18:25 23 Wrzesień 2017
Warszawa+ 18°C
Moskwa+ 14°C
Na żywo
    Uchodźcy

    Fala imigrantów podmywa chrześcijańskie fundamenty Europy

    © AP Photo/ Emre Tazegul
    Opinie
    Krótki link
    Irina Czajko
    61084572

    Ostatnia decyzja Komisji Europejskiej dotycząca przesiedlania części uchodźców ze Szwecji do innych krajów europejskich stała się przyczynkiem do kolejnych debat i dyskusji na temat przyszłości Europy. Co najbardziej niepokoi Polaków i Europejczyków w swym ogóle? Swoją opinią podzielił się Bogdan Piętka, polski politolog i publicysta.

    Irina Czajko: Komisja Europejska chce ulżyć Szwecji i proponuje przesiedlić przybyłych tam uchodźców z Iraku, Syrii i Erytrei, rozdzielając ich pomiędzy inne państwa europejskie. W tej sytuacji Polska musiałaby przyjąć dodatkowo ok. 1800 osób. Jakiej można się w związku z tym spodziewać reakcji ze strony polskiego społeczeństwa?

    Uchodźcy w Szwecji
    © REUTERS/ Adam Ihse/TT News Agency
    Bogdan Piętka: Reakcja polskiego społeczeństwa będzie z pewnością negatywna. Reakcja ta nie wynika z jakichś rasistowskich czy szowinistycznych przesłanek, o co media, także polskie, oskarżają społeczeństwo polskie. Reakcja ta wynika z uzasadnionych obaw. Myślę, że teraz, po zamachach w Paryżu i w Egipcie, obawy te są podwójnie uzasadnione. Wiemy przecież, że za zamachami w Paryżu stoją m.in. osoby zawerbowane w obozach uchodźców na Węgrzech. Obawy Polaków odnośnie rozlokowania w niej kontyngentu migrantów są więc jak najbardziej uzasadnione. I jest w pełni zrozumiałe, że Polacy oczekiwaliby od polskiego rządu zajęcia bardziej stanowczego stanowiska wobec problemu narzucania przez Unię Europejską kwot uchodźców.

    IC.: Czy obawy Polaków związane z przyjmowaniem uchodźców z krajów muzułmańskich biorą się tylko z niedawnych zamachów w Egipcie i w Paryżu, czy może są też inne przyczyny, jak na przykład utrata chrześcijańskiej tożsamości.

    Islamiści z Daesh
    © REUTERS/ Social Media Website
    BP: Oczywiście, obawy Polaków związane są w dużej mierze z utratą kulturalnej tożsamości. To z czym mamy teraz do czynienia, to najazd na Europę, i nie ma w tym stwierdzeniu ani przesady ani podtekstu ksenofobicznego. Nie ważne, czy jest on skutkiem destabilizowania przez Stany Zjednoczone regionu Afryki Północnej i Bliskiego Wschodu, czy może jest on sterowany przez Państwo Islamskie, zrodzone, nota bene, też przez amerykańską politykę na Bliskim Wschodzie. Faktem jest, że mamy do czynienia z najazdem, i instynkt samozachowawczy każe nam się przed nim bronić.

    Zresztą, czy można spodziewać się innej reakcji u Polaków wobec wlewającej się do Europy fali osób pochodzących z innego kręgu kulturowego, nastawionego do Europy co najmniej niechętnie, jeśli nie wrogo? Nie można się spodziewać, że nastąpi asymilacja tych ludzi; że wkomponują się oni w europejską kulturę i miejscowe zwyczaje. Będą raczej starali się narzucić w nowym środowisku swoje reguły gry i swoje zwyczaje. Obawa utraty własnej tożsamości jest bardzo poważna i uzasadniona.

    Zauważmy też, że Europa Zachodnia utraciła swoją chrześcijańską tożsamość już dawno. Powstałą próżnię musiało coś zapełnić, i zapełnił ją islam.

    W tym miejscu należy powiedzieć, skąd właściwie wzięło się „Państwo Islamskie" i kto wywołał wojnę domową w Syrii. Zauważmy na początek, że wojna domowa w Syrii nie jest w istocie wojną domową, lecz agresją na Syrię zainspirowaną przez Stany Zjednoczone, Francję i Wielką Brytanię. Dyktatura Baszara al-Asada — jak przyjęło się określać rządy syryjskiego prezydenta — była zwalczana przy pomocy organizacji terrorystycznych, takich jak Dżabhat-an-Nusra, syryjską odnogę „Al-Kaidy". Potem pojawiło się „Państwo Islamskie", które jest owocem amerykańskiej polityki w Iraku.

    Stany Zjednoczone i ich zachodnioeuropejscy partnerzy powinni teraz posprzątać po sobie ten bałagan, ale coś nie widać, aby się to tego kwapili. 30 września Rosja, w porozumieniu z syryjskim rządem, rozpoczęła operację powietrzną przeciwko „Państwu Islamskiemu". Przed zamachami w Paryżu ta operacja była mocno krytykowana w zachodnich mediach, które oskarżały Rosję, że ta bombarduje bynajmniej nie pozycje dżihadystów, a „demokratyczną" opozycję. Ale jaką „demokratyczną" opozycję? To są wszystko organizacje terrorystyczne.

    Niestety ich sponsorzy, tj. Stany Zjednoczone, Turcja, Francja, Wielka Brytania i Arabia Saudyjska, utraciły nad nimi kontrolę, zwłaszcza nad bronią, którą im przekazują. Niewykluczone, że właśnie z tej broni strzelali w Paryżu terroryści.

    Zobacz również:

    Il Giornale: NATO prowokuje nowy rozłam w stosunkach z Rosją
    Dlaczego Czechy nie poparły Polski?
    Iracki ludowy ruch oporu ostrzegł Turcję przed skutkami odmówienia wyprowadzenia wojsk
    Pekińskie władze ogłosiły czerwony alert z powodu smogu
    Trump zaproponował zamknąć wjazd do USA muzułmanom
    Tagi:
    uchodźcy, Daesh (Państwo Islamskie), Bogdan Piętka, Unia Europejska, Polska
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz