest trzeci Majdan.

    Michaił Pogrebiński, dyrektor Kijowskiego Centrum Badań Politycznych i Konfliktologii

    Kiedy (kilkadziesiąt, kilkaset) tysięcy ludzi wychodzi na ulice, by przeprowadzić rewolucję, to zawsze mają różne cele. Większość z reguły nie ma ich w ogóle. Wyszli walczyć o słuszną sprawę, jaką – nieważne; najważniejsze – wiara mas, że „nasza sprawa jest słuszna, zwyciężymy”.

    W tym sensie żadna rewolucja lub jej imitacja (w postaci rewolucji godności) nigdy nie osiągała i nie mogła osiągnąć celów, bo cele różnych uczestników są różne, często diametralnie przeciwstawne. Oczywiście, wiele ogólnie zrozumiałych celów negatywnego charakteru osiągnięto, np. odsunięcie od władzy ludzi z Doniecka, „Janukowycza i jego bandę”.

    Zresztą, jestem przekonany, że głównym celem organizatorów i sponsorów Majdanu, tych, którzy stali za plecami demonstrantów, było oderwanie Ukrainy od Rosji. Jeśli jest to możliwe – oderwać na zawsze. I rozpoczęciu z inicjatywy Turczynowa i przy wsparciu Stanów Zjednoczonych tak zwanej operacji antyterrorystycznej przyświecał ten sam cel, co Krwawej Wielkanocy zorganizowanej przez  irlandzkich powstańców w 1916 roku, którzy mówili: oczywiście rozumiemy, że nas pokonają, ale tak trzeba, aby między nami i Anglikami znalazła się krwawa granica, by „nieświadomi” Irlandczycy zrozumieli, że życie z Anglikami w jednym kraju jest niemożliwe.

    Można na wiele sposobów oceniać zdolności intelektualne naszych domorosłych organizatorów i inspiratorów operacji antyterrorystycznej, ale nie mogli oni nie rozumieć, że operacja siłowa w Donbasie jest skazana na porażkę. Jest tylko jeden powód, a mianowicie „podpisać się krwią pod zerwaniem z Rosją”.

    Należy przyznać, że ten cel Majdanu, który przez wiele lat był pielęgnowany przez „świadomą ukraińska inteligencję”, został osiągnięty lub jest bardzo blisko do tego.

    Wadim Karasew, dyrektor Instytutu Strategii Globalnych

    Kiedy mowa jest o rewolucji, to pojawia się określona pułapka interpretacji. Za rewolucję, w kontekście XX wieku, przyjęto uważać upadek reżimów politycznych pod naciskiem protestów. Na przykład, aksamitne rewolucje w Europie doprowadziły do zmiany reżimów politycznych typu radzieckiego. Ale rezultatem kolorowych rewolucji był nie upadek reżimów, a ich demokratyzacja.

    Porewolucyjne reformy na Ukrainie miały na celu  wprowadzenie sprawiedliwego systemu wyborczego, który odpowiadałby interesom wszystkich partii, a nie tylko partii władzy, na reżim polityczny bez monopolu władzy prezydenckiej.

    Rewolucja godności jest nowym typem rewolucji, kiedy obywatele aktywnie ingerują i uczestniczą w życiu politycznym. Ludzie wyszli na Majdan, by wyrazić wotum nieufności wobec tego politycznego zakrętasa, który brutalnie i w jednej chwili chciał przeprowadzić Janukowycz.

    Rewolucja w Kijowie powstrzymała zwrot Ukrainy w stronę rosyjskiego wektora politycznego, zahamowała zwrot w kierunku represywnych instrumentów władzy, uruchomiła reformy. „Godność” w nazwie rewolucji odzwierciedla potrzebę w społeczeństwie budowania państwa ze wspólnymi dla wszystkich zasadami – dla oligarchów i zwykłego biznesmana, dla polityków i działaczy.

    Obecne reformy są kontynuacją rewolucji, bo reformy przestały leżeć jedynie w gestii polityków, aktywnie uczestniczą w nich wszystkie warstwy społeczeństwa.

    Zobacz również:

    Szczegóły operacji ratowania pilota z zestrzelonego rosyjskiego Su-24
    Dziennikarka CNN otrzymywała instrukcje z Departamentu Stanu USA
    Niemcy nie chcą widzieć Merkel w kanclerskim fotelu po wyborach w 2017 r.
    Tagi:
    reforma, konflikt, Wiktor Janukowycz, Arsenij Jaceniuk, Petro Poroszenko, Majdan, Donbas, Ukraina
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz