21:30 16 Sierpień 2017
Warszawa+ 24°C
Moskwa+ 17°C
Na żywo
    Obchody wielkanocne w kościele katolickim w Krasnojarsku

    Moskiewscy katolicy

    © REUTERS/ Ilya Naymushin
    Opinie
    Krótki link
    Grażyna Garboś
    131341

    Ponad miliard katolików we wszystkich zakątkach świata obchodzi Boże Narodzenie. W tym kontekście radio "Sputnik" przeprowadziło wywiad na temat kościoła katolickiego w Moskwie z ks. Arkadiuszem służącym w soborze katedralnym Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Marii Panny.

    Grażyna Garboś: Ile jest w ogóle kościołów katolickich w Moskwie?

    Ks. Arkadiusz: Mamy pięć parafii. Parafia Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Marii Panny w katedrze, która jest głównym  kościołem Rosji. W kościele świętego Ludwika Francuskiego, który nie był zamknięty nawet w czasie rewolucji, ale oczywiście uczęszczanie do niego było utrudnione, mieści się parafia św. Ludwika (głównie francuskojęzyczna) i parafia św. Piotra i Pawła. Dlaczego dwie parafie w jednej świątyni? Bowiem druga parafia jest pozbawiona swojego kościoła. Jakieś 200 metrów od kościoła św. Ludwika stoi kościół Apostołów Piotra i Pawła, który, niestety, nie wrócił do wspólnoty katolickiej, a jest o najstarszą świątynią katolicką w Moskwie.

    Mamy też zakon werbistów, którym udało się zakupić dom kultury na osiedlu moskiewskim Lublino. Wykonano tam remont, aby gmach mógł służyć wspólnocie św. Olgi. No i z pozwolenia księdza biskupa ma powstać jeszcze jedna parafia katolicka — Świętej Rodziny. Borykamy się jeszcze ze wszelkimi formalnościami w sprawie zezwolenia na budowę kościoła.

    GG.: Gdy przyjechałam do Moskwy w latach 80-tych katedra była majestatycznym budynkiem, ale pozbawionym wszelkich atrybutów budowli sakralnej. Znajdowały się w niej różne firmy. Proszę nam opowiedzieć o historii odzyskania kościoła dla wiernych.

    Ks. A.: Kościół zaczęto budować na początku XX wieku. Ukończenie prac nastąpiło w 1911 roku. Środki na budowę płynęły przede wszystkim ze składek wspólnoty polskiej, liczącej około 30 tysięcy osób. Również wspólnota litewska uczestniczyła w ofierze na ten kościół. Po rewolucji, w okresie prześladowania ludzi wierzących,  księdza proboszcza Michała Cakula wielokrotnie aresztowano, a w 1937 roku, kiedy wzmogły się represje, rozstrzelano go. Kościół został własnością państwową.

    Pierwsze działanie dla odzyskania kościoła to jest rok 1990, kiedy 8 grudnia sprawowano pierwszą mszę świętą bezpośrednio na schodach, przy wejściu do kościoła. Sytuacja była niesamowita — koło modlących się przechodzili ludzie do pracy, bo wielka budowla była wewnątrz podzielona na 4 kondygnacje. Na pierwszym piętrze znajdowała się fabryka. Na drugim biura, na trzecim mieszkania dla robotników. Faktycznie katolicy otrzymali obietnicę, że będzie im zwrócona świątynia. 

    Do 1994 roku ksiądz proboszcz Józef Zaniewski, któremu polecono odzyskanie kościoła Niepokalanego Poczęcia, próbował to załatwić pokojowo. Kiedy jednak pojawiły się obawy, że ktoś może kościół kupić, ksiądz proboszcz Zaniewski zaprosił telewizję włoską i zebrał grupę inicjatywną. Parafianie weszli do kościoła i zaczęto usuwać maszyny, gruz. Nie obeszło się bez konfrontacji z milicją. Telewizja włoska wszystko sfilmowała i rozpowszechniła nagranie w Europie. Pod taką presją ówczesny mer Moskwy Jurij Łużkow podpisał zezwolenie na oddanie kościoła. Jednak to było tylko na papierze. Przez następne dwa lata dosłownie „odbijano" kolejne pomieszczenia. Po zajęciu wszystkich, w 1996 roku rozpoczęto odbudowę, a od 1999 roku katedra wygląda tak, jak obecnie.

    Całość wywiadu z ks. Arkadiuszem ukaże się na naszym portalu w najbliższym czasie.

    Zobacz również:

    Co czeka rosyjską gospodarkę w 2016 roku?
    Rewolucja październikowa w stylu PiS
    Wojskowe renifery Santa Clausa
    Regiony Rosji: pojawiły się banknoty z Krymem i Sewastopolem
    Tagi:
    kościół katolicki, Moskwa
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz