05:39 21 Listopad 2017
Warszawa-1°C
Moskwa0°C
Na żywo
    Minister spraw zagranicznych Czarnogóry Igor Luksić i Sekretarz Generalny NATO Jens Stoltenberg na spotkaniu w sztabie generalnym NATO w Brukseli

    Czarnogóra w NATO? - to równie bezsensowne jak dodanie kolejnego znajomego na Facebooku

    © REUTERS/ Eric Vidal
    Opinie
    Krótki link
    10700227

    Dlaczego NATO wciąż jeszcze istnieje, jeśli nie ma zagrożenia ze strony Rosji? I po co wciągać do niego Czarnogórę, kraj zamieszkały przez 650 tys. ludzi?

    Dlaczego NATO wciąż jeszcze istnieje? Oczywiście nie dlatego, żeby zapewniać bezpieczeństwo Stanom Zjednoczonym.

    Czarnogóra oddzieliła się od Serbii kilka lat temu, już po tym, jak oderwały się od niej inne państwa jugosłowiańskie. W Serbii zamieszkuje ok. 650 tys. ludzi, a jej PKB wynosi nieco ponad 4,6 mld dol. W serbskich siłach wojskowych służy 2080 osób, z czego 1500 w wojsku lądowym, 350 we flocie morskiej i 230 w lotnictwie.

    To dopiero imponujące liczby!

    Sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg uważa, że „Czarnogóra zrobiła wiele w tym kierunku, by stać się częścią euroatlantyckiej rodziny".

    Czarnogóra jest przepięknym krajem. Ale jaki może mieć ona związek z bezpieczeństwem Ameryki?

    To co wcześniej było sojuszem, skierowanym na obronę rozwalonych i zbiedniałych państw zachodnioeuropejskich przed masowym zabójcą Józefem Stalinem i jego Czerwoną Armią, przekształciło się w geopolityczny ekwiwalent klubu gentlemanów.

    Ambasador Czarnogóry będzie uczestniczyć w naradach wojskowych w Brukseli na równi z przedstawicielami Niemiec, Francji, Wielkiej Brytanii i Ameryki. Waszyngton okaże Podgoricy szczodrą pomoc finansową na modernizację jej sił zbrojnych. Członkostwo w NATO da Czarnogórze niemałą przewagę nad Serbią. I Serbowie będą strzeżenie przed kolejnym Hitlerem.

    Ale co z tego będzie miała Ameryka?

    Ameryka gromadzi swoich sojuszników, tak jak większość ludzi dodaje na swoim profilu w Facebooku nowych znajomych. Ameryka tylko w słowach stanowi supermocarstwo, jednak waszyngtońscy urzędnicy intensywnie starają się tylko skupić na sobie uwagę i przeciągnąć na swoją stronę inne kraje. I takim sposobem kolejni prezydenci i ustawodawcy Stanów Zjednoczonych udzielają obcym krajom gwarancji pod zastaw pieniędzy i istnień amerykańskich obywateli. Proszę sobie wyobrazić, co by było z Podgoricą, gdyby została wydana na pastwę losu, rzucona sama sobie na międzynarodowe wody. W istocie rzeczy, nic wielkiego by się nie wydarzyło.

    Zobowiązania Ameryki wobec Turcji, przyjaciela-wroga, staczającego się w kierunku autorytaryzmu i islamizmu mogą się okazać niebezpieczne. Po tym, jak Turcja — nota bene, często naruszająca przestrzeń powietrzną Grecji — strąciła rosyjski samolot, który na kilka sekund zawisnął w jej przestrzeni powietrznej, rząd Erdogana może wciągnąć NATO w konflikt z Moskwą. Istnieje niemało podejrzeń odnośnie tego, że Turcja postanowiła w taki sposób osłonić nielegalny handel ropą z Daesh („Państwem Islamskim") lub też ukarać Rosję za udzielanie wsparcia rządowi Asada w Syrii.

    Początkowo NATO utworzone zostało po to, żeby stanowić swego rodzaju barierę na drodze wiodącej ku wojnie. Prowadzona dziś polityka grozi przekształceniem sojuszu w pas napędowy wojny.

    Koniec końców, od czasu zakończenia II wojny światowej upłynęło już 70 lat. PKB i ludność państw Unii Europejskich wynoszą więcej, niż te same wskaźniki w Ameryce, i znacznie więcej niż w Rosji. Czy zatem nie nadszedł czas, by bogaci przyjaciele Waszyngtonu zaczęli bronić samych siebie?

    Po co ciągną ją do NATO?

    Stoltenberg oświadczył: „To początek pięknego sojuszu". Być może dla Czarnogóry tak, ale na pewno nie dla Amerykańców, którzy będą za to płacić.    

    Zobacz również:

    Były asystent dyrektora CIA nie wierzy w kolejną zimną wojnę
    NI: USA powinny zaprzestać bezmyślnej ekspansji NATO
    „The Washington Post” o finansowych trudnościach PI
    Al-Asad porównał rezultaty działań koalicji i Rosji w Syrii
    Tagi:
    NATO, Jens Stoltenberg, Czarnogóra
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz