20:58 02 Lipiec 2020
Opinie
Krótki link
4232
Subskrybuj nas na

W raporcie amerykańskiej firmy konsultingowej zajmującej się kwestiami bezpieczeństwa „Soufan Group” zauważono, że liczba cudzoziemców, którzy wyjeżdżają na walki do Syrii po stronie zbrojnych grup ekstremistycznych, w ciągu ostatnich 18 miesięcy podwoiła się i według różnych szacunków osiągnęła od 27 do 31 tysięcy osób.

Z krajów, skąd do Syrii udaje się największa liczba bojowników, na pierwszym miejscu są Niemcy, a następnie Francja, Anglia i Belgia.

Dyrektor Centrum Studiów ds. Bezpieczeństwa i Walki z Międzynarodowym Terroryzmem, nauczyciel Akademii Policyjnej Turcji Nedżati Anaz w wywiadzie dla Sputnika skomentował przyczyny wzrostu liczby zagranicznych najemników w szeregach Daesh i innych grupach zbrojnych.

„Główną przyczyną jest aura romantyzmu wokół Daesh dla niezadowolonych z życia młodych ludzi”

Nedżati Anaz podkreślił, że większość przyłączających się do Daesh zagranicznych bojowników pochodzi z krajów zachodnich. „Powodem tego jest osobliwa romantyczna aura, którą niezadowoleni ze swojego życia młodzi ludzie widzą wokół Daesh, — powiedział Anaz. Niezadowolona z życia młodzież, która w żaden sposób nie może wpłynąć na polityczne i socjalne realia w swoim kraju, na portalach społecznościowych obserwuje to, co dzieje się w Syrii i Iraku i zaczyna tworzyć sobie romantyczny wizerunek „bojownika za wiarę” przeciwko całemu światu. Ten właśnie obraz zachęca również młodych ludzi na Zachodzie, aby wyjechać do Syrii i dołącz do szeregów Daesh, — powiedział Anaz.

„Daesh — geopolityczny gracz, który karmi się islamską retoryką”

Według Anaza główną różnicą Daesh od innych organizacji tego typu, na przykład od Al-Kaidy, jest to, że aktywnie wykorzystuje islamską retorykę i jednocześnie jest geopolitycznym graczem. W przeciwieństwie do Al-Kaidy Daesh udało się w jakiś sposób przejąć kontrolę nad Syrią, Irakiem i Turcją. Obszar ten jest zamieszkany przez miliony ludzi, — powiedział Anaz.

Europa i Turcja powinny razem oprzeć się napływowi cudzoziemców do Daesh

Według Anaza poprzez współpracę między Europą a Turcją można zatrzymać napływ zagranicznych bojowników chcących dołączyć do Daesh: „Aby powstrzymać proces przyłączania się nowych członków do Daesh, Zachód musi w pierwszej kolejności podjąć niezbędne środki na własnym terytorium”, — uważa Anaz.

„Jeżeli Francja czy Wielka Brytania śledzą podejrzanych obywateli w ich własnym kraju, oni też powinni zapobiegać próbom opuszczenia ich terytorium. Jeśli nie uda się tego zrobić, muszą one poinformować o tym turecki wywiad i poprosić go o to. Ale już na pewno w żaden sposób nie oskarżać Turcji o własną niekompetencję”, — podsumował Anaz.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Pentagon planuje utworzyć bazy wojskowe w Afryce i na Bliskim Wschodzie do walki z Daesh
Washington Times: USA - wspólnicy Daesh
Pieskow: skuteczna walka z Daesh jest możliwa przy koordynacji działań państw
Tagi:
bojownik, Daesh (Państwo Islamskie), Belgia, Syria, Wielka Brytania, Francja, Niemcy
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz