13:14 21 Listopad 2017
Warszawa+ 0°C
Moskwa+ 0°C
Na żywo
    Sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg

    Opinia: NATO nie zdecyduje się na zaostrzenie stosunków z Rosją z powodu Turcji

    © AP Photo/ Virginia Mayo
    Opinie
    Krótki link
    4481218

    W Brukseli zakończyło się ostatnie w tym roku wspólne posiedzenie ministrów spraw zagranicznych 28 państw członkowskich NATO.

    Dzień wcześniej, we wtorek, w pierwszy dzień pracy, sojusznicy potwierdzili gwarancję bezpieczeństwa Turcji. Sekretarz generalny organizacji Jens Stoltenberg zapewnił, że sojusz nie zostawi Europy sam na sam z kryzysem migracji. I przytoczył przykład Afganistanu, jako najbardziej udane, jego zdaniem, doświadczenie rozwiązania problemu uchodźców.

    Ponadto kraje członkowskie uprzedziły, że w przypadku wybuchu wojny hybrydowej przeciwko jednemu z członków sojuszu, NATO może zacząć działać na podstawie 5. artykułu Traktatu Waszyngtońskiego. Głosi on, że atak na każdego członka NATO traktowany jest jako atak na sojuszu.

    Wypowiedzi te wskazują na to, że Sojusz zamierza kontynuować swój obecny kurs, uważa zastępca dyrektora Taurydzkiego Centrum Informacyjno-Analitycznego RISI Siergiej Jermakow.

     „W rzeczywistości jest to kontynuacja polityki konfrontacji z Rosją, ale w opcji miękkiej, czyli unikając poważnych konfrontacji z Rosją w sferze wojskowej. Ponadto kraje członkowskie NATO chcą chronić się przed tzw. zagrożeniem z Południa — jest to problem uchodźców, co sojusz rozumie przez międzynarodowy terroryzm. Ale, szczerze mówiąc, jego działania mają umiarkowany charakter. Tak samo zresztą, jak i wyrażone poparcie dla Turcji”, — powiedział Siergiej Jermakow.

    W odniesieniu do Ankary, jego zdaniem, sojusz ograniczył się na razie do standardowych sformułowań.

    „Te słowa, które zostały wypowiedziane przez wyższych urzędników zarówno na ostatnim nadzwyczajnym spotkaniu Rady NATO, jak i te decyzje, które zostały ogłoszone wczoraj na spotkaniu ministerialnym sojuszu, bardziej przypominają standardowe zwroty: że Turcja jest członkiem NATO, podlega ona piątemu artykułowi regulaminu. Ale w rzeczywistości wszystkie przyjęte decyzje nie świadczą o tym, że NATO koniecznie stanie za Turcją. W rzeczywistości, według Stoltenberga, Turcja powinna rozwiązać z Rosją problemy stosunków dwustronnych, tę konfrontację, która teraz powstała. Jedyną rzeczą, którą NATO potwierdziło, to że organizacja uważa terytorium Turcji za niepodzielne. Cóż, tak naprawdę nikt tego nie kwestionował”, — powiedział ekspert.

    Niemniej jednak, jak on sądzi, nie należy mówić o jakimś możliwym w niedalekiej przyszłości zbliżeniu NATO z Rosją.

    „Inną rzeczą jest to, że głos rozsądku w NATO jest obecny. Widzimy to na przykładzie Turcji. Co do wypowiedzi Polski o tym, że należy uznać za nieważny fundamentalny akt Rosja-NATO, to taka decyzja oczywiście nie została przyjęta. To po raz kolejny jest gra na kontrastach. Z jednej strony propozycje Warszawy o tym, że należy anulować Radę Rosja-NATO i instytucjonalny mechanizm naszych relacji. Ale z drugiej strony wyrażona inicjatywa szefa niemieckiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych, aby prace Rady Rosja-NATO zostały wznowione. Szanse na to zdecydowanie są. Ale teraz trwa poważny targ. I myślę, że w oświadczeniu szefa polskiej dyplomacji chodzi o to, aby Rada Rosja-NATO jeszcze nie działała i NATO mogło zachować twarz. A istniejące problemy były rozwiązywane w ramach jakichś czasowych memorandów”, — podsumował Siergiej Jermakow.

    Zobacz również:

    Car Putin i sułtan Erdogan
    „Płaszcz Erdogana” dla Kaczyńskiego
    Sekretarz generalny NATO ma podwójne standardy w „tureckiej kwestii"
    Tagi:
    NATO, Witold Waszczykowski, Jens Stoltenberg, Niemcy, Polska, Turcja, Rosja
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz