18:18 23 Wrzesień 2017
Warszawa+ 18°C
Moskwa+ 14°C
Na żywo
    Szczyt UE – Turcja. Donald Tusk i Ahmet Davutoğlu.

    Wyniki szczytu UE-Turcja: spojrzenie polskiego geopolityka

    © AFP 2017/ Thierry Monasse
    Opinie
    Krótki link
    Irina Czajko
    1717261

    Niedzielny szczyt przywódców unijnych i Turcji był poświęcony sposobom powstrzymania potoku uchodźców z regionu Bliskiego Wschodu i Afryki Północnej do Europy.

    O stanowisku Polski w kwestii nielegalnych imigrantów a także o tym, jak napięcie między Ankarą a Moskwą może wpłynąć na rozwiązanie tego problemu korespondentka radia Sputnik Irina Czajko rozmawiała z prezesem rzeszowskiego oddziału Polskiego Towarzystwa Geopolitycznego, doktorem politologii Andrzejem Zapałowskim.

    —  Po raz pierwszy odbył się szczyt UE-Turcja. W obradach wzięła udział Beata Szydło, jaka była jej pozycja w kwestii imigrantów.

    — To spotkanie miało na celu znalezienie rozwiązania sytuacji, kiedy część krajów Europy Zachodniej takich jak Niemcy, Austria, Szwecja nie jest w stanie nawet podać liczby imigrantów, którzy przebywają na ich terytorium. Te państwa stworzyły problem w Europie poprzez bardzo otwartą politykę, można wprost powiedzieć, zapraszającą imigrantów, a w tej chwili szukają, żeby ktoś wziął na siebie część tego problemu, który sami stworzyli. W tym kontekście wizyta pani premier Beaty Szydło miała dwa aspekty. Po raz pierwszy pojawiła się w takim gremium. Wielu przywódców było ciekawych, jak sobie będzie radziła. A druga kwestia, to jest próba, którą zapewne na szczycie podejmowano, aby Polska ugięła się, przyjęła nielegalnych imigrantów, żeby z czasem brała kolejne kwoty. Postawa polskiego rządu jest jednoznaczna. Ze zobowiązań Polska nie będzie się wycofywać, ale będzie bardzo ostro podchodziła do sprawdzenia każdej osoby i wyklucza na przyszłość kolejne kontyngenty nielegalnych imigrantów. Polska stoi na stanowisku, że należy wspierać osoby, które uciekają z regionów, gdzie są zagrożone. Trzeba wspierać materialnie państwa, które są najbliższe ich krajom, aby w momencie uspokojenia sytuacji ludzie ci mogli wrócić do swoich pierwotnych miejsc zamieszkania.

    Cios w plecy.
    © Sputnik. Vitalyi Podvitski
    —  Ten szczyt UE-Turcja odbył się na tle napięć między Rosją a Turcją po zestrzeleniu rosyjskiego bombowca na granicy syryjsko-tureckiej. Czy spotkanie Putina z Erdoganem na szczycie klimatycznym pod egidą ONZ może przyczynić się do złagodzenia napięcia między obydwoma krajami?

    — Do ewentualnego spotkania prezydenta Putina z prezydentem Erdoganem nie przywiązywałbym bardzo dużej wagi z tego względu, że najpierw musi być ogłoszone stanowisko nie tylko prezydenta, ale w ogóle rządu tureckiego w sprawie zestrzelenia samolotu. Jeżeli nie dojdzie do przeproszenia, to nie dojdzie do złagodzenia sytuacji między Rosją a Turcją. Obawiam się, że bardzo prawdopodobnie nastąpi zwiększenie intensywności działań, mających na celu utworzenie państwa kurdyjskiego, co spowoduje destabilizowanie sytuacji na jednej trzeciej terytorium Turcji. Mało tego, konflikt, z którym mamy do czynienia obecnie na terenie Syrii i Iraku, przeniesie się z większą intensywnością na terytorium Turcji. To jest bardzo niebezpieczne, ponieważ będzie on trwał na terenie państwa, będącego członkiem NATO, a to oznacza, że NATO pośrednio może być do niego wciągnięte. Jeżeli chcemy ograniczyć imigrację do Unii Europejskiej, to musi rozwijać się bardzo jednoznaczna współpraca Unii, USA i Rosji wraz z państwami tamtego obszaru, aby natychmiast ustabilizować sytuację w Syrii, aby zniszczyć Państwo Islamskie. Dopiero wtedy można będzie mówić o łagodzeniu problemów, związanych z nielegalną imigracją.

    Rosja rozmieściła w Syrii rakietowe systemy obrony powietrznej S-400.
    © Sputnik. Dmitry Vinogradov
    —  Komu bardziej zależy na rozwiązaniu konfliktu między Moskwą a Ankarą?

    — Naruszenie przestrzeni Turcji, jeżeli nawet do niego doszło, to było tak incydentalne. To się zdarza nagminnie w dzisiejszym świecie. Ze strony Turcji to była jednoznaczna prowokacja. To nie ulega wątpliwości. Turcja powinna wykonać pierwsze gesty. Uważam, że Turcji powinno bardziej zależeć na tym, żeby ustabilizować sytuację na tamtym terenie. Prezydent Erdogan powinien jednoznacznie rozpocząć dialog z Rosją.

    Zobacz również:

    Erdogan zlekceważył pytanie o przeproszeniu Rosji za Su-24
    Ławrow: Rosja i UE mogą wrócić do partnerstwa
    Premier Turcji oznajmił, że rozumie reakcję Rosji na śmierć pilota Su-24
    Tagi:
    migranci, Daesh (Państwo Islamskie), NATO, Unia Europejska, Andrzej Zapałowski, Beata Szydło, Recep Tayyip Erdogan, Syria, Turcja, USA, Rosja, Polska
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz