09:34 19 Wrzesień 2020
Opinie
Krótki link
1861
Subskrybuj nas na

Turecki lider co i rusz zmienia swoją retorykę: raz twierdzi, że Ankara dalej będzie strzelać do samolotów, innym razem mówi, że żałuje tego, co się stało, - powiedział senator Franc Klincewicz.

Próby prezydenta Turcji Tayyipa Erdogana ułożyć stosunki z Rosją można wyjaśnić tym, że incydent z Su-24 osłabił jego pozycję we własnym kraju, uważa się w Radzie Federacji. 

„Zapewne pod Tayyipem Erdoganem zachwiał się stołek, nie rozumieją go we własnym kraju” – powiedział dla RIA Nowosti zastępca przewodniczącego Rady Federacji ds. Obrony i Bezpieczeństwa Franc Klincewicz. 

Wcześniej prezydent Turcji Tayyip Erdogan powiedział, że jest bardzo zmartwiony incydentem z rosyjskim Su-24 i ma nadzieję, że w przyszłości to się nie powtórzy. Powiedział także, że uważa ewentualne spotkanie z prezydentem Federacji Rosyjskiej Władimirem Putinem w Paryżu za szansę na wznowienie rosyjsko-tureckich stosunków. 

„Retoryka prezydenta Turcji zmienia się na naszych oczach. Jeszcze wczoraj bez cienia wątpliwości twierdził, że jego państwo nadal będzie postępować tak samo, a już dziś słyszymy, że on bardzo żałuje tego, co się stało. Krętactwo” – przekonany jest rosyjski senator. Jego zdaniem Erdogan „bardzo żałuje” nie incydentu z rosyjskim Su-24, ale tego, jak zareagowała Rosja na to wydarzenie. 

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Turcja przekaże Rosji ciało pilota Su-24
Szczegóły operacji ratowania pilota z zestrzelonego rosyjskiego Su-24
Huffington Post porównał incydent z Su-24 do początku I wś
Tagi:
zestrzelenie Su-24, Franc Klincewicz, Recep Tayyip Erdogan, Turcja, Rosja
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz