02:39 24 Listopad 2017
Warszawa+ 3°C
Moskwa-5°C
Na żywo
    Witold Waszczykowski

    Nadzieja w Waszyngtonie

    © AFP 2017/ Emmanuel Dunand
    Opinie
    Krótki link
    Michał Gradzki
    122620815

    Polski rząd - rząd premier Beaty Szydło, ma równo miesiąc. I niewątpliwe sukcesy. Już po trzech tygodniach udało mu się skutecznie podzielić społeczeństwo. Po skłóceniu Polaków nastał czas na politykę międzynarodową.

    Ma 58 lat. W 1980 r. ukończył studia magisterskie na Wydziale Filozoficzno-Historycznym Uniwersytetu Łódzkiego. Na początku lat 90. odbył staż na Wydziale Stosunków Międzynarodowych Uniwersytetu w Oregonie. Przez rok (1992-1993 r.) kształcił się w Genewie (Geneva Centre for Security Policy). W 1993 uzyskał stopień naukowy doktora nauk humanistycznych w zakresie historii (praca: „Stany Zjednoczone a strategiczne rokowania rozbrojeniowe 1919-1936". Witold Waszczykowski — minister Spraw Zagranicznych RP.

    Ludzie, którzy go znają są zgodni, że to pobyt w USA go odmienił.

    — Zawsze był proamerykański i antysowiecki, ale po powrocie ze Stanów, na wszystko, na całą politykę zaczął patrzeć nie tyle z amerykańskiej perspektywy, co amerykańskiego kompleksu Polaka — wspomina go jeden z dawnych znajomych. — Zdominowała go myśl, by być tam kimś — uzupełnia.

    „Dostanę mundur, broń, do szafki kluczyk,

    Dowódca baczność, spocznij mnie nauczy".*

    Pracę w MSZ rozpoczął w 1992 r. Już 5 lat później, w 1997 r. spełniło się jego marzenie o stałej i bliskiej współpracy z Amerykanami. Rozpoczął pracę w Biurze Łącznikowym RP przy NATO. Zapowiadało się świetnie, tym bardziej, że był to jego pierwszy oficjalny — funkcyjny, wyjazd na placówkę zagraniczną.

    „Butami naszą piękną ziemię zmierzę —

    Jak łatwo być żołnierzem, żołnierzem…".

    Niestety. Marzenia o wspólnym z Amerykanami podboju świata trwały krótko. Zjechał z placówki po 2 latach. I to po sugestiach braci zza oceanu…

    W tym samym, 1999 r. został ambasadorem RP w Islamskiej Republice Iranu. Perskiego nie znał, orientalistą nie był, ale czy to takie ważne?

    „Wnet wszystkie ze łba spadną mi kłopoty.

    Nie trzeba mi wypłaty ni roboty".

    I tym razem się nie udało. Opuścił placówkę przed końcem 4-letniej kadencji w 2002 r. Wyjechał (powiedzmy to delikatnie) za sprawą sugestii Amerykanów, którzy choć nie utrzymują kontaktów dyplomatycznych z Iranem, mieli bardzo poważne i bardzo uzasadnione zastrzeżenia co do jego aktywności. W niesławie wrócił do Polski i zaszył się na trochę w MSZ-owskim niebycie.

    „Gdy każą — idę, gdy nie każą — leżę.

    Jak łatwo być żołnierzem, żołnierzem…".

    Jako, że za jego dwoma kolejnymi odwołaniami stali politycy, a przede wszystkim Prezydent RP wywodzący się z partii lewicowej, dokonał się w Witoldzie Waszczykowskim naturalny zwrot w prawą stronę sceny politycznej.

    Polska obchodzi Święto niepodległości
    © AP Photo/ Alik Keplicz
    Po stworzeniu przez PiS rządu mniejszościowego (późniejsza koalicja PiS — LPR — Samoobrona) został wiceministrem spraw zagranicznych RP. Zawdzięczał to nie dotychczasowym osiągnięciom, lecz koniunkturze politycznej. Stał się żołnierzem PiS-u.

    „A gdyby się historia jakaś działa,

    Ty jedno wiesz — Ojczyzna ci kazała".

    Oprócz serii kompromitacji RP na arenie międzynarodowej i skrajnie buńczucznych haseł płynących w tym czasie z gmachu przy ul. Szucha w Warszawie nic nie zostało. Tak samo jak z efektów prowadzonych przez Pana ministra Waszczykowskiego negocjacji z USA w sprawie instalacji w Polsce elementów tzw. tarczy antyrakietowej. W 2008 r. Platforma Obywatelska definitywnie podziękowała mu za starania na rzecz polskiej polityki zagranicznej. Trafił do Biura Bezpieczeństwa Narodowego (BBN) przy kancelarii prezydenta RP, którym był wówczas brat lidera PiS — Lech Kaczyński. Odszedł wraz z wyborem na ten urząd, polityka PO — Bronisława Komorowskiego. I skupił się na działalności opozycyjnej.

    Dzień Niepodległości w Warszawie, 11 listopada 2015 r.
    © Zdjęcie: EPA/Tomasz Gzell
    „I możesz w swą niewinność wierzyć szczerze.

    Jak łatwo być żołnierzem, żołnierzem…".

    Witold Waszczykowski jest ministrem spraw zagranicznych od miesiąca. Będzie nim raczej niedługo. W rozmowach ze znajomymi nie ukrywa swoich ambicji i planów zawodowych: chciałby zostać ambasadorem RP w USA. I to w miarę szybko! Okazja ku temu nadarzy się szybko. Kadencja obecnego ambasadora RP w USA, Ryszarda Schnepfa (bardzo doświadczonego dyplomaty) kończy się we wrześniu przyszłego roku. W tym samym czasie nastąpi zapewne przebudowa rządu Beaty Szydło… Jak długo Amerykanie wytrzymają z Witoldem Waszczykowskim w roli ambasadora RP pokaże czas.

    Świat wg W. Waszczykowskiego dzieli się na USA z państwami Unii Europejskiej, Rosję i resztę — nieistotną. Rosja jest dla niego naturalnym wrogiem. To tyle z wizji świata.

    A wizja polityki zagranicznej? Nie ma jej. Pojawiające się w ostatnich tygodniach liczne wywiady z polskim ministrem spraw zagranicznych, zasługują na uwagę (w końcu to minister), ale nie są warte głębszej analizy. Są to pojedyncze hasła z kampanii wyborczej PiS. Nie wnoszą i nie wniosą nic istotnego do polityki zagranicznej Unii Europejskiej. Pogorszą nasze stosunki z UE, pogorszą (co już się dzieje) stosunki z Niemcami i zapewne z Litwą. Zamrożą fatalny stan stosunków z Rosją. Nic nie wniosą w stosunki z Ukrainą, Białorusią. Słowem: zmniejszą znaczenie RP na arenie międzynarodowej tak, jak działo się to podczas poprzednich rządów PiS.

    W co więc optymistycznie wierzyć? Że uda się Witoldowi Waszczykowskiemu spełnić marzenie życia i wyjechać do Waszyngtonu. Może po roku, gdy znikną już unijno — rosyjskie sankcje, pojawi się ktoś, kto oprócz nienawidzenia Rosjan będzie umiał chociaż liczyć.

    *Bułat Okudżawa — Ballada amerykańskiego żołnierza".

    Michał Gradzki, polski publicysta

    Poglądy autora mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

    Zobacz również:

    Polska naciska na gaz
    „Czary Putina”: amerykańskie media są oburzone kontaktami z Moskwą
    „Szokujące zapowiedzi": ropa naftowa za 100 dolarów i silny rubel
    Tagi:
    Uniwersytet Łódzki, Biuro Bezpieczeństwa Narodowego, Platforma Obywatelska, Prawo i Sprawiedliwość, MSZ, NATO, Unia Europejska, Bułat Okudżawa, Witold Waszczykowski, Bronisław Komorowski, Litwa, Iran, Niemcy, USA, Rosja, Polska
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz