15:49 23 Listopad 2017
Warszawa+ 9°C
Moskwa-3°C
Na żywo
    Ukraińscy uchodźcy w punkcie granicznym w obwodzie donieckim na granicy Ukrainy z Rosją

    Rękas: Zwykły Ukrainiec wyzbył się już nadziei na lepsze jutro we własnym kraju

    © Sputnik. Sergey Averin
    Opinie
    Krótki link
    121224600

    Konrad Rękas, dziennikarz i jeden z wiceprzewodniczących partii Zmiana, opowiada w wywiadzie dla Leonida Sigana, redaktora radia "Sputnik", o tym, co zwykły Ukrainiec stracił w wyniku stowarzyszenia Ukrainy z Unią Europejską.

    Leonid Sigan: Stowarzyszenie Ukrainy z Unią Europejską jest już faktem. Co zwykły Ukrainiec zyska, a co straci?

    Pierwszy zastępca dyrektora zarządzającego MFW David Lipton
    © AFP 2017/ Yoshikazu Tsuno
    Konrad Rękas: Zwykły Ukrainiec już odczuwa konsekwencje tego, co się wydarzyło, a po styczniu 2016 roku odczuje je jeszcze dotkliwiej. Pakiet, który Unia Europejska i MFW narzuciły Ukrainie nie odbiega od innych tego typu projektów MFW, z tym, że jest jeszcze szybszy i jeszcze drastyczniejszy od tych, jakie testowano w innych krajach. Związany jest przede wszystkim z wyraźnym podniesieniem kosztów życia i obciążeniami w sferze socjalnej, które uderzają zwłaszcza w najuboższych i emerytów.

    Pakiet ten stanowi bardzo silną blokadę dla rozwoju związków z polityką podatkową, natomiast, wbrew temu co mówią władze w Kijowie i w MFW, ułatwia korupcję, co widać zresztą po proponowanych przepisach w tym zakresie. Przepisy podatkowe są zaś tak skonstruowane, aby były najkorzystniejsze dla wchodzących powoli na rynek ukraiński zachodnich firm, które skolonizują tamtejszą gospodarkę przy likwidacji lokalnej przedsiębiorczości.

    Bilans ekonomiczny tych przemian i perspektywa czasowa w przyszłym roku jest jednonacznie niekorzystna dla Ukraińców. Ich nadzieje na to, że odtąd będzie się żyło lepiej, że przegonione zostaną skorumpowane elity — te nadzieje zostały rozwiane i nikt już chyba na Ukrainie nie ma w tym względzie żadnych złudzeń. Dziś zwykły Ukrainiec widzi tylko jeden pozytyw w całym tym „europejskim" kursie prezydenta Poroszenki, a mianowicie to, że uda mu się ze swojego kraju uciec do Europy. Napływ Ukraińców do Europy będzie z każdym rokiem odczuwalniejszy, w miarę, jak Unia Europejska zgłaszać będzie zapotrzebowanie na tanią siłę roboczą. Choć i w tym miejscu trzeba powiedzieć, że to zapotrzebowanie zostało już w dużej mierze zaspokojone przez migrantów z Afryki i Bliskiego Wschodu, gdzie siła robocza jest jeszcze tańsza. Niemcy otworzyły swoje granice specjalnie dla tego typu imigracji.

    Całość wywiadu z Konradem Rękasem zostanie opublikowana w najbliższym czasie.

    Zobacz również:

    Ukraina i NATO podpisały plan współpracy w sferze obrony
    Ukraina wprowadziła moratorium na spłatę długu wobec Rosji
    Putin: Europa powinna uczestniczyć w podejmowaniu decyzji
    Tagi:
    gospodarka, emigracja, Unia Europejska, MFW, Leonid Sigan, Konrad Rękas, Ukraina
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz